Jako że działam na rynku przedsiębiorców co jakiś czas zerkam w bipy. Dzisiaj przeglądałem naszych powiatowych i miejskich szkól. No i natrafiłem na bip szkoły podstawowej nr 2 http://sp2.sochaczew.pl/bip Czy tan Pani to jakaś rodzina pana wiceburmistrza? Czy tylko zbieg okoliczności i zbieżność nazwisk? Ktoś się orientuje? Czy w przypadku takiego konkursu można wystąpić o szczegółowe wyniki kandydatów?
Nabór na wolne stanowiska urzędnicze określa ustawa o pracownikach samorządowych Dz. U. z 2008 r. poz. 1458 ze zm. Szkoła jest samorządową jednostką budżetową w związku z czym ta ustawa bezwzględnie ją obowiązuje. Można sprawdzić czy wszystkie wymienione pozycje ustawy zostały spełnione w tym naborze. Wg. mnie samo ogłoszenie zawiera już pewne naruszenia ustawy ale czy wszystkie procedury zapisane w tej ustawie zostały spełnione można sprawdzić w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej. Na wszystkie pytania dotyczące tego naboru dyrektor jednostki musi odpowiedzieć z wyjątkiem tych, które naruszałoby sferę materialno - prawną osób, które do konkursu przystąpiły a w szczególności osoby, która wygrała. Chroni je ustawa o ochronie danych osobowych. Wbrew pozorom wszystkiego o konkursie można się dowiedzieć a dyrektor jednostki musi podać prawdę po rygorem sankcji karnych.
Chyba chodzi o p. Martynę Dobrowolską, trzeba na tej stronie szkoły wejść w BIP ogłoszenia. Dokładnie tak, wysłałem już na adres szkoły (email) wniosek o przekazanie szczegółowych informacji dotyczących kandydatury tej Pani. Zobaczymy czy faktycznie spełniała wszystkie wymogi formalne i jak została punktowana na wymienionej na stronie rozmowie. Wszak są to informacje publiczne, jedyne co mogą utajnić to oczekiwania zarobkowe i dane osobowe kandydatów. Ale nie mogą utajnić pensji docelowej na stanowisku.
Nie no, co wy!!! Nepotyzm lub kumoterstwo w Sochaczewie? Niemożliwe. No nikt mi nie wmówi, że białe jest białe, a czarne jest czarne.To musi być zbieg okoliczności.
Jako że działam na rynku przedsiębiorców co jakiś czas zerkam w bipy. Dzisiaj przeglądałem naszych powiatowych i miejskich szkól. No i natrafiłem na bip szkoły podstawowej nr 2
http://sp2.sochaczew.pl/bip
Czy tan Pani to jakaś rodzina pana wiceburmistrza? Czy tylko zbieg okoliczności i zbieżność nazwisk? Ktoś się orientuje?
Czy w przypadku takiego konkursu można wystąpić o szczegółowe wyniki kandydatów?
Nabór na wolne stanowiska urzędnicze określa ustawa o pracownikach samorządowych Dz. U. z 2008 r. poz. 1458 ze zm. Szkoła jest samorządową jednostką budżetową w związku z czym ta ustawa bezwzględnie ją obowiązuje. Można sprawdzić czy wszystkie wymienione pozycje ustawy zostały spełnione w tym naborze. Wg. mnie samo ogłoszenie zawiera już pewne naruszenia ustawy ale czy wszystkie procedury zapisane w tej ustawie zostały spełnione można sprawdzić w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej. Na wszystkie pytania dotyczące tego naboru dyrektor jednostki musi odpowiedzieć z wyjątkiem tych, które naruszałoby sferę materialno - prawną osób, które do konkursu przystąpiły a w szczególności osoby, która wygrała. Chroni je ustawa o ochronie danych osobowych. Wbrew pozorom wszystkiego o konkursie można się dowiedzieć a dyrektor jednostki musi podać prawdę po rygorem sankcji karnych.
@SzczeryFacet
Ale konkretnie, chodzi Ci o Konopnicką? ;)
Chyba chodzi o p. Martynę Dobrowolską, trzeba na tej stronie szkoły wejść w BIP ogłoszenia.
Chyba chodzi o p. Martynę Dobrowolską, trzeba na tej stronie szkoły wejść w BIP ogłoszenia.
Dokładnie tak, wysłałem już na adres szkoły (email) wniosek o przekazanie szczegółowych informacji dotyczących kandydatury tej Pani. Zobaczymy czy faktycznie spełniała wszystkie wymogi formalne i jak została punktowana na wymienionej na stronie rozmowie. Wszak są to informacje publiczne, jedyne co mogą utajnić to oczekiwania zarobkowe i dane osobowe kandydatów. Ale nie mogą utajnić pensji docelowej na stanowisku.
Nie no, co wy!!! Nepotyzm lub kumoterstwo w Sochaczewie? Niemożliwe.
No nikt mi nie wmówi, że białe jest białe, a czarne jest czarne.To musi być zbieg okoliczności.
Zgadzam się z Wbienko. Niemożliwe!
...zatrudnienie radnych miejskich bez konkursu? Niemożliwe!
Cztery lata lekkiej kasy!!!