Reklama
  • redakcja2011-03-23 10:57:41

     byłam na weselu gdzie grał ten żałosny skład.Najpierw wogóle nie wiedzieli co robi ć . Z trudem się jakoś odnaleźli. Potem im wszystko piszczało przez pół wesela.Nie potrafili nawet dobrze ustawi ć sprzętu. Jakby było mało tego główny wokalista i wodzirej przy krojeniu tortu grał "pogrzebową CISZĘ". A po nudnych oczepinach zaczął flirtowa ć  i zabawia ć  się z jakimiś panienkami. Wokalistka gdzieś uciekła. po prostu zniknęła w połowie wesela  i w rezultacie przez pół wesela zamiast czterech grały tylko dwie osoby.  Na ich szczęście nie było to moje wesele bo za tak spieprzoną imprezę w ogóle bym im nie zapłaciła.   Jeśli są jakieś inne opinie na temat tej kapeli proszę pisa ć .

  • martuskaaj 2012-02-10 20:40:23

    A może koleżanka napisze, na jakim weselu -gdzie i kiedy była? Ja osobiście byłam na weselu gdzie miały miejsce podobne zdarzenia...i ciekawi mnie to, czy to ten sam zespół.Pozdrawiam

  • redakcja 2012-02-11 09:54:22

    Ja bym chciał odnieść się tylko do jednego aspektu sprawy opisanej  w tym poście. Być może ktoś kto  tam ustawiał sprzęt nie zna się na budowie sprzętu. Bo jeśli raz coś zapiszczało to powinien skorygować i nie powinno się to więcej powtarzać. A końcówki mocy mają  tak że im dłużej pracują i rozgrzewają się ich moc po kilku godzinach pracy  rośnie i jest efektywnie wyższa niż na początku po włączeniu, dlatego też należy zawsze brać poprawkę i ustawiać sprzęt trochę delikatniej a nie na pograniczu bariery wzbudzania się mikrofonów. Inną sprawą też jest o czym pisałem w innych postach ze zespoły w dzisiejszych czasach gają zbyt głośno, tylko tępy łomot, bo nie sztuka grać głośno , sztuka jest umieć grać cicho i trzymać się pewnej sprawdzonej zasady:" Graj i śpiewaj tak żeby ci to sprawiało przyjemność a słuchaczom żeby to smakowało"
     Co do innych zarzutów, bez komentarza,:)



Reklama
Reklama