Pamiętam czasy, kiedy wspólnie z rodzicami jeździłam w wakacje na boryszewski zalew. Było w miarę czysto, dało się spokojnie wejść do wody, a teraz to jakiś koszmar. Ciekawe kto jest właścicielem zalewu i dlaczego nie pomyślał o jego rewitalizacji! Przecież gdyby to wszystko uporządkować, zrobić infrastrukturę - normalne toalety, jakieś knajpki, to byłby raj dla mieszkańców! Szkoda, że teraz mają z niego pożytek tylko wędkarze...
Pamiętam czasy, kiedy wspólnie z rodzicami jeździłam w wakacje na boryszewski zalew. Było w miarę czysto, dało się spokojnie wejść do wody, a teraz to jakiś koszmar. Ciekawe kto jest właścicielem zalewu i dlaczego nie pomyślał o jego rewitalizacji! Przecież gdyby to wszystko uporządkować, zrobić infrastrukturę - normalne toalety, jakieś knajpki, to byłby raj dla mieszkańców! Szkoda, że teraz mają z niego pożytek tylko wędkarze...