Reklama
  • lukaszek_socho2009-02-25 13:55:59

    W dzisiejszym numerze Expressu Sochaczewskiego na stronie 4 ukazał się artykuł pt "Zamiast modlitw hamowanie pulsacyjne".
    Na wstępie autor artykułu pisze,że jego zdaniem większość kierowców podczas poślizgu wciska hamulec do dechy, a często nie wiedzieć czemu [ pi ] gazu.
    Po takim wstępie liczyłem,że zaraz się dowiem jak należy profesjonalnie zachować się w poślizgu.

    Niestety dowiedziałem się tylko tyle,że w trudnych warunkach należy zachować większy odstęp,ograniczyć prędkość i pobieżnie,że w poślizgu kontrujemy kierownicą w przeciwną stronę do kierunku poślizgu.
    Ale tyle to w sumie każdy wie.Przydałoby się przy okazji tak tragicznego zdarzenia napisać obszernie jak powinniśmy zachować się gdy już nasze auto wpadnie w poślizg.Każdemu może się przytrafić poślizg i to nie koniecznie z naszej winy ale przykładowo w sytuacji gdy inny użytkownik drogi popełnił błąd my chcieliśmy uniknąć wypadku,skręciliśmy gwałtownie no i wpadliśmy w poślizg.
    Poradę żeby kontrować kierownicą uważam za dalece nie wystarczającą.
    Należałoby coś powiedzieć,że w poślizgu gwałtowne zdjęcie nogi z gazu spowoduje hamowanie silnikiem co przy aucie przednionapędowym sprawi,że tył samochodu niczym nie hamowany zacznie wyprzedzać po półokręgu przód hamowany silnikiem.
    Ja przykładowo w poślizgu jadąc autem przednionapędowym na pewno nie zdjąłbym nogi z gazu,a wręcz nieznacznie dodałbym gazu, aby przyspieszając wymusić sytuację w której przednia oś zacznie ciągnąc tył co spowoduje najechanie tylnych kół na ślady przednich i ustanie poślizgu bocznego czyli najniebezpieczniejszego z poślizgów w którym nie kontrolujemy toru jazdy i jedziemy tam gdzie nas prawa fizyki prowadzą.

    Nie wiem niestety czy moje postępowanie byłoby słuszne,a chętnie tego bym się dowiedział dlatego rozpoczynam na forum dyskusję w której być może weźmie udział ktoś kto posiada wiedzę o poślizgach i ich przeciwdziałaniu i naświetli na forum temat.


  • Gąsior 2009-02-25 16:58:00

    Mnie szczególnie podoba się tytuł tego artykułu. Wysoce zaskakujący, zważywszy na konfesyjny charakter tygodnika.

  • trycja 2009-02-26 16:24:35

    Hmm, jak wpadniesz w poślizg napędem na przód, to dodanie gazu spowoduje dalszy poślizg... Z mojego doświadczenia przynajmniej. Kopnięcie hamulca, a następnie pulsacyjne hamowanie się sprawdza. Natomiast jak ponosi Ci poślizgiem auto z tylnym napędem, to żeby wyjść z poślizgu musisz lekko dodać gazu... To też z mojego doświadczenia. A inna sprawa, to że niektóre auta (a raczej większość teraz) ma ABS, czyli w razie hamowania stajemy obydwoma nogami z całej siły na hamulec :))))

  • Kontrabasistka7 2009-02-26 19:10:24

    ale co Ci to da, że staniesz na hamulcu przy abesie jak droga hamowania jest wydłużona. Ja robiłam prawko w policji i policjant uczył mnie jeździć, dużo rzeczy mi pokazał i wytłumaczył, dzięki temu żyję, bo jak mi debil na czołówkę wyjechał to wiedziałam co mam zrobić, te rady z expresu są ogólnikowe ale dobre, reszta wychodzi jak masz niebezpieczna sytuację.

  • Reklama
  • trycja 2009-02-26 19:39:04

    Ja mówiłam a propos sposobu hamowania z ABS-em - że bez pulsowania.

    A wiadomo, że praktyka, praktyka najważniejsza i nie rady z gazetki tylko na żywo w aucie od osoby, która wie co mówi. Bo nie da się korespondencyjnie nauczyć jeździć i to bezpiecznie. Odruchów na drodze też się trzeba nauczyć, samo się nie zrobi.

  • Kontrabasistka7 2009-02-26 20:59:38

    Tak masz rację, ale nie wszyscy wiedzą, że Abs wydłuża drogę hamowania. Teoria która wbijają do głowy jest bardzo potrzebna, ale nie ma to jak praktyka, bo wtedy widzisz konkretnie o co chodzi. Ja nie ukrywam, że teoria jaki rzeczy które mi pokazywano i ze mną ćwiczono bardzo mi pomogły.

  • olek1985 2009-02-28 10:59:21

    ABS wydłuża drogę hamowania, ale jest po to, żeby ominąć przeszkodę z wciśniętym hamulcem do podłogi i operujesz kierownicą żeby przeszkodę ominąć w prawo lub w lewo.. A z doświadczenia wiem, że napęd na 4 koła jest bardzo piękną i bezpieczną sprawą, polecam..

  • redzinska@wp.pl 2009-03-03 10:53:41

    nie wpadłam jeszcze w niewiadomo jak wielki poślizg,ale wiem,ze z niektórzych aytacji niema wyjścia, np. Jadąc sobię wiejską nieodśnierzoną asfaltową drogą nie widzisz gdzie jest pobocze a gdzie jezdnia na liczniku 30 km/h a samochód łapiąc się bardziej zaśnierzonej części drogi wpada w poślizg obraca sie o 360 stopni, bo łapie pobocze itp.

    A wracając to tematu , ja nie chamuje staram się utrzymywać prędkość i nie robić gwałtownych ruchów kierownicą,ale taki przypadek miałąm tylko na prostej drodze i nic przede mną nie nie jechało , nie stało itp.

  • Reklama
  • kiler 2009-04-11 20:24:47

    Z doświadczenia!Dobry dowcip.Jeden taki też był "doświadczony" i to doświadczenie go zgubiło.

  • Jazgor 2009-04-14 10:11:50

    jedynie trycji rady wydają się być poprawne. niesłusznym jest twierdzenie, ze abs wydłuża drogę hamowania. wszystko zależy od warunków. a to oznacza: prędkość, rodzaj nawierzchni, jej temperatura, rodzaj i jakość opon, nadsterowność bądź podsterowność auta, rodzaj napędu. Dodatkowo moc silnika (bardziej moment niz konie mechaniczne), sztywność zawieszenia i przede wszystkim kierujący, który powinien mieć świadomość powyższego. każdy poślizg jest inny i nie ma jednej rady na wyjście z niego. najważniejsze jest doświadczenie. wszystkie Państwa "gdybania" są nieodpowiedzialne. zastanowili się Państwo, że jak ktoś z nich skorzysta, to może mieć pretensje za cud-rady?

  • Jazgor 2009-04-14 10:23:25

    sorry że tak raz za razem się pojawiam, ale nurtuje mnie to pytanie i muszę je koniecznie Państwu zadać. Otóż, jak wygląda wg. Państwa hamowanie pulsacyjne, ktoś próbował? Trycja z tym walnięciem w [ pi ] hamulca (przy ABS-ie) była blisko.

  • trycja 2009-04-14 12:12:00

    Quiz jakiś? :)))

  • Reklama
  • Jazgor 2009-04-14 14:14:41

    to było retoryczne pytanie. niech każdy sobie sam odpowie. Jazda samochodem to przede wszystkim pokora wobec innych uczestników ruchu i swoich umiejętności.

  • trycja 2009-04-14 14:36:56

    Co racja, to racja.

  • olek1985 2009-04-16 06:17:26

    Tu też sobie daruje komentarz. Góra z górą ...



Reklama
Reklama