przyjechałem na weekend i miła niespodzianka od ZWiK, przecież wiadomo, że częste mycie skraca życie. Wydaje mi się,że planowo,bo kilkanaście minut przed wyłączeniem miarowo spadało ciśnienie w kranach. Telefonów jakoby do zgłaszania awarii nikt nie odbiera. Ostatnie newsy o awariach na stronie internetowej pochodzą z 2008 r. (!). Chciałoby się zapytać: Panie Burmistrzu, jak żyć? Mam przenieść rozliczenie podatku tam, gdzie pracuję (bynajmniej nie w Sochaczewie)?
przyjechałem na weekend i miła niespodzianka od ZWiK, przecież wiadomo, że częste mycie skraca życie. Wydaje mi się,że planowo,bo kilkanaście minut przed wyłączeniem miarowo spadało ciśnienie w kranach. Telefonów jakoby do zgłaszania awarii nikt nie odbiera. Ostatnie newsy o awariach na stronie internetowej pochodzą z 2008 r. (!). Chciałoby się zapytać: Panie Burmistrzu, jak żyć? Mam przenieść rozliczenie podatku tam, gdzie pracuję (bynajmniej nie w Sochaczewie)?
Potwierdzam :) Najpierw słabe ciśnienie, a po kilku minutach brak wody...