Inicjatorem Akcji jest Stowarzyszenie Obrońców Zwierząt „Arka”.
Celem akcji jest: - troska o zdrowie zwierząt towarzyszących, psów i kotów - zwrócenie uwagi na odpowiedzialną opiekę, kontrolę narodzin zwierząt towarzyszących - zmniejszenie ilości zwierząt bezdomnych trafiających do schronisk - zmniejszenie kosztów ponoszonych przez społeczeństwo na bezdomne zwierzęta - przekazanie pełnej informacji na temat zabiegu kastracji, jego zalet i wad
To akcja, która może pozwoli zapobiec narodzinom ogromnej ilości potencjalnych bezdomniaków.Szkoda, że w roku jest tylko jeden marzec.Dodam jeszcze, że Przychodnia Weterynaryjna na ul. Warszawskiej (Medi-vet) choć oficjalnie nie wpisała się na listę przychodni weterynaryjnych biorących udział w akcji, też w marcu sterylizuje stosując niższe ceny.
Akcje ze sterylizacja może i dobra sprawa z tym że wiem ze słyszenia że nie każdy jest skłonny wydać na ten zabieg kasę ,a może tak wprowadzić szczegółowe kontrole gospodarstw domowych spisanie zwierząt i wtedy zaczopowane i wałęsające się po mieście były by bardziej do rozwiązania z właścicielem problemu skuteczne ,proponuje powołanie komisji do spraw zwierząt i kontrola domów z pouczeniami i ewentualnymi nawet karami.Tylko znając nasze polaków podejście do tematu to skończy sie jak zwykle na pisaniu i nic więcej .
pisałam dawno temu w podobnym temacie ,że akcj ata to nic innego niż zniżka na zabieg kosztujący ok. 200 zł to 20 zł ! ostatnio też pojawił siw ten temat i kiedy odezwałam sie na forum ,żeby każdy właściciel psa gotowy był na taki wydatek MÓJ GłOS ZOSTAŁ SKASOWANY I NIE MA PO NIM ŚLADU zatem jaka to akcja , jaka promocja , po co czekać do wiosny licząc na zniżkę jesli ten upust nawet nie wystarczy na chocby szczepienie od przeciwko kleszczom czy na inną poradę - żadna akcja , zadna promocja ! o cenach jestem zorientowana na podstawie informacji z " wieżowca " i od weterynarz przy ul , Warszawskiej
Akcja jest ogólnopolska, niestety np w Warszawie cena sterylizacji suki to ok 400 zł i to jak się uchodzi weterynarza!
W Sochaczewie faktycznie różnica jest niewielka, ale to tylko dzięki temu, że nasze lecznice mają tak przystępne ceny!
JEŚLI KOGOŚ NIE STAC NA SZCZEPIENIE, STERYLIZACJE CZY W MIARĘ DOBRĄ KARMĘ DLA PSA - TO PO CO KOMUŚ PIES - TO NIE ZABAWKA, TYLKO ŻYWA ISTOTA ZA KTÓRĄ SIĘ BIERZE ODPOWIEDZIALNOŚĆ.
NIESTETY ODWIEDZAJĄĆ POLSKIE SCHRONISKA NIEWIELE CZŁONKÓW SPOŁECZEŃSTWA ZDAJE SOBIE Z TEGO SPRAWĘ.
Nooo a chipowanie to temat rzeka, rozwiązałby wiele problemów.
Co możemy zrobić? - możemy nasze psy wysterylizować i zachipować, a czytający ten artykuł może przemyśli temat i też coś zrobi w kierunku zapobiegania bezdomności.
Dokładnie - mając psa czy kota należy liczyć się z wydatkami. Chyba najlepiej byłoby dla niektórych, żeby zabieg był w ogóle za darmo, a jeszcze do tego może w bonusie jakaś darmowa karma? Ludzie, nie przesadzacie trochę?
Moim zdaniem akcja ma na celu przede wszystkim uświadamianie ludzi o problemie, a że przy okazji są jakieś zniżki, to tylko na plus.
jeśli ktoś ma wątpliwości odn sterylizacji to polecam ciekawą lekturę, dzięki której pozna fakty a odrzuci mity: http://www.akcjasterylizacji.pl/sterylizacja/zalety-sterylizacji Sama jestem właścicielką wykastrowanego kocura i psa i uważam, iż były to słuszne decyzje. Wykastrowany pies nie ucieka z domu za suczką, nie ma potrzeby włóczyć się po okolicy. Ponadto zachorowalność na pewne typy nowotworów i podatność na infekcje gł dróg moczowych spada u kotów i psów o ok 98 %......
gdyby udało sie wprowadzić sterylizację i znakowanie psów czipem - przymusowe - w dość krótkim czasie mielibyśmy problem opanowany. A tak, ciągle będziemy mieli bezpańskie zwierzęta.
Myślę, że problem nie zostanie rozwiazany do póki nasze społeczeństwo nie przestawi mózgownic na myślenie: zwierze = istota żywa. Takie akcje są jak najbardziej chwalebne, ale i tak dla dziewięćdzesięciu paru procent naszego społeczeństwa ani zniżki ani żadne akcje nie zachęcą do ludzkiego traktowania zwierzaków. A nawet czipowanie da się na pewno jakoś obejść, tak jak niedawno wpowadzone ustawy.
A wracając do tematu to podziękowania dla Maxivet za udział w akcji. Profesjonalna obsługa i doradztwo. Sterylizacja przeprowadzono laparoskopowo dzięki czemu kotka szybko doszła do siebie i już następnego dnia szalała jak zwykle.
Dobre sobie - i jak już widać może nie do końca to akcja lecz reklama ? (nabijanie komuś kasy i Wice-wersa) Mówiąc ściślej polityka Weterynarii i Ręka Rękę myje. Gdzieś ktoś komuś i niby Akcja. Na 100% więcej było by chętnych gdyby byłaby to akcja z prawdziwego zdarzenia. W końcu to usługa a nie rozdawanie darmo towaru. (Sama chętnie bym skorzystała jak było by mnie stać) To jest AKCJA - Tydzień walki z rakiem, ostatnio Bezpłatne badania mammograficzne no itp. i itd. Bo każda akcja ma racje bytu w słusznym celu. A właśnie ten problem dotyczy przecież wszystkich.
Reasumując żeby Akcja była akcją to niech ktoś się fizycznie weźmie za to bo jak ktoś narzucił ten temat i nie może sobie poradzić (bo widać że nie) to morze uderzyć i lokalnie rozwiązać ten problem przy użyciu władz naszego rejonu lub może niech wyjdą z inicjatywą ci którzy tak czynnie udzielają się na portalu na temat zwierząt a w szczególności psów.
I kolejne teorie spisku. Nawet wśród zwierząt są układy. Tusk nawet w sterylizacji macza palce.
Normalnie za zabieg sterylizacji płaci się około 250 zł. Laparoskopowo jeszcze więcej. W Warszawie nawet jeszcze więcej. Więc jednak 120 w porównaniu do kwot powyższych to niewątpliwie "akcja".
Dobre sobie - i jak już widać może nie do końca to akcja lecz reklama ? (nabijanie komuś kasy i Wice-wersa) Mówiąc ściślej polityka Weterynarii i Ręka Rękę myje. Gdzieś ktoś komuś i niby Akcja. Na 100% więcej było by chętnych gdyby byłaby to akcja z prawdziwego zdarzenia. W końcu to usługa a nie rozdawanie darmo towaru. (Sama chętnie bym skorzystała jak było by mnie stać) To jest AKCJA - Tydzień walki z rakiem, ostatnio Bezpłatne badania mammograficzne no itp. i itd. Bo każda akcja ma racje bytu w słusznym celu. A właśnie ten problem dotyczy przecież wszystkich.
Reasumując żeby Akcja była akcją to niech ktoś się fizycznie weźmie za to bo jak ktoś narzucił ten temat i nie może sobie poradzić (bo widać że nie) to morze uderzyć i lokalnie rozwiązać ten problem przy użyciu władz naszego rejonu lub może niech wyjdą z inicjatywą ci którzy tak czynnie udzielają się na portalu na temat zwierząt a w szczególności psów.
Chcieć to móc a móc to chcieć !
No czytam te psoty i padam trupem :-)))
Cóż, te teorie spiskowe i TANIEUDOLNOŚC LUDZI KTÓRZY NAPRAWDĘ CHCĄ COŚ DOBREGO ZROBIĆ!!! EHHH AMATORSZCZYZNA NA KAŻDYM KROKU.
PO CO W OGÓLE SIĘ ODZYWAĆ? LEPIEJ TYLKO CZEKAĆ AŻ KTOŚ COŚ BĘDZIE CHCIAŁ DOBREGO ZROBIĆ I WTEDY PRZYWALIĆ KOPA.
mój głos miał uświadomić ,że to nie AKCJA tylko zwykłe napędzanie klientów - bo jeśli ceny są prawie takie same przez cały rok to po co czekać na dany miesiąc ? zatem sterylizacja owszem ale nie nazywajmy tego " akcją promocyjną " ...
A może tak wreszcie pomyślimy o zwierzętach, zamast krytykować się nawzajem i doszukiwać, kto jaką kasę na tym zbije. Każda akcja, dzieki której na naszych ulicach będzie mniej wałęsających się bezdomnych i głodnych psów i kotów, jest warta zachodu. Ja osobiście przygarnełam 2 zwierzaki, małego ledwo żywego kociaka i wygłodzonego psa. Na więcej mnie nie stać, a często widze bezdomne stworzenia, że aż serce pęka.
Odpowiedż odnośnie posta kotki. Mammografia za darmo??? Przecież co miesiąc odprowadzamy składki do NFZ. A, że zabieg sterylizacji to nie towar tylko sama usługa no tu gratuluje. Nie wiem jak Twój wet ale mój używa narkozy, jakieś nitki do zaszycia, podwiązania, jakiś rekawiczek chirurgicznych, leków i pewnie wielu innych jeszcze rzeczy o których nie mam pojęcia. Słuchaj, ale jeżeli Twój wet robi to wszystko siła perswazji mówi" kotku połóż się i kot leży" Po czym sterylizuje bez otwierania zwierzęcia i bez szycia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dawaj namiary!!!!!!!!!!!!!
Teraz na poważnie w 100% zgadzam się z Berrym u nas Polaków, a zwłaszcza mieszkańców mniejszych miasteczek jest taka mentalność,że jak ktoś chce zrobić coś dobre to musi już mieć z tego korzyści. Od razu zapala nam się czerwona lampka " Uważaj na pewno chcą Cię wykorzystać". Jest to przykre,że odtrącamy wyciągnięta rękę............
Cieszę się, że rozpętała się taka dyskusja, właśnie chodzi o uświadomienie ludziom problemu bezsensownego, czasem przypadkowego rozmnażania i późniejszej bedomności zwierząt.
ZIZU - wspaniały gest - zwierzaki w domu to sama radość, hmmm no może nie sama, bądźmy realistami to tez obowiązek, ale ich spojrzenie rekompensuje dosłownie wszystko.
Problemem bezdomności powinno zająć się miasto. "Kastrowanie" własnego zwierzaka, który chodzi z nami na smyczy jest jak sterylizacja żony.
Uważam, że miasto powinno zająć się dopłatą do sterylizacji dla mieszkańców gminy i okolic, których świadomość jest bliska zeru, a młode często zabijają, topią lub zakopują żywcem.
Patrząc na to z innej strony. Często w różnych artykułach napisane jest, że to cena maksymalna, a u nas jak ze stołeczną policją. Mimo widełek za wykroczenie zawsze najwyższy mandat.
PROPONUJE przejechać się choćby do jednego z okolicznych schronisk i spojrzeć w oczy setkom zamkniętym tam psów, siedzących w zatłoczonych, brudnych i śmierdzących boksach, często po kilka miesięcy a nawet lat, w upale po 30 stp. i mrozie po minus 30 stp, czekających na swojego "przyjaciela" człowieka.... No niestety obraz schronisk jakoś nie przemawia za CUDOWNĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ SPOŁECZEŃSTWA, tak tutaj forsowaną, ani za ta CUDOWNĄ BEZINTETESONOŚCIĄ, gdzie ona jest dla tych psów tam zamkniętych? Bo raczej o niej nie słyszały....
To, że ich (psów ze schroniska) w mieście nie widać to nie znaczy, że problem zniknął, ONE TAM SĄ i CZUJĄ JAKO ISTOTY ŻYWE (?!?!?), a kastracja nie jest komercyjnym chwytem weterynarzy?!?!?! Tylko sposobem na ograniczenie liczby bezdomnych zwierząt, wszystkie sunie a czesto też i psy w schroniskach są poddawane takim zabiegom, są też chipowane, szkoda, że właściciele czworonogów nie robią tego samego....
Ale według mnie właśnie takiem celowi ma służyć ta akcja, cóż opinie są jak widać różne, a dyskusja się toczy i według mnie o to chodzi. Nikt nie będzie biegał po ulicach i zaganiał do weta na zabiegi, to kwestia wyboru, a przecinikom proponuje wyjazd do schroniska... albo chociazby wejście na stronę któregoś z nich lub przeczytanie, któregoś z tak wielu artykułów na temat interwencji
Ile jest przypadkowych pokryć suń, a później gorączkowego szukania domów dla szczeniąt, albo i nawet nie to, bo ludzi epotrafią w o wiele bardziej wyrafinowany sposób pozbyć się "problemu"??? CZy ludzie potrafią za nie wziąć odpowiedzialność - obraz w schroniskach według mnie świadczy o tym, że NIE.
W uzupełnieniu dodam, że jak dla mnie to nie akcja jest "pseudo", ale osoby krytykujące - to pseudo miłośnicy zwierząt. Cóż, nigdy nie da rady dogodzić wszystkim. Czy wobec tego najlepiej jest nic nie robić, a tylko krytykować?
Moim zdaniem nie jest to "pseudo akacja" tylko ogólnopolska akcja, której celem jest popularyzacja sterylizacji jako humanitarnej metody ograniczenia nadmiernej populacji bezdomnych zwierzaków! W krajach wysoko rozwiniętych sterylizacja psów czy kotów jest bardzo popularnym zabiegiem weterynaryjnym.
Moim zdaniem lepiej jest robić cokolwiek, i to mimo krytyki niż nie robić nic, bo wtedy jest już jakaś szansa, że choć 1 na 100 coś się uda zrobić.
Z kolei mam wrażenie, że iektórzy ludzie :-) wyznają pogląd, że lepiej krytykować i narzekać jak to jest źleeee, ale to już jest kwestia, hmmm nie wiem czego, zostawiam ten temat.
Hmmm no nie chciałam pisać jak daleko nam w tej kwestii do innych krajów, ale z mojego punktu widzenia chyba jesteśmy gdzieś po środku, bo oczywiście są też kraje gdzie zwierzęta mają dużo gorzej niż u nas, ale chyba nie z tej strony należy czerpać wzorce :-)
Wiecie co, czy to akcja, czy pseudo akcja, to nie ma znaczenia - ważne, że zwrócono uwagę na problem. Problem jest gigantyczny i jeśli tylko jedne zwierzę zostanie pozbawione możliwości rozmnażania się, to już jest maleńki krok w kierunku rozwiązania problemu.Zarówno schroniska jak i organizacje zajmujące się zwierzakami, wiemy co dzieje się w okresie szczenienia się suk - zwykle to wiosna i jesień. Telefony się urywają, bo nagle ktoś zrezygnował z zamówionego szczeniaka, lasy pełne są worków ze szczeniakami , znajdujemy je wszędzie - nie przesadzam. Wywiezione suki kopią nory, szczenią się w ruinach, ........Na pewno słyszeliście o okienku życia dla zwierząt - w ciągu kilku godzin musieli je zamknąć bo tak dużo zwierząt tam trafiło. Wiecie jakie jest marzenie każdego z nas? - że wyszedł nakaz sterylizacji wszystkich zwierząt nie rasowych. ( Rasowy to taki, który ma rodowód, bez świadectwa urodzenia - to kundelek) Żeby nakazano znakowania wszystkich zwierząt (czipowanie). I dotyczy to również kotów.Dla wszystkich, którzy mają wątpliwość czy ta akcja ma sens, zamieszczam zdjęcie niechcianej suki. Została znaleziona w lesie, obok nie leżały trzy zastrzelone psy. Jej się udało innym nie.
Jeśli ktoś ma jeszcze wątpliwości, zapraszam do schronisk, do miejsca gdzie za kratami siedzą niewinne oczy skazana za głupotę nas - ludzi. Siedzą i czekają bo nie wierzą, że za swoje oddanie, przywiązanie, wierność muszą teraz odsiadywać karę. I nie wierzcie w jakieś tam "Okienka życia" - schronisko nie jest miejscem szczęśliwości. To miejsce, w którym one tracą nadzieję na sens życia. Przepraszam, ale nigdy nie pogodzę się z tym, że po latach wyrzuca się je jak śmiecie. Widziałam jak umierają z tęsknoty... To boli.
OGÓLNOPOLSKA AKCJA STERYLIZACJI ZWIERZĄT
Inicjatorem Akcji jest Stowarzyszenie Obrońców Zwierząt „Arka”.
Celem akcji jest:
- troska o zdrowie zwierząt towarzyszących, psów i kotów
- zwrócenie uwagi na odpowiedzialną opiekę, kontrolę narodzin zwierząt towarzyszących
- zmniejszenie ilości zwierząt bezdomnych trafiających do schronisk
- zmniejszenie kosztów ponoszonych przez społeczeństwo na bezdomne zwierzęta
- przekazanie pełnej informacji na temat zabiegu kastracji, jego zalet i wad
Telefony informacyjne: (022) 724 04 90, 609 075 026; 609 075 026
www.akcjasterylizacji.pl (link)
W programie biorą udział zainteresowane lecznice weterynaryjne.
SOCHACZEW
Maxivet Przychodnia Weterynaryjna
ul: Aleja 600-lecia 6
tel; 512-786-743
Mail: przychodnia@maxivet.pl
www.maxivet.pl (link)
uwaga: konieczna wcześniejsza rezerwacja miejsc, wskazane przed zabiegiem kontrolne badanie krwi
ŁOWICZ
Przychodnia Weterynaryjna-Popławscy s.c.
ul. Starościńska 5b
tel. 0662-144-869
Promocyjny marcowy cennik Przychodni Maxivet w Sochaczewie :
Sunia (do 35 kg) - 200 zł
Sunia - 250 zł
Pies (do 35kg) - 120 zł
Pies - 170 zł
Kotka - 100-120 zł
I niżej link do całego artykułu
Cały marzec - ogólnopolska akcja sterylizacji zwierząt
To akcja, która może pozwoli zapobiec narodzinom ogromnej ilości potencjalnych bezdomniaków.Szkoda, że w roku jest tylko jeden marzec.Dodam jeszcze, że Przychodnia Weterynaryjna na ul. Warszawskiej (Medi-vet) choć oficjalnie nie wpisała się na listę przychodni weterynaryjnych biorących udział w akcji, też w marcu sterylizuje stosując niższe ceny.
Akcje ze sterylizacja może i dobra sprawa z tym że wiem ze słyszenia że nie każdy jest skłonny wydać na ten zabieg kasę ,a może tak wprowadzić szczegółowe kontrole gospodarstw domowych spisanie zwierząt i wtedy zaczopowane i wałęsające się po mieście były by bardziej do rozwiązania z właścicielem problemu skuteczne ,proponuje powołanie komisji do spraw zwierząt i kontrola domów z pouczeniami i ewentualnymi nawet karami.Tylko znając nasze polaków podejście do tematu to skończy sie jak zwykle na pisaniu i nic więcej .
pisałam dawno temu w podobnym temacie ,że akcj ata to nic innego niż zniżka na zabieg kosztujący ok. 200 zł to 20 zł ! ostatnio też pojawił siw ten temat i kiedy odezwałam sie na forum ,żeby każdy właściciel psa gotowy był na taki wydatek MÓJ GłOS ZOSTAŁ SKASOWANY I NIE MA PO NIM ŚLADU zatem jaka to akcja , jaka promocja , po co czekać do wiosny licząc na zniżkę jesli ten upust nawet nie wystarczy na chocby szczepienie od przeciwko kleszczom czy na inną poradę - żadna akcja , zadna promocja ! o cenach jestem zorientowana na podstawie informacji z " wieżowca " i od weterynarz przy ul , Warszawskiej
Akcja jest ogólnopolska, niestety np w Warszawie cena sterylizacji suki to ok 400 zł i to jak się uchodzi weterynarza!
W Sochaczewie faktycznie różnica jest niewielka, ale to tylko dzięki temu, że nasze lecznice mają tak przystępne ceny!
JEŚLI KOGOŚ NIE STAC NA SZCZEPIENIE, STERYLIZACJE CZY W MIARĘ DOBRĄ KARMĘ DLA PSA - TO PO CO KOMUŚ PIES - TO NIE ZABAWKA, TYLKO ŻYWA ISTOTA ZA KTÓRĄ SIĘ BIERZE ODPOWIEDZIALNOŚĆ.
NIESTETY ODWIEDZAJĄĆ POLSKIE SCHRONISKA NIEWIELE CZŁONKÓW SPOŁECZEŃSTWA ZDAJE SOBIE Z TEGO SPRAWĘ.
Nooo a chipowanie to temat rzeka, rozwiązałby wiele problemów.
Co możemy zrobić? - możemy nasze psy wysterylizować i zachipować, a czytający ten artykuł może przemyśli temat i też coś zrobi w kierunku zapobiegania bezdomności.
Dokładnie - mając psa czy kota należy liczyć się z wydatkami. Chyba najlepiej byłoby dla niektórych, żeby zabieg był w ogóle za darmo, a jeszcze do tego może w bonusie jakaś darmowa karma? Ludzie, nie przesadzacie trochę?
Moim zdaniem akcja ma na celu przede wszystkim uświadamianie ludzi o problemie, a że przy okazji są jakieś zniżki, to tylko na plus.
jeśli ktoś ma wątpliwości odn sterylizacji to polecam ciekawą lekturę, dzięki której pozna fakty a odrzuci mity: http://www.akcjasterylizacji.pl/sterylizacja/zalety-sterylizacji
Sama jestem właścicielką wykastrowanego kocura i psa i uważam, iż były to słuszne decyzje. Wykastrowany pies nie ucieka z domu za suczką, nie ma potrzeby włóczyć się po okolicy. Ponadto zachorowalność na pewne typy nowotworów i podatność na infekcje gł dróg moczowych spada u kotów i psów o ok 98 %......
gdyby udało sie wprowadzić sterylizację i znakowanie psów czipem - przymusowe - w dość krótkim czasie mielibyśmy problem opanowany. A tak, ciągle będziemy mieli bezpańskie zwierzęta.
Myślę, że problem nie zostanie rozwiazany do póki nasze społeczeństwo nie przestawi mózgownic na myślenie: zwierze = istota żywa. Takie akcje są jak najbardziej chwalebne, ale i tak dla dziewięćdzesięciu paru procent naszego społeczeństwa ani zniżki ani żadne akcje nie zachęcą do ludzkiego traktowania zwierzaków. A nawet czipowanie da się na pewno jakoś obejść, tak jak niedawno wpowadzone ustawy.
ZIZU dobrze napisane najpierw trzeba by było się wziąć za ludzi a dopiero mówić na temat zwierząt bo to nie stety one są mądrzejsze od człowieka .
A wracając do tematu to podziękowania dla Maxivet za udział w akcji. Profesjonalna obsługa i doradztwo.
Sterylizacja przeprowadzono laparoskopowo dzięki czemu kotka szybko doszła do siebie i już następnego dnia szalała jak zwykle.
Dobre sobie - i jak już widać może nie do końca to akcja lecz reklama ?
(nabijanie komuś kasy i Wice-wersa)
Mówiąc ściślej polityka Weterynarii i Ręka Rękę myje.
Gdzieś ktoś komuś i niby Akcja.
Na 100% więcej było by chętnych gdyby byłaby to akcja z prawdziwego zdarzenia.
W końcu to usługa a nie rozdawanie darmo towaru.
(Sama chętnie bym skorzystała jak było by mnie stać)
To jest AKCJA - Tydzień walki z rakiem, ostatnio Bezpłatne badania mammograficzne no itp. i itd.
Bo każda akcja ma racje bytu w słusznym celu.
A właśnie ten problem dotyczy przecież wszystkich.
Reasumując żeby Akcja była akcją to niech ktoś się fizycznie weźmie za to bo jak ktoś narzucił ten temat i nie może sobie poradzić (bo widać że nie) to morze uderzyć i lokalnie rozwiązać ten problem przy użyciu władz naszego rejonu lub może niech wyjdą z inicjatywą ci którzy tak czynnie udzielają się na portalu na temat zwierząt a w szczególności psów.
Chcieć to móc a móc to chcieć !
I kolejne teorie spisku. Nawet wśród zwierząt są układy. Tusk nawet w sterylizacji macza palce.
Normalnie za zabieg sterylizacji płaci się około 250 zł. Laparoskopowo jeszcze więcej.
W Warszawie nawet jeszcze więcej.
Więc jednak 120 w porównaniu do kwot powyższych to niewątpliwie "akcja".
Dobre sobie - i jak już widać może nie do końca to akcja lecz reklama ?
(nabijanie komuś kasy i Wice-wersa)
Mówiąc ściślej polityka Weterynarii i Ręka Rękę myje.
Gdzieś ktoś komuś i niby Akcja.
Na 100% więcej było by chętnych gdyby byłaby to akcja z prawdziwego zdarzenia.
W końcu to usługa a nie rozdawanie darmo towaru.
(Sama chętnie bym skorzystała jak było by mnie stać)
To jest AKCJA - Tydzień walki z rakiem, ostatnio Bezpłatne badania mammograficzne no itp. i itd.
Bo każda akcja ma racje bytu w słusznym celu.
A właśnie ten problem dotyczy przecież wszystkich.
Reasumując żeby Akcja była akcją to niech ktoś się fizycznie weźmie za to bo jak ktoś narzucił ten temat i nie może sobie poradzić (bo widać że nie) to morze uderzyć i lokalnie rozwiązać ten problem przy użyciu władz naszego rejonu lub może niech wyjdą z inicjatywą ci którzy tak czynnie udzielają się na portalu na temat zwierząt a w szczególności psów.
Chcieć to móc a móc to chcieć !
No czytam te psoty i padam trupem :-)))
Cóż, te teorie spiskowe i TANIEUDOLNOŚC LUDZI KTÓRZY NAPRAWDĘ CHCĄ COŚ DOBREGO ZROBIĆ!!! EHHH AMATORSZCZYZNA NA KAŻDYM KROKU.
PO CO W OGÓLE SIĘ ODZYWAĆ? LEPIEJ TYLKO CZEKAĆ AŻ KTOŚ COŚ BĘDZIE CHCIAŁ DOBREGO ZROBIĆ I WTEDY PRZYWALIĆ KOPA.
Taaaaa
Ludzie! Najpierw przeczytajcie i pomyślcie, potem piszcie.
I po co się tak ośmieszać na forum publicznym?
mój głos miał uświadomić ,że to nie AKCJA tylko zwykłe napędzanie klientów - bo jeśli ceny są prawie takie same przez cały rok to po co czekać na dany miesiąc ? zatem sterylizacja owszem ale nie nazywajmy tego " akcją promocyjną " ...
Akcja jest PROMUJĄCA, a cenniki PROMOCYJNE
Dla Sochaczewa faktycznie nie są to duże różnice, ale AKCJA jest OGÓLNOPOLSKA i w większych miastach ceny są niższe nawet o połowę.
A może tak wreszcie pomyślimy o zwierzętach, zamast krytykować się nawzajem i doszukiwać, kto jaką kasę na tym zbije. Każda akcja, dzieki której na naszych ulicach będzie mniej wałęsających się bezdomnych i głodnych psów i kotów, jest warta zachodu. Ja osobiście przygarnełam 2 zwierzaki, małego ledwo żywego kociaka i wygłodzonego psa. Na więcej mnie nie stać, a często widze bezdomne stworzenia, że aż serce pęka.
Odpowiedż odnośnie posta kotki.
Mammografia za darmo??? Przecież co miesiąc odprowadzamy składki do NFZ.
A, że zabieg sterylizacji to nie towar tylko sama usługa no tu gratuluje. Nie wiem jak Twój wet ale mój używa narkozy, jakieś nitki do zaszycia, podwiązania, jakiś rekawiczek chirurgicznych, leków i pewnie wielu innych jeszcze rzeczy o których nie mam pojęcia.
Słuchaj, ale jeżeli Twój wet robi to wszystko siła perswazji mówi" kotku połóż się i kot leży" Po czym sterylizuje bez otwierania zwierzęcia i bez szycia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dawaj namiary!!!!!!!!!!!!!
Teraz na poważnie w 100% zgadzam się z Berrym u nas Polaków, a zwłaszcza mieszkańców mniejszych miasteczek jest taka mentalność,że jak ktoś chce zrobić coś dobre to musi już mieć z tego korzyści. Od razu zapala nam się czerwona lampka " Uważaj na pewno chcą Cię wykorzystać". Jest to przykre,że odtrącamy wyciągnięta rękę............
Cieszę się, że rozpętała się taka dyskusja, właśnie chodzi o uświadomienie ludziom problemu bezsensownego, czasem przypadkowego rozmnażania i późniejszej bedomności zwierząt.
ZIZU - wspaniały gest - zwierzaki w domu to sama radość, hmmm no może nie sama, bądźmy realistami to tez obowiązek, ale ich spojrzenie rekompensuje dosłownie wszystko.
Problemem bezdomności powinno zająć się miasto.
"Kastrowanie" własnego zwierzaka, który chodzi z nami na smyczy jest jak sterylizacja żony.
Uważam, że miasto powinno zająć się dopłatą do sterylizacji dla mieszkańców gminy i okolic, których świadomość jest bliska zeru, a młode często zabijają, topią lub zakopują żywcem.
Patrząc na to z innej strony.
Często w różnych artykułach napisane jest, że to cena maksymalna, a u nas jak ze stołeczną policją. Mimo widełek za wykroczenie zawsze najwyższy mandat.
A teraz cos do poczytania czasem do zastanowienia, a może do wykorzystania w życiu.
http://www.toz.pl/?menu=jeden_procent
http://www.centrumpomocy.toz.pl/
http://www.cafeanimal.pl/schroniska-dla-zwierzat/Lodzkie-Towarzystwo-Opieki-nad-Zwierzetami,616
http://www.rsoz.org/
http://www.zwierzeta.edu.pl/
"Kastrowanie" własnego zwierzaka, który chodzi z nami na smyczy jest jak sterylizacja żony"
No i po tym zdaniu odechciało mi się czytać resztę...
JW.
No to co może teraz pora na wypowiedź miłośników tej pseudo akcji ...
,, Żeby Akcja była Akcją musi mieć ku temu znaczenie i przełożenie ""
Oczywiście, bardzo proszę.
Moja odpowiedź:
PROPONUJE przejechać się choćby do jednego z okolicznych schronisk i spojrzeć w oczy setkom zamkniętym tam psów, siedzących w zatłoczonych, brudnych i śmierdzących boksach, często po kilka miesięcy a nawet lat, w upale po 30 stp. i mrozie po minus 30 stp, czekających na swojego "przyjaciela" człowieka.... No niestety obraz schronisk jakoś nie przemawia za CUDOWNĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ SPOŁECZEŃSTWA, tak tutaj forsowaną, ani za ta CUDOWNĄ BEZINTETESONOŚCIĄ, gdzie ona jest dla tych psów tam zamkniętych? Bo raczej o niej nie słyszały....
To, że ich (psów ze schroniska) w mieście nie widać to nie znaczy, że problem zniknął, ONE TAM SĄ i CZUJĄ JAKO ISTOTY ŻYWE (?!?!?), a kastracja nie jest komercyjnym chwytem weterynarzy?!?!?! Tylko sposobem na ograniczenie liczby bezdomnych zwierząt, wszystkie sunie a czesto też i psy w schroniskach są poddawane takim zabiegom, są też chipowane, szkoda, że właściciele czworonogów nie robią tego samego....
Ale według mnie właśnie takiem celowi ma służyć ta akcja, cóż opinie są jak widać różne, a dyskusja się toczy i według mnie o to chodzi. Nikt nie będzie biegał po ulicach i zaganiał do weta na zabiegi, to kwestia wyboru, a przecinikom proponuje wyjazd do schroniska... albo chociazby wejście na stronę któregoś z nich lub przeczytanie, któregoś z tak wielu artykułów na temat interwencji
http://www.otoz.pl/
Ile jest przypadkowych pokryć suń, a później gorączkowego szukania domów dla szczeniąt, albo i nawet nie to, bo ludzi epotrafią w o wiele bardziej wyrafinowany sposób pozbyć się "problemu"??? CZy ludzie potrafią za nie wziąć odpowiedzialność - obraz w schroniskach według mnie świadczy o tym, że NIE.
W uzupełnieniu dodam, że jak dla mnie to nie akcja jest "pseudo", ale osoby krytykujące - to pseudo miłośnicy zwierząt. Cóż, nigdy nie da rady dogodzić wszystkim. Czy wobec tego najlepiej jest nic nie robić, a tylko krytykować?
Moim zdaniem nie jest to "pseudo akacja" tylko ogólnopolska akcja, której celem jest popularyzacja sterylizacji jako humanitarnej metody ograniczenia nadmiernej populacji bezdomnych zwierzaków! W krajach wysoko rozwiniętych sterylizacja psów czy kotów jest bardzo popularnym zabiegiem weterynaryjnym.
Moim zdaniem lepiej jest robić cokolwiek, i to mimo krytyki niż nie robić nic, bo wtedy jest już jakaś szansa, że choć 1 na 100 coś się uda zrobić.
Z kolei mam wrażenie, że iektórzy ludzie :-) wyznają pogląd, że lepiej krytykować i narzekać jak to jest źleeee, ale to już jest kwestia, hmmm nie wiem czego, zostawiam ten temat.
Hmmm no nie chciałam pisać jak daleko nam w tej kwestii do innych krajów, ale z mojego punktu widzenia chyba jesteśmy gdzieś po środku, bo oczywiście są też kraje gdzie zwierzęta mają dużo gorzej niż u nas, ale chyba nie z tej strony należy czerpać wzorce :-)
Wiecie co, czy to akcja, czy pseudo akcja, to nie ma znaczenia - ważne, że zwrócono uwagę na problem. Problem jest gigantyczny i jeśli tylko jedne zwierzę zostanie pozbawione możliwości rozmnażania się, to już jest maleńki krok w kierunku rozwiązania problemu.Zarówno schroniska jak i organizacje zajmujące się zwierzakami, wiemy co dzieje się w okresie szczenienia się suk - zwykle to wiosna i jesień. Telefony się urywają, bo nagle ktoś zrezygnował z zamówionego szczeniaka, lasy pełne są worków ze szczeniakami , znajdujemy je wszędzie - nie przesadzam. Wywiezione suki kopią nory, szczenią się w ruinach, ........Na pewno słyszeliście o okienku życia dla zwierząt - w ciągu kilku godzin musieli je zamknąć bo tak dużo zwierząt tam trafiło. Wiecie jakie jest marzenie każdego z nas? - że wyszedł nakaz sterylizacji wszystkich zwierząt nie rasowych. ( Rasowy to taki, który ma rodowód, bez świadectwa urodzenia - to kundelek) Żeby nakazano znakowania wszystkich zwierząt (czipowanie). I dotyczy to również kotów.Dla wszystkich, którzy mają wątpliwość czy ta akcja ma sens, zamieszczam zdjęcie niechcianej suki. Została znaleziona w lesie, obok nie leżały trzy zastrzelone psy. Jej się udało innym nie.
Sunia jest do adopcji.
:-] Chyba wszystkie wątpliwości zostały rozwiane, bo nikt ani słowem się nie odezwał.
w 100% zgadzam się z powyższą wypowiedzią.
Sunia ma cudowne spojrzenie, a widok ściska serce, takie rzeczy potrafi zrobić tylko człowiek. Dobrze, że sunia trafiła na normalnych ludzi.
Jeśli ktoś ma jeszcze wątpliwości, zapraszam do schronisk, do miejsca gdzie za kratami siedzą niewinne oczy skazana za głupotę nas - ludzi. Siedzą i czekają bo nie wierzą, że za swoje oddanie, przywiązanie, wierność muszą teraz odsiadywać karę. I nie wierzcie w jakieś tam "Okienka życia" - schronisko nie jest miejscem szczęśliwości. To miejsce, w którym one tracą nadzieję na sens życia. Przepraszam, ale nigdy nie pogodzę się z tym, że po latach wyrzuca się je jak śmiecie. Widziałam jak umierają z tęsknoty... To boli.