Dzis 1 czerwca, dzien dziecka. Z tej okazji razem z synkiem poszlismy do Domu Rzemiosla, gdzie zorganizowano zbiorke nakretek plastikowych na rzecz Michala Jasinskiego. Kazde dziecko za udzial w akcji zostalo nagrodzone drobnym upominkiem - w paczce mojego synka znalazly sie olowki, magnes, wafelki, banki mydlane, dlugopisy - super, drobiazgi dla dziecka, fajnie, przeciez nie o wielkie prezenty szlo, tylko o pomoc Michalowi. Tylko przyszlo mi do glowy pytanie, dlaczego w tej torbie znalazly sie notes oraz balonik z nadrukiem POPRAWA GOSPODARKI WODNO-SCIEKOWEJ MIASTA SOCHACZEW - ETAP 1. Po co w ogole te rzeczy zostaly wykonane? Z czyich pieniedzy? A no z naszych, prosze Panstwa! Z tych podwyzek za wode i scieki, ktore zdaniem ZWIKu wynikaja z tego, ze, cytuje: "[...] każdy mieszkaniec Sochaczewa jest beneficjentem projektu, powinien więc w sposób świadomy uczestniczyć w ponoszeniu kosztów [...]". No, to sobie pouczestniczylam w ponoszeniu kosztow drukowania nikomu niepotrzebnych notesow... No i znowu zrobili nas w balona, tym razem jednak z gornolotnym haslem o poprawie gospodarki wodno-sciekowej...
Dzis 1 czerwca, dzien dziecka. Z tej okazji razem z synkiem poszlismy do Domu Rzemiosla, gdzie zorganizowano zbiorke nakretek plastikowych na rzecz Michala Jasinskiego. Kazde dziecko za udzial w akcji zostalo nagrodzone drobnym upominkiem - w paczce mojego synka znalazly sie olowki, magnes, wafelki, banki mydlane, dlugopisy - super, drobiazgi dla dziecka, fajnie, przeciez nie o wielkie prezenty szlo, tylko o pomoc Michalowi. Tylko przyszlo mi do glowy pytanie, dlaczego w tej torbie znalazly sie notes oraz balonik z nadrukiem POPRAWA GOSPODARKI WODNO-SCIEKOWEJ MIASTA SOCHACZEW - ETAP 1. Po co w ogole te rzeczy zostaly wykonane? Z czyich pieniedzy? A no z naszych, prosze Panstwa! Z tych podwyzek za wode i scieki, ktore zdaniem ZWIKu wynikaja z tego, ze, cytuje: "[...] każdy mieszkaniec Sochaczewa jest beneficjentem projektu, powinien więc w sposób świadomy uczestniczyć w ponoszeniu kosztów [...]". No, to sobie pouczestniczylam w ponoszeniu kosztow drukowania nikomu niepotrzebnych notesow... No i znowu zrobili nas w balona, tym razem jednak z gornolotnym haslem o poprawie gospodarki wodno-sciekowej...