juz dawno stracilem szacunek do wydawalo by sie elity naszych drog - kierowcow tirow.
za kierownice wsadzony polmozg czesto po podstawowce z zasobem 11 slow ktore uzywa podczas swojej pracy w tym polowa to k*** ty ch*** spie*** itd. kierowca zawodowy ktory mianuje sie elita, śmie sie wypowiadac i krytykowac innych uzytkownikow drogi. wiecie co kierowcy tirow? 19 latek mimo ze nie ma doswiadczenia jest mniejszym zagrozeniem na drodze niz wy.
i tu nie chodzi o to ze "gosciu se wyczytal na tvn-nie" i smaruje posty. jezdze najczesciej po mazowszu i widze co sie dzieje.. zapraszam przy okazji na rondo w bielicach na obwodnicy i czasami kolo mac donaldsa.. zobaczycie na zywo jak sie jezdzi zawodowo... pamietamy z reszta slynny wypadek w bloniu gdzie "zawodowy" kierowca sprasowal 5 osobowek.
slyszalem pare tekstow.. "a czego mam sie bac jak uderzenie jest pol metra pod moimi nogami" - wypowiedz zawodowca....
Niestety to jest plaga, kierowcy zawodowi którzy uważają że przepisy są po to żeby je łamać. A jego tłumaczenie że gdyby jeździł zgodnie z przepisami to by nie zarobił g... kogo obchodzi, trochę zbytnia pobłażliwość Policji i Służb drogowych wobec tych zawodowych przestępców.
Kacpersky ale co jest ciekawe? Po Sochaczewie możesz sobie jeździć tirem z naczepą jak chcesz po wszystkich drogach bez ograniczeń, ale nie objedziesz miasta dookoła bo czy to z jednej strony miasta czy z drugiej napotkasz przeszkodę w postaci mostu zaprojektowanego przez jakichś cymbałów po którym nie da się jeździć!
"kolejny "zawodowiec" nie zauwazyl swiatel... dobrze ze tym razem to byl dostawczak"
kacperskyy - pokaż mi jak wygląda dostawczak marki DAF i do tego jeszcze z naczepą. Ew. naucz się czytać ze zrozumieniem. Jestem przedstawicielem Handlowym i robię miesięcznie ok 10-12 tys. km. i tak się składa że jakoś przez te 4 lata nie miałem żadnej skuchy z tirem. A z osobówkami już kilkakrotnie, 2 razy lądowałem w rowie uciekając przed zderzeniem czołowym. Pozdrawiam myślących
Wypadek- przypadek. Co innego też drobna stłuczka, obtarcie, kontakt lusterkami przy mijaniu ale jak mówisz: czołowe z tirem czy osobówką, dachowanie lub przymusowe hamowanie na drzewie to już poważne w skutkach zdarzenie drogowe. Lakiernicy i blacharze mają robotę.
"kolejny "zawodowiec" nie zauwazyl swiatel... dobrze ze tym razem to byl dostawczak" kacperskyy - pokaż mi jak wygląda dostawczak marki DAF i do tego jeszcze z naczepą.Ew. naucz się czytać ze zrozumieniem.Jestem przedstawicielem Handlowym i robię miesięcznie ok 10-12 tys. km. i tak się składa że jakoś przez te 4 lata nie miałem żadnej skuchy z tirem. A z osobówkami już kilkakrotnie, 2 razy lądowałem w rowie uciekając przed zderzeniem czołowym. Pozdrawiam myślących
mysle ze jakbys mial "skuche" z tirem to dzis tu bysmy sobie radosnie nie pisali i o to chodzi ze kazdy ma uwazac i odpowiedzialnie jezdzic ale nie kazdy prowadzi 40 tonowego kolosa ktory nawet przy 60km/h potrafi sprasowac 3 osobowki na miazge. poza tym twoje zdanie odnosnie ilosci skuch z osobowkami nie udowadnia niczego, czysta statystyka i nic wiecej, osobowek jest po prostu wiecej. podobnie z fotoradarami jak nasz rzad nas informowal ze w polsce wcale nie jest ich najwecej bo we francji maja ich 5000 a w polsce "tylko".. 2000 tylko pan minister zapomnial dodac ile km drog jest w polsce a ile we francji.. manipulacja danymi po prostu.
Dokładnie tak i np. niema sensu ustawiać fotoradarów np. na A1, ale jeżeli będziesz jechać S7 to na krajowej siódemce którą w tym wypadku musisz dojechać do S7 jest ich co niemiara.Póki co korzystam z Yanosika, sprawdza się.
Ponadto ludzie dzielą się na tych co mają lekki od chył od dekla i lubią poczuć prędkość oraz na tych co już dekla nie posiadają i lecą ile fabryka daje.
Nie należy z kier. tirów robić morderców, bo to są tacy sami ludzie jak my, a w każdej grupie społecznej i zawodowej zdarzają się debile. Kacperskyy uważasz że czołówka z inna osobówką lub spotkanie na rowie z drzewem jest mniej niebezpieczna od spotkania z tirem?Nikt mi nie wmówi ze kultura jazdy kier. tirów jest mniejsza niż kier. osobówek. Są dużo bardziej przewidywalni i dużo lepiej sygnalizują chęć wykonania jakiegoś manewru.Co powiesz o kier. osobówki który od ożarowa do piorunowa nie przekroczył 60km/h, a w bramkach jak zacząłem go wyprzedzać to ledwo go "założyłem" przy 130km/h - było to wczoraj.Jakoś nie widzę żebyście coś negatywnego pisali o wypadku we wsi białynin - czy jakoś tak.Gdzie osobówka wbiła się w budynek - 3 osoby z tego wypadku nie żyje. Tez mógłbym napisać że kierowcy osobówek to mordercy (odnosząc sie do tytułu tego wątku)
Yanosik jest git - mogę śmiało powiedzieć, że dzięki temu programowi ciągle mam prawo jazdy :) i nie, nie jeżdżę jak wariat. Po prostu jechałem na wakacje do Kołobrzegu. Kto jechał ten wie ile w zachodniopomorskim fotoradarów przenośnych i w jakich miejscach się je stawia. Pozdrawiam Biały Bór - gminę bandycką.
Też jestem zdania, że kierowcy tirów są lepszymi kierowcami niż osobówek. Swojego czasu robiłem po 6 tysięcy km miesięcznie w osobówce i lepiej ich oceniam niż osobówki. Jak mi się zdarzyła dwa razy awaria samochodu na drodze to osobówka nigdy nie stanęła, za to pomogli mi właśnie kierowcy zawodowi. Niebezpiecznych sytuacji też mniej widziałem - chociaż do końca życia nie zapomnę sytuacji pod Jelenią Górą: pod górkę tir wyprzedzał tira, który wyprzedzał tira... Dobrze, że nic nie jechało z góry. Ale tego typu sytuacje widziałem i widzę znacznie częściej w wykonaniu osobówek. Po prostu tir jako duże auto jest bardziej spektakularne.
A co do tirów szaleńców to raczej trzeba mieć na myśli kierowców ze wschodu. Dwa miesiące temu jechałem przez Wyszogród w stronę Wawy a przede mną tir na litewskich blachach jechał w zabudowanym 110 i trąbił na pieszych na pasach. Ledwo uciekli spod kół.
macie racje i wy. osobowki tez szaleja a kierwocy tirow predzej pomoga ale ludzie... "tirowcy" to maja byc zawodowcy i dlatego sie od nich wymaga i nie ma tu miejsca na amatorstwo a niestety jest.
glodny110 - jezdzisz po trasie waw-poznan domyslam sie. zobacz ile jest na jezdni - przed swiatlami szczegolnie - sladow hamowania po kilkanascie metrow i prowadzacych do rowow albo na lewy pas.. dodam ze po rozstawie osi.. nie sa to hamowania osobowek.. na odcinku kilkudziesiedziu km co tydzien nowe,, po prostu gapiostwo ktore czesto konczy sie miazga kilku samochodow.
generalnie chodzilo o naswietlenie tematu ktory robi sie coraz powazniejszy. nie mam na celu przekonywania ze osobkowki lepiej jezdza.. podobny temat byl o motorach.. kazdy po czesci ma racje zalezy z ktorej strony sie spojrzy na temat.
Wczoraj właśnie miałem taki przykład, na rondzie prosto przed moje auto wpier. się tir nie patrząc na to czy ktoś jedzie. Dla mnie to po prostu chamy drogowe i nie mówcie że to Białorusini tylko i Ukraińcy, bo to na Polskich numerach tak jeżdżą. Nie mniej osobówki nie lepsze, wczoraj koło liceum Chopin, złoty mercedes /wsc av 92/, kierowca pokazał najwyższy szczyt chamstwa i arogancji względem innego kierowcy przy okazji łamiąc przepisy drogowe. Najgorsze jest w tym że podczas takich sytuacji niema czasu i realnych możliwości wezwania Organów Władzy, jedyne co przychodzi na myśl to rozwiązać problem ręcznie, wtedy przekona się taki jeden z drugim iż trzecie zęby mu nie wyrosną.
Olaf zamiast jechać po innych zastanów się nad sobą i zrób rachunek sumienia. Albo jeździsz autem tylko w niedziele do kościoła albo jesteś chodzącym ideałem. Jeżeli jeździ więcej to nie ma możliwości żebyś raz na jakiś czas nie "skusił" na drodze. Nie mówię nawet ze specjalnie ale chociażby przypadkowo.
głodny ale ty chyba nie czytasz ze zrozumieniem, bo to nie o to chodzi tylko o wymuszanie bo taki tir wpiernicza się na chama bo wie ze ty musisz hamować bo jak w niego skusisz to tylko sobie kupy narobisz a jemu w zasadzie nic nie będzie, a inna sprawa że tobie ktoś w bagażnik wjedzie a on pojedzie sobie dalej.
Nie rozumiem podejscia ludzi do kierowców ciezarówek..MY TEZ JESTESMY LUDZMI!!!kazdy z was sie wypowiada ze wulgaryzmy,brak kultury itd.Prosze niech ktorys z was wsiadzie jak wy to nazywacie TIRA ktory wazy 46ton 17metrow długosci i pokaze co potrafi.Wszyscy mysla hop-siup cieżarówka stoi,wcale nie!!!Wypadki były i bedą i nic tego nie zmieni,na drodze moze sie wydarzyc wszystko i o kazdej poze.Wiekszosc kierowców wozi CB po to aby nie płacic mandatów,albo sluchac głupot.Gdybysmy uzzywali CB radia do mondrych celow(korki,objazdy,stluczki itd.)jezdzilo by sie o wiele lepiej.My tez mamy rodziny tak jak wy i chcemy wrocic bezpiecznie do domu.pomyslcie czasem z tej strony.
Zgadza się Piotrze ale jesteście zawodowcami i analogicznie od was wymaga się więcej. Oczywiście widziałem wielu takich kierowców którzy świecą przykładem ale i takich którzy w ogóle nie powinni świadectwa kfalifikacji otrzymać. Wielu moich znajomych również z rodziny jeździ tirami i to tak wygląda iż wielu jeździ po prostu z potrzeby bo trzeba zarabiać ale są i tacy dla których ten zawód jest pasją.
Kolego "piotrek90" może i jesteś zawodowym kierowcą, jeżeli masz na samochodzie jak piszesz 46t to Twoim zasra... obowiązkiem jest robić tak aby nikomu krzywdy nie zrobić bo wiesz prokurator..., masz jechać tak aby to żelastwo zatrzymać. Wam to się wydaje że jesteście "panami szos" - zjeżdżać z drogi bo 46ton wiozę i ciężko to zatrzymać i opanować... Wszyscy o tym wiemy, że duży może więcej i Wy to wykorzystujecie!!!!!!!!!!!! Dla Was mandaty x3, a za czerwone światło x5, i te wymuszenia na rondach - czyżby kierowca zawodowy (który dopiero ma 23 lata) zapomniał o reszcie swojego żelastwa.... Tak że ludziu... człowieku... zawodowy driver - WŁĄCZ MYŚLENIE.....
oko ma racje. co powiesz piotrek na wypowiedz twojego kolegi po fachu: "a co mi sie stanie jak udezenie jest pol metra pod moimi nogami" ta wypowiedz kierowcy tira mowi wszystko o waszym stylu jazdy i przejmowaniem sie innymi uczestnikami ruchu. a o tych rondach co pisze olaf to wymuszanie jest na porzadku dziennym. duzy moze wiecej i bezwzglednie korzystacie z tego prawa.
my swoje,wy swoje temat rzeka.Takie cuda dzieja sie tylko w PL!rosadny czlowiek mysli,i tacy zdaja prawojazdy,psychotesty,przewozy.moze i siedzimy wyzej ale,caly czas myslimy patrzymy w lusterka.nigdy przecietny kierowca tego nie zrozumie,dopuki sam nie wsiadzie i zobaczy jak to jest i wtedy kazdy z was napewno by zmienil zdanie.nie mamy mani wielkosci!!!nie porownujcie jazdy osobowka do ciezarowki.powiem jeszcze jedno gdyby nie my nie mieli byscie co jesc,ubrac sie,samochodów.Wiec szanujmy sie na drogach bo na jednym wozku jedziemy.
GDYBY NIE WY WIĘCEJ LUDZI BY ŻYŁO....... Praca jak każda inna, skupienie, myślenie każdego obowiązuje - czy to kierowca, magazynier, Pani w banku, elektryk... Dlaczego piszesz w liczbie mnogiej, dasz za nich rękę odciąć... Jak napisałeś "Wiec szanujmy sie na drogach bo na jednym wozku jedziemy" - przekaż to dalej swoim kolegą z branży, bo ja ze spotkaniem z Tobą oko w oko nie mam szans, a Ty powiesz myślałem że zdążę...
Nie oszukujmy się, kultura jazdy na polskich drogach zbliża się do zera. Dotyczy to wszystkich kierowców. Osły zdarzają się za kierownicą "tirów", dostawczaków, osobówek, motorów, rowerów, pieszych itd. itp. Taka jest smutna prawda. Patrzymy tak krytycznie na kierowców tych największych aut, ponieważ faktycznie często, a nawet zbyt często mianują się królami szos i jeżdżą wg zasady "większy ma pierwszeństwo". Osobówka po starciu z takim kolosem wygląda kiepsko, a często nawet nie wygląda, wiem to z autopsji. Jednak pojawia się jedno małe "ale". Kierowcy Tirów często gęsto słyszą od swoich pracodawców "nieważne jak, ale towar ma być na już dostarczony do X, 300 km stąd". I potem wychodzą takie, a nie inne kwiatki. Jeśli chcemy ulepszać świat, zacznijmy od siebie. Rozwagi na drodze życzę wszystkim, przede wszystkim tym co patrzą na nią z góry :)
juz dawno stracilem szacunek do wydawalo by sie elity naszych drog - kierowcow tirow.
za kierownice wsadzony polmozg czesto po podstawowce z zasobem 11 slow ktore uzywa podczas swojej pracy w tym polowa to k*** ty ch*** spie*** itd. kierowca zawodowy ktory mianuje sie elita, śmie sie wypowiadac i krytykowac innych uzytkownikow drogi. wiecie co kierowcy tirow? 19 latek mimo ze nie ma doswiadczenia jest mniejszym zagrozeniem na drodze niz wy.
http://kontakt24.tvn24.pl/temat,tirem-na-czerwonym-tuz-obok-szkoly-nawet-nie-zaczal-hamowac,97471,html?categoryId=496
http://raportdrogowy.interia.pl/news-tir-przejechal-przez-rondo-i-uderzyl-w-drzewo-kierowca-nie-z,nId,1021555
i tu nie chodzi o to ze "gosciu se wyczytal na tvn-nie" i smaruje posty. jezdze najczesciej po mazowszu i widze co sie dzieje.. zapraszam przy okazji na rondo w bielicach na obwodnicy i czasami kolo mac donaldsa.. zobaczycie na zywo jak sie jezdzi zawodowo... pamietamy z reszta slynny wypadek w bloniu gdzie "zawodowy" kierowca sprasowal 5 osobowek.
slyszalem pare tekstow.. "a czego mam sie bac jak uderzenie jest pol metra pod moimi nogami" - wypowiedz zawodowca....
Niestety to jest plaga, kierowcy zawodowi którzy uważają że przepisy są po to żeby je łamać. A jego tłumaczenie że gdyby jeździł zgodnie z przepisami to by nie zarobił g... kogo obchodzi, trochę zbytnia pobłażliwość Policji i Służb drogowych wobec tych zawodowych przestępców.
Też miałem "spotkania" z tymi troklodytami.
Troglodyci są wszędzie
Koleś Git jedzie tirem
kolejny "zawodowiec" nie zauwazyl swiatel... dobrze ze tym razem to byl dostawczak
Karambol na moście między Wyszogrodem a Kamionem
Kacpersky ale co jest ciekawe? Po Sochaczewie możesz sobie jeździć tirem z naczepą jak chcesz po wszystkich drogach bez ograniczeń, ale nie objedziesz miasta dookoła bo czy to z jednej strony miasta czy z drugiej napotkasz przeszkodę w postaci mostu zaprojektowanego przez jakichś cymbałów po którym nie da się jeździć!
"kolejny "zawodowiec" nie zauwazyl swiatel... dobrze ze tym razem to byl dostawczak"
kacperskyy - pokaż mi jak wygląda dostawczak marki DAF i do tego jeszcze z naczepą. Ew. naucz się czytać ze zrozumieniem. Jestem przedstawicielem Handlowym i robię miesięcznie ok 10-12 tys. km. i tak się składa że jakoś przez te 4 lata nie miałem żadnej skuchy z tirem. A z osobówkami już kilkakrotnie, 2 razy lądowałem w rowie uciekając przed zderzeniem czołowym. Pozdrawiam myślących
Wypadek- przypadek. Co innego też drobna stłuczka, obtarcie, kontakt lusterkami przy mijaniu ale jak mówisz: czołowe z tirem czy osobówką, dachowanie lub przymusowe hamowanie na drzewie to już poważne w skutkach zdarzenie drogowe. Lakiernicy i blacharze mają robotę.
Również Pozdrawiam myślących.
"kolejny "zawodowiec" nie zauwazyl swiatel... dobrze ze tym razem to byl dostawczak"
kacperskyy - pokaż mi jak wygląda dostawczak marki DAF i do tego jeszcze z naczepą. Ew. naucz się czytać ze zrozumieniem. Jestem przedstawicielem Handlowym i robię miesięcznie ok 10-12 tys. km. i tak się składa że jakoś przez te 4 lata nie miałem żadnej skuchy z tirem. A z osobówkami już kilkakrotnie, 2 razy lądowałem w rowie uciekając przed zderzeniem czołowym. Pozdrawiam myślących
mysle ze jakbys mial "skuche" z tirem to dzis tu bysmy sobie radosnie nie pisali i o to chodzi ze kazdy ma uwazac i odpowiedzialnie jezdzic ale nie kazdy prowadzi 40 tonowego kolosa ktory nawet przy 60km/h potrafi sprasowac 3 osobowki na miazge. poza tym twoje zdanie odnosnie ilosci skuch z osobowkami nie udowadnia niczego, czysta statystyka i nic wiecej, osobowek jest po prostu wiecej. podobnie z fotoradarami jak nasz rzad nas informowal ze w polsce wcale nie jest ich najwecej bo we francji maja ich 5000 a w polsce "tylko".. 2000 tylko pan minister zapomnial dodac ile km drog jest w polsce a ile we francji.. manipulacja danymi po prostu.
Dokładnie tak i np. niema sensu ustawiać fotoradarów np. na A1, ale jeżeli będziesz jechać S7 to na krajowej siódemce którą w tym wypadku musisz dojechać do S7 jest ich co niemiara.Póki co korzystam z Yanosika, sprawdza się.
Ponadto ludzie dzielą się na tych co mają lekki od chył od dekla i lubią poczuć prędkość oraz na tych co już dekla nie posiadają i lecą ile fabryka daje.
Nie należy z kier. tirów robić morderców, bo to są tacy sami ludzie jak my, a w każdej grupie społecznej i zawodowej zdarzają się debile.
Kacperskyy uważasz że czołówka z inna osobówką lub spotkanie na rowie z drzewem jest mniej niebezpieczna od spotkania z tirem?Nikt mi nie wmówi ze kultura jazdy kier. tirów jest mniejsza niż kier. osobówek. Są dużo bardziej przewidywalni i dużo lepiej sygnalizują chęć wykonania jakiegoś manewru.Co powiesz o kier. osobówki który od ożarowa do piorunowa nie przekroczył 60km/h, a w bramkach jak zacząłem go wyprzedzać to ledwo go "założyłem" przy 130km/h - było to wczoraj.Jakoś nie widzę żebyście coś negatywnego pisali o wypadku we wsi białynin - czy jakoś tak.Gdzie osobówka wbiła się w budynek - 3 osoby z tego wypadku nie żyje. Tez mógłbym napisać że kierowcy osobówek to mordercy (odnosząc sie do tytułu tego wątku)
Yanosik jest git - mogę śmiało powiedzieć, że dzięki temu programowi ciągle mam prawo jazdy :) i nie, nie jeżdżę jak wariat. Po prostu jechałem na wakacje do Kołobrzegu. Kto jechał ten wie ile w zachodniopomorskim fotoradarów przenośnych i w jakich miejscach się je stawia. Pozdrawiam Biały Bór - gminę bandycką.
Też jestem zdania, że kierowcy tirów są lepszymi kierowcami niż osobówek. Swojego czasu robiłem po 6 tysięcy km miesięcznie w osobówce i lepiej ich oceniam niż osobówki. Jak mi się zdarzyła dwa razy awaria samochodu na drodze to osobówka nigdy nie stanęła, za to pomogli mi właśnie kierowcy zawodowi. Niebezpiecznych sytuacji też mniej widziałem - chociaż do końca życia nie zapomnę sytuacji pod Jelenią Górą: pod górkę tir wyprzedzał tira, który wyprzedzał tira... Dobrze, że nic nie jechało z góry. Ale tego typu sytuacje widziałem i widzę znacznie częściej w wykonaniu osobówek. Po prostu tir jako duże auto jest bardziej spektakularne.
A co do tirów szaleńców to raczej trzeba mieć na myśli kierowców ze wschodu. Dwa miesiące temu jechałem przez Wyszogród w stronę Wawy a przede mną tir na litewskich blachach jechał w zabudowanym 110 i trąbił na pieszych na pasach. Ledwo uciekli spod kół.
macie racje i wy. osobowki tez szaleja a kierwocy tirow predzej pomoga ale ludzie... "tirowcy" to maja byc zawodowcy i dlatego sie od nich wymaga i nie ma tu miejsca na amatorstwo a niestety jest.
glodny110 - jezdzisz po trasie waw-poznan domyslam sie. zobacz ile jest na jezdni - przed swiatlami szczegolnie - sladow hamowania po kilkanascie metrow i prowadzacych do rowow albo na lewy pas.. dodam ze po rozstawie osi.. nie sa to hamowania osobowek.. na odcinku kilkudziesiedziu km co tydzien nowe,, po prostu gapiostwo ktore czesto konczy sie miazga kilku samochodow.
generalnie chodzilo o naswietlenie tematu ktory robi sie coraz powazniejszy. nie mam na celu przekonywania ze osobkowki lepiej jezdza.. podobny temat byl o motorach.. kazdy po czesci ma racje zalezy z ktorej strony sie spojrzy na temat.
Wczoraj właśnie miałem taki przykład, na rondzie prosto przed moje auto wpier. się tir nie patrząc na to czy ktoś jedzie. Dla mnie to po prostu chamy drogowe i nie mówcie że to Białorusini tylko i Ukraińcy, bo to na Polskich numerach tak jeżdżą. Nie mniej osobówki nie lepsze, wczoraj koło liceum Chopin, złoty mercedes /wsc av 92/, kierowca pokazał najwyższy szczyt chamstwa i arogancji względem innego kierowcy przy okazji łamiąc przepisy drogowe. Najgorsze jest w tym że podczas takich sytuacji niema czasu i realnych możliwości wezwania Organów Władzy, jedyne co przychodzi na myśl to rozwiązać problem ręcznie, wtedy przekona się taki jeden z drugim iż trzecie zęby mu nie wyrosną.
Olaf zamiast jechać po innych zastanów się nad sobą i zrób rachunek sumienia. Albo jeździsz autem tylko w niedziele do kościoła albo jesteś chodzącym ideałem. Jeżeli jeździ więcej to nie ma możliwości żebyś raz na jakiś czas nie "skusił" na drodze. Nie mówię nawet ze specjalnie ale chociażby przypadkowo.
głodny ale ty chyba nie czytasz ze zrozumieniem, bo to nie o to chodzi tylko o wymuszanie bo taki tir wpiernicza się na chama bo wie ze ty musisz hamować bo jak w niego skusisz to tylko sobie kupy narobisz a jemu w zasadzie nic nie będzie, a inna sprawa że tobie ktoś w bagażnik wjedzie a on pojedzie sobie dalej.
Nie rozumiem podejscia ludzi do kierowców ciezarówek..MY TEZ JESTESMY LUDZMI!!!kazdy z was sie wypowiada ze wulgaryzmy,brak kultury itd.Prosze niech ktorys z was wsiadzie jak wy to nazywacie TIRA ktory wazy 46ton 17metrow długosci i pokaze co potrafi.Wszyscy mysla hop-siup cieżarówka stoi,wcale nie!!!Wypadki były i bedą i nic tego nie zmieni,na drodze moze sie wydarzyc wszystko i o kazdej poze.Wiekszosc kierowców wozi CB po to aby nie płacic mandatów,albo sluchac głupot.Gdybysmy uzzywali CB radia do mondrych celow(korki,objazdy,stluczki itd.)jezdzilo by sie o wiele lepiej.My tez mamy rodziny tak jak wy i chcemy wrocic bezpiecznie do domu.pomyslcie czasem z tej strony.
Zgadza się Piotrze ale jesteście zawodowcami i analogicznie od was wymaga się więcej. Oczywiście widziałem wielu takich kierowców którzy świecą przykładem ale i takich którzy w ogóle nie powinni świadectwa kfalifikacji otrzymać. Wielu moich znajomych również z rodziny jeździ tirami i to tak wygląda iż wielu jeździ po prostu z potrzeby bo trzeba zarabiać ale są i tacy dla których ten zawód jest pasją.
Kolego "piotrek90" może i jesteś zawodowym kierowcą, jeżeli masz na samochodzie jak piszesz 46t to Twoim zasra... obowiązkiem jest robić tak aby nikomu krzywdy nie zrobić bo wiesz prokurator..., masz jechać tak aby to żelastwo zatrzymać. Wam to się wydaje że jesteście "panami szos" - zjeżdżać z drogi bo 46ton wiozę i ciężko to zatrzymać i opanować... Wszyscy o tym wiemy, że duży może więcej i Wy to wykorzystujecie!!!!!!!!!!!! Dla Was mandaty x3, a za czerwone światło x5, i te wymuszenia na rondach - czyżby kierowca zawodowy (który dopiero ma 23 lata) zapomniał o reszcie swojego żelastwa.... Tak że ludziu... człowieku... zawodowy driver - WŁĄCZ MYŚLENIE.....
oko ma racje. co powiesz piotrek na wypowiedz twojego kolegi po fachu: "a co mi sie stanie jak udezenie jest pol metra pod moimi nogami" ta wypowiedz kierowcy tira mowi wszystko o waszym stylu jazdy i przejmowaniem sie innymi uczestnikami ruchu. a o tych rondach co pisze olaf to wymuszanie jest na porzadku dziennym. duzy moze wiecej i bezwzglednie korzystacie z tego prawa.
Nie rozumiem podejscia ludzi do kierowców ciezarówek..MY TEZ JESTESMY LUDZMI!!!
prosze jakimi.. http://kontakt24.tvn24.pl/temat,szalona-jazda-tira-na-czolowke-swiadek-zglasza-policja-nie-przyjezdza,98492,html?categoryId=496
my swoje,wy swoje temat rzeka.Takie cuda dzieja sie tylko w PL!rosadny czlowiek mysli,i tacy zdaja prawojazdy,psychotesty,przewozy.moze i siedzimy wyzej ale,caly czas myslimy patrzymy w lusterka.nigdy przecietny kierowca tego nie zrozumie,dopuki sam nie wsiadzie i zobaczy jak to jest i wtedy kazdy z was napewno by zmienil zdanie.nie mamy mani wielkosci!!!nie porownujcie jazdy osobowka do ciezarowki.powiem jeszcze jedno gdyby nie my nie mieli byscie co jesc,ubrac sie,samochodów.Wiec szanujmy sie na drogach bo na jednym wozku jedziemy.
GDYBY NIE WY WIĘCEJ LUDZI BY ŻYŁO....... Praca jak każda inna, skupienie, myślenie każdego obowiązuje - czy to kierowca, magazynier, Pani w banku, elektryk... Dlaczego piszesz w liczbie mnogiej, dasz za nich rękę odciąć... Jak napisałeś "Wiec szanujmy sie na drogach bo na jednym wozku jedziemy" - przekaż to dalej swoim kolegą z branży, bo ja ze spotkaniem z Tobą oko w oko nie mam szans, a Ty powiesz myślałem że zdążę...
Nie oszukujmy się, kultura jazdy na polskich drogach zbliża się do zera. Dotyczy to wszystkich kierowców. Osły zdarzają się za kierownicą "tirów", dostawczaków, osobówek, motorów, rowerów, pieszych itd. itp. Taka jest smutna prawda. Patrzymy tak krytycznie na kierowców tych największych aut, ponieważ faktycznie często, a nawet zbyt często mianują się królami szos i jeżdżą wg zasady "większy ma pierwszeństwo". Osobówka po starciu z takim kolosem wygląda kiepsko, a często nawet nie wygląda, wiem to z autopsji. Jednak pojawia się jedno małe "ale". Kierowcy Tirów często gęsto słyszą od swoich pracodawców "nieważne jak, ale towar ma być na już dostarczony do X, 300 km stąd". I potem wychodzą takie, a nie inne kwiatki. Jeśli chcemy ulepszać świat, zacznijmy od siebie. Rozwagi na drodze życzę wszystkim, przede wszystkim tym co patrzą na nią z góry :)
Jeżdzi po Sochaczewie jeden strasznie chamski kierowca "7".