Labrador to chyba nie nadaje się zbytnio do pilnowania czegokolwiek więc to chyba zły pomysł. A jeśli chcesz psa odwiedź Schronisko Azorek tam jest bardzo duży wybór psów wszelkiej maści, wielkości itp. One czekają na dom i opiekę.
no własnie oddalam pol-owczarka czarnego szczeniak 4msc -jak nowi wlasciciele beda mieli z nim problem to moze sie uda tutaj.....-ogloszenie ze ,,oddam za darmo,, jest na e-sochaczew razem ze zdjeciem :-)
sochmark,piszesz że do poprzedniego zarządcy miałeś zaufanie do obecnego nie,słuchaj ,obsada się zmieniła trudno stało się ,ale zwierzęta pozostały ,jak coś to chętnie pojadę z tobą i pomogę wybrać dla ciebie psa.
Dziękuję ale do Azorka nigdy nie odwiedzę , a to dlatego , ż warunki umowy adopcyjnej są
nie do przyjęcia , każdy jest traktowany jak potencjalny przestępca - kara 2000 zł , i jakiś dzieciak będzie mnie sprawdzał , nie jestem chińczykiem , ani sadystą .
Jaka kara??? Jaki dzieciak do sprawdzania??? Z tego, co mi mówiono, mimo zmiany zarządcy warunki adopcyjne mają pozostać identyczne jak wcześniej. A według tych warunków nikt osób adoptujących nie traktował ani jak chińczyków, ani jak sadystów. Możesz wyjaśnić, o co Ci chodzi?
jak tak podchodzisz do sprawy do najlepiej złap sobie bezdomnego psa błąkającego się po ulicy i dla niego będzie to dobre i dla ciebie .TO CO ŻEŚ SIĘ DOCZYTAŁ TO SĄ WARUNKI UMOWY ADOPCYJNEJ NIE AZORKA TYLKO FUNDACJI NERO.NASZA UMOWA JEST ZUPEŁNIE INNA I NA PEWNO PRZYJAZNA DLA ADOPTUJĄCEGO.
Tak Szaweł, masz rację, to umowa adopcyjna Fundacji Nero. Jest tam punkt, który mówi o karze w przypadku nie zastosowania sie do umowy. Głównie chodzi o to by zwierzak trafił do ludzi, którzy bedą o niego dbać i właściwie traktować. Zwierzaki te już miały źle teraz mogą mieć tylko lepiej. Gadanie, że nikt nie bedzie sprawdzał w jakich warunkach żyje adoptowane zwierze, świadczy o tym, że nie do końca jest to dobry dom. Nie wiem dlaczego ktoś miałby sie wstydziś pokazać budę, w której zamieszka pies, albo czy po kilku tygodniach pobytu w nowym domu, kości psu nie wylazły spod futra. Widziałam dużo tzw dobrych domów, w których psie będzie mial dobre warunki. Szaweł pamiętasz Księcia?
Nero wiemy jak jest ,i o to własnie chodzi by adoptowany pies dostał dom ,miłość,i opiekę a nie jak sama wiesz, i oczywiście pamiętam księcia ,miało być pięknie a wiemy jak było ,dlatego dla mnie każdy kto jest przerażony umową adopcyjną nie jest godny tego psa dostać .
Każdy, kto nosi się z myślą przygarnięcia psa, przede wszystkim musi zacząć analizować ten temat od swojej strony – tzn. zastanowić się nad takimi kwestiami jak:
- jakie warunki możemy zapewnić zwierzęciu:
§ czy mieszkamy w domu czy w mieszkaniu (to drugie zmusza nas do zapewnienia psu odpowiedniej dawki ruchu na spacerach),
§ jak dużą powierzchnię mamy do dyspozycji (jeśli mieszkamy w kawalerce weźmy małego pieska, o którego nie będziemy się stale potykać),
§ na jakiej wysokości mieszkamy (jeśli mieszkamy na piętrze bez windy nie adoptujmy np. bernardyna czy dużego owczarka niemieckiego, bo gdy taki pies na starość będzie miał problemy np. ze stawami nie będziemy w stanie wnieść go do mieszkania po schodach),
§ czy chcemy, aby pies mieszkał w budzie (nawet w ciepłej budzie powinien mieszkać wyłącznie pies, który ma odpowiednią sierść i na zimę wyrasta mu dodatkowo ciepły podszerstek),
§ czy może szukamy psa na łańcuch (wtedy kupmy raczej elektroniczny alarm i nie skazujmy biednego zwierzęcia na cierpienie w niewoli!)
- ile czasu możemy poświęcić psu – wiadomo, że szczenię wymaga dużo więcej uwagi, opieki, spacerów (konieczność częstego załatwiania potrzeb fizjologicznych)
- jak duże jest nasze doświadczenie w kontakcie z psami (jeśli nie mieliśmy jeszcze nigdy własnego psa, którego sami wychowaliśmy – nie adoptujmy zwierzęcia „trudnej” rasy, ani zwierzęcia zbyt dużego (żeby bowiem wpłynąć na zachowanie psa o masie powyżej 30 kg możemy posłużyć się jedynie znajomością jego psychiki – nie uda się nam bowiem w sytuacji zagrożenia opanować psa fizycznie ani wziąć na ręce, gdy np. nie będzie chciał wejść do lecznicy weterynaryjnej); o specyfikę cech psa wybranej rasy zapytajmy przede wszystkim psiego trenera lub behawiorystę, a ew. w drugiej kolejności hodowcę, gdyż każdy pasjonat wybranej rasy będzie twierdził, że ta właśnie jest najwspanialsza, a ponadto może nadmiernie zachwalać swoje psy, jeśli będzie zainteresowany przede wszystkim potencjalnym zarobkiem;
- jak lubimy spędzać wolny czas – czyli zastanówmy się nad temperamentem, który powinien mieć nasz nowy przyjaciel (jeśli lubimy kanapę i telewizor nie decydujmy się na młodego, energicznego psa czy psa rasy pracującej)
- własny wiek i stan zdrowia – tu apeluję do sympatycznych państwa na emeryturze, którzy nadzwyczaj często planują wypełnienie sobie wolnego czasu poprzez opiekę nad szczenięciem – weźcie państwo pod uwagę fakt, że szczenię to obowiązek na kilkanaście lat – czy macie pewność, że gdy za kilka lat będziecie chcieli wyjechać do sanatorium będzie w pobliżu ktoś, kto bez problemu przejmie odpowiedzialność i opiekę nad waszym psem..? I czy dla waszego wieku i stylu życia nie lepszym towarzyszem byłaby np. niewielka, spokojna, kilkuletnia suczka? A może właśnie rozumiejąc potrzeby wieku ofiarujecie słoneczną jesień życia starszemu psu skazanemu na smutne dożywocie w schronisku?
Rozważmy wszystkie aspekty adopcji naradzając się z całą rodziną, żeby nie narażać psa po przejściach na niechęć ze strony któregoś z domowników.
Jak Ci się nie podoba umowa to znaczy że nie powinieneś mieć zwierzaka. Gdy kupujesz psa rasowego z hodowli to także podpisujesz umowę. Umowę w której hodowca ma prawo do kontroli warunków w jakich jest zwierzak. Plus w przypadku rażących zaniedbań może tego zwierzaka odebrać.
jeśli chodzi o mnie to same mądre rzeczy piszę a ty sochmark ,zastanów się co chcesz .A do pilnowania ogrodu to se ochronę wynajmij,nie będziesz musiał pełnej michy im dawać.
sochmark chyba faktycznie nie wie czego chce. Przypuszczam, że szuka rasowego, darmowego ładnego pieska tylko jest to zawoalowane dlatego tak się wymiguje przed wzięciem psa ze schroniska i od pomocy jakiej wolontariusze chcieli udzielić w wyborze. Jeśli ktoś chce nierasowego ( a nie "nie rasowego" nie z przymiotnikami piszemy razem!!!) pieska, któremu chce zapewnić kochający dom to idzie do schroniska i nie wygaduje bzdur.
napisałem na początku , że mnie nie jest po drodze z obecnym zarządem schroniska i uszanuj
to chłopie .
Już ma piesk takiego jak chciałem mieszniec , czarnej maści , ze schoniska w okolicznym mieście , dostarczyli , podpisaliśmy umowę , ja jestem zadowolony , piesek z czasem się
POSZUKUJĘ PSA , MAŚCI CZARNEJ , W MIARĘ MOŻLIWOŚCI LABRADORA , ROTTWEILERA ,
OWCZARKA , MOŻE TO BYĆ PIESEK NIE RASOWY , BYLE W MIARĘ MOŻLIWOŚCI DOŚĆ
DUŻY , DO PILNOWANIA OGRODY , W ZAMIAN PEŁNA MICHA , I SUPER OPIEKA .
Labrador to chyba nie nadaje się zbytnio do pilnowania czegokolwiek więc to chyba zły pomysł. A jeśli chcesz psa odwiedź Schronisko Azorek tam jest bardzo duży wybór psów wszelkiej maści, wielkości itp. One czekają na dom i opiekę.
Sochmark zapraszamy do Azorka :) Co prawda rasowych psiaków nie ma, ale jest sporo dużych i sympatycznych, które czekają na nowy dom.
poprzednim moim psem był labrador , mieszaniec , zszedł po czternastu latach , to był pies , który był
na prawach członka rodziny , i wiem co piszę . Poprzedni zarządca tak , obecni nie mam do nich zaufania , dlatego poszukuję od osoby prywatnej .
no własnie oddalam pol-owczarka czarnego szczeniak 4msc -jak nowi wlasciciele beda mieli z nim problem to moze sie uda tutaj.....-ogloszenie ze ,,oddam za darmo,, jest na e-sochaczew razem ze zdjeciem :-)
sochmark,piszesz że do poprzedniego zarządcy miałeś zaufanie do obecnego nie,słuchaj ,obsada się zmieniła trudno stało się ,ale zwierzęta pozostały ,jak coś to chętnie pojadę z tobą i pomogę wybrać dla ciebie psa.
Dokładnie. Psiaki tak samo potrzebują nowych domów teraz, jak i wcześniej. W razie czego również służę pomocą w wyborze :)
ZAPRASZAMY DO SCHRONISKA AZOREK -ZWIERZĘTA CZEKAJA
Dziękuję ale do Azorka nigdy nie odwiedzę , a to dlatego , ż warunki umowy adopcyjnej są
nie do przyjęcia , każdy jest traktowany jak potencjalny przestępca - kara 2000 zł , i jakiś dzieciak będzie mnie sprawdzał , nie jestem chińczykiem , ani sadystą .
Jaka kara??? Jaki dzieciak do sprawdzania??? Z tego, co mi mówiono, mimo zmiany zarządcy warunki adopcyjne mają pozostać identyczne jak wcześniej. A według tych warunków nikt osób adoptujących nie traktował ani jak chińczyków, ani jak sadystów. Możesz wyjaśnić, o co Ci chodzi?
Proszę przeczytać treść umowy adopcyjnej , jest w internecie .
Proszę przeczytać treść umowy adopcyjnej , jest w internecie .
jak tak podchodzisz do sprawy do najlepiej złap sobie bezdomnego psa błąkającego się po ulicy i dla niego będzie to dobre i dla ciebie .TO CO ŻEŚ SIĘ DOCZYTAŁ TO SĄ WARUNKI UMOWY ADOPCYJNEJ NIE AZORKA TYLKO FUNDACJI NERO.NASZA UMOWA JEST ZUPEŁNIE INNA I NA PEWNO PRZYJAZNA DLA ADOPTUJĄCEGO.
Tak Szaweł, masz rację, to umowa adopcyjna Fundacji Nero. Jest tam punkt, który mówi o karze w przypadku nie zastosowania sie do umowy. Głównie chodzi o to by zwierzak trafił do ludzi, którzy bedą o niego dbać i właściwie traktować. Zwierzaki te już miały źle teraz mogą mieć tylko lepiej. Gadanie, że nikt nie bedzie sprawdzał w jakich warunkach żyje adoptowane zwierze, świadczy o tym, że nie do końca jest to dobry dom. Nie wiem dlaczego ktoś miałby sie wstydziś pokazać budę, w której zamieszka pies, albo czy po kilku tygodniach pobytu w nowym domu, kości psu nie wylazły spod futra. Widziałam dużo tzw dobrych domów, w których psie będzie mial dobre warunki. Szaweł pamiętasz Księcia?
Nero wiemy jak jest ,i o to własnie chodzi by adoptowany pies dostał dom ,miłość,i opiekę a nie jak sama wiesz, i oczywiście pamiętam księcia ,miało być pięknie a wiemy jak było ,dlatego dla mnie każdy kto jest przerażony umową adopcyjną nie jest godny tego psa dostać .
Umowa nie ma być przyjazna dla biorącego zwierzak, tylko zabezpieczać jego warunki życia.
Umowa nie ma być przyjazna dla biorącego zwierzak, tylko zabezpieczać jego warunki życia.
Każdy, kto nosi się z myślą przygarnięcia psa, przede wszystkim musi zacząć analizować ten temat od swojej strony – tzn. zastanowić się nad takimi kwestiami jak:
- jakie warunki możemy zapewnić zwierzęciu:
§ czy mieszkamy w domu czy w mieszkaniu (to drugie zmusza nas do zapewnienia psu odpowiedniej dawki ruchu na spacerach),
§ jak dużą powierzchnię mamy do dyspozycji (jeśli mieszkamy w kawalerce weźmy małego pieska, o którego nie będziemy się stale potykać),
§ na jakiej wysokości mieszkamy (jeśli mieszkamy na piętrze bez windy nie adoptujmy np. bernardyna czy dużego owczarka niemieckiego, bo gdy taki pies na starość będzie miał problemy np. ze stawami nie będziemy w stanie wnieść go do mieszkania po schodach),
§ czy chcemy, aby pies mieszkał w budzie (nawet w ciepłej budzie powinien mieszkać wyłącznie pies, który ma odpowiednią sierść i na zimę wyrasta mu dodatkowo ciepły podszerstek),
§ czy może szukamy psa na łańcuch (wtedy kupmy raczej elektroniczny alarm i nie skazujmy biednego zwierzęcia na cierpienie w niewoli!)
- ile czasu możemy poświęcić psu – wiadomo, że szczenię wymaga dużo więcej uwagi, opieki, spacerów (konieczność częstego załatwiania potrzeb fizjologicznych)
- jak duże jest nasze doświadczenie w kontakcie z psami (jeśli nie mieliśmy jeszcze nigdy własnego psa, którego sami wychowaliśmy – nie adoptujmy zwierzęcia „trudnej” rasy, ani zwierzęcia zbyt dużego (żeby bowiem wpłynąć na zachowanie psa o masie powyżej 30 kg możemy posłużyć się jedynie znajomością jego psychiki – nie uda się nam bowiem w sytuacji zagrożenia opanować psa fizycznie ani wziąć na ręce, gdy np. nie będzie chciał wejść do lecznicy weterynaryjnej); o specyfikę cech psa wybranej rasy zapytajmy przede wszystkim psiego trenera lub behawiorystę, a ew. w drugiej kolejności hodowcę, gdyż każdy pasjonat wybranej rasy będzie twierdził, że ta właśnie jest najwspanialsza, a ponadto może nadmiernie zachwalać swoje psy, jeśli będzie zainteresowany przede wszystkim potencjalnym zarobkiem;
- jak lubimy spędzać wolny czas – czyli zastanówmy się nad temperamentem, który powinien mieć nasz nowy przyjaciel (jeśli lubimy kanapę i telewizor nie decydujmy się na młodego, energicznego psa czy psa rasy pracującej)
- własny wiek i stan zdrowia – tu apeluję do sympatycznych państwa na emeryturze, którzy nadzwyczaj często planują wypełnienie sobie wolnego czasu poprzez opiekę nad szczenięciem – weźcie państwo pod uwagę fakt, że szczenię to obowiązek na kilkanaście lat – czy macie pewność, że gdy za kilka lat będziecie chcieli wyjechać do sanatorium będzie w pobliżu ktoś, kto bez problemu przejmie odpowiedzialność i opiekę nad waszym psem..? I czy dla waszego wieku i stylu życia nie lepszym towarzyszem byłaby np. niewielka, spokojna, kilkuletnia suczka? A może właśnie rozumiejąc potrzeby wieku ofiarujecie słoneczną jesień życia starszemu psu skazanemu na smutne dożywocie w schronisku?
Rozważmy wszystkie aspekty adopcji naradzając się z całą rodziną, żeby nie narażać psa po przejściach na niechęć ze strony któregoś z domowników.
szawel - jak nie masz coś mądrego do powiedzenia to się nie wypowiadaj , umowa tak to tj.
podstawa , ale umowa jest dwustronna i ja jako stroną mam prawo do jej zapisów , czy w tej
umowie jest choć jeden punkt który obliguje do czegoś fundację , poza funkcją kontrolną .
Jak Ci się nie podoba umowa to znaczy że nie powinieneś mieć zwierzaka.
Gdy kupujesz psa rasowego z hodowli to także podpisujesz umowę.
Umowę w której hodowca ma prawo do kontroli warunków w jakich jest zwierzak.
Plus w przypadku rażących zaniedbań może tego zwierzaka odebrać.
Umowa ma zabezpieczyć zwierzę. Co Pan ma na myśli mówiąc o obligowaniu Fundacji?
Umowa ma zabezpieczyć zwierzę. Co Pan ma na myśli mówiąc o obligowaniu Fundacji?
jeśli chodzi o mnie to same mądre rzeczy piszę a ty sochmark ,zastanów się co chcesz .A do pilnowania ogrodu to se ochronę wynajmij,nie będziesz musiał pełnej michy im dawać.
szawel - zobacz ile błędów zrobiłeś a tak krótkim wpisie , do szkoły , anie do internetu .
ŚMIEJESZ SIĘ Z KOGOŚ A SAM LEDWO CO SKLECIŁEŚ TEKST ,(- POSZUKUJĘ PSA , MAŚCI CZARNEJ , W MIARĘ MOŻLIWOŚCI LABRADORA , ROTTWEILERA ,
OWCZARKA , MOŻE TO BYĆ PIESEK NIE RASOWY , BYLE W MIARĘ MOŻLIWOŚCI DOŚĆ
DUŻY , DO PILNOWANIA OGRODY , W ZAMIAN PEŁNA MICHA , I SUPER OPIEKA .)
,CHYBA OGRODU JAK JUŻ.sochmark zdecyduj się chodzi ci o psa czy o błędy ,chciałem ci pomóc ale widzę że szkoda mojego czasu.
sochmark chyba faktycznie nie wie czego chce. Przypuszczam, że szuka rasowego, darmowego ładnego pieska tylko jest to zawoalowane dlatego tak się wymiguje przed wzięciem psa ze schroniska i od pomocy jakiej wolontariusze chcieli udzielić w wyborze. Jeśli ktoś chce nierasowego ( a nie "nie rasowego" nie z przymiotnikami piszemy razem!!!) pieska, któremu chce zapewnić kochający dom to idzie do schroniska i nie wygaduje bzdur.
napisałem na początku , że mnie nie jest po drodze z obecnym zarządem schroniska i uszanuj
to chłopie .
Już ma piesk takiego jak chciałem mieszniec , czarnej maści , ze schoniska w okolicznym mieście , dostarczyli , podpisaliśmy umowę , ja jestem zadowolony , piesek z czasem się
przywyknie do nowego .
Na tym chcę zakończyć .