jechałem ok 7.30 przez most i dalej na Warszawę,to że drogi nie ruszone przez pługi to pies,ale za mną jechało coś opatulone w Pandzie i trzy razy (pod górkę na moście,i kolejne światła) zatrzymywała się za mną pipa na grubość kartki papieru,miałem ochotę wyjść i wywlec z autka,przecież mogła się ślizgnąć i w moje cudo motoryzacji przywalić bezmózgowa jełopa
Zima po raz kolejny zaskoczyła drogowców. Czy to takie dziwne? Przecież śnieg w drugiej połowie grudnia to według nich rzecz niespotykana. Oni chyba bardziej by się go spodziewali w lipcu. Dzięki Bogu pozbyłam się samochodu i nie mam problemu
Co roku to samo. Słów już brakuje. Od 3 dni śnieg leży na ulicach i nikogo to nie obchodzi. Ciekawe ile wypadków już było z powodu lenistwa, głupoty, braku kompetencji i odpowiedzialności drogowców. Ludzie odpowiedzialni za taki stan rzeczy już w tej chwili powinni zlecieć ze swoich cieplutkich stołków.
Oni się wezmą do działania jak któryś z nich albo członek ich rodzin rozwali się na słupie, ewentualnie złamie nogę na nieodśnieżonym chodniku. Wtedy będzie zadyma, w każdej gazecie będą o tym pisać. Bo przecież my szaraczki to jeździć nie potrafimy, a jak oni się rozwalą to wina ewidentnie złego stanu dróg. A to, że powinni pospadać ze stołków. Zgadzam się tylko tam rączka rączkę myje. I jak spadną to najwyżej na inny cieplutki stołeczek.
Dzisiaj na ulicy Traugutta zauważyłem fenomenalne zjawisko. Wyobraźcie sobie, że jechał pług śnieżny i zgarniał śnieg! Aż nie mogłem uwierzyć własnym oczom ;-) Cóż za błyskawiczna reakcja! Zaledwie po 4 dniach zalegania śniegu na ulicach ktoś zareagował! Brawo nasi dzielni drogowcy!
jechałem ok 7.30 przez most i dalej na Warszawę,to że drogi nie ruszone przez pługi to pies,ale za mną jechało coś opatulone w Pandzie i trzy razy (pod górkę na moście,i kolejne światła) zatrzymywała się za mną pipa na grubość kartki papieru,miałem ochotę wyjść i wywlec z autka,przecież mogła się ślizgnąć i w moje cudo motoryzacji przywalić bezmózgowa jełopa
To że drogi nie ruszone przez pługi i piaskarki to pikuś ale jak wyglądają chodniki to już SKANDAL!!!
Czy zima zaskoczyła drogowców kolejny raz????
Ps. Ta pipa jak okresliłeś musiała mieć dobre hamulce :) a ty słabe nerwy o to swoje cudko motoryzacji ;P
Zima po raz kolejny zaskoczyła drogowców. Czy to takie dziwne? Przecież śnieg w drugiej połowie grudnia to według nich rzecz niespotykana. Oni chyba bardziej by się go spodziewali w lipcu. Dzięki Bogu pozbyłam się samochodu i nie mam problemu
Co roku to samo. Słów już brakuje. Od 3 dni śnieg leży na ulicach i nikogo to nie obchodzi. Ciekawe ile wypadków już było z powodu lenistwa, głupoty, braku kompetencji i odpowiedzialności drogowców. Ludzie odpowiedzialni za taki stan rzeczy już w tej chwili powinni zlecieć ze swoich cieplutkich stołków.
Oni się wezmą do działania jak któryś z nich albo członek ich rodzin rozwali się na słupie, ewentualnie złamie nogę na nieodśnieżonym chodniku. Wtedy będzie zadyma, w każdej gazecie będą o tym pisać. Bo przecież my szaraczki to jeździć nie potrafimy, a jak oni się rozwalą to wina ewidentnie złego stanu dróg. A to, że powinni pospadać ze stołków. Zgadzam się tylko tam rączka rączkę myje. I jak spadną to najwyżej na inny cieplutki stołeczek.
Po kolejnej kraksie usłyszymy przesławny już komunikat : "niedostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze" .
Dzisiaj na ulicy Traugutta zauważyłem fenomenalne zjawisko. Wyobraźcie sobie, że jechał pług śnieżny i zgarniał śnieg! Aż nie mogłem uwierzyć własnym oczom ;-) Cóż za błyskawiczna reakcja! Zaledwie po 4 dniach zalegania śniegu na ulicach ktoś zareagował! Brawo nasi dzielni drogowcy!
Jacek,musiałeś pić jakiegoś jabola albo i palić jakieś zioło,ja się poruszałem i nie widziałem śladu po pługu