Zofia Michoń – ur. 06.01.1987 r. w Sochaczewie. Zaczęła trenować judo w wieku 7 lat. Reprezentowała MKS Orkan Sochaczew oraz UKS „7” Sochaczew (temu ostatniemu klubowi jest wierna do dnia dzisiejszego). Na tatami przewiązana jest niebieskim pasem (3 kyu). W dotychczasowej karierze na podium stawała ponad 50 razy, z czego około trzydzieści na tym najwyższym. Jej największy sukces sportowy to I m. OTK juniorek młodszych w 2002 r. oraz powołanie do kadry narodowej. Zosia jest również posiadaczką pierwszego Kółka Olimpijskiego. Od września ta sympatyczna dziewczyna to uczennica liceum ogólnokształcącego w ZSCKP. Młodą sportsmenkę poprosiłem o rozmowę. - Adrenalina ... - ...to emocje jakie są we mnie przed i podczas walki. Pomaga mi. - Ból... - ...to odczucie często towarzyszy nam podczas treningów i walki. Poobijana twarz i nogi, to w moim przypadku niemal codzienność. Często zadajemy ból komuś, nie chcąc tego. Ból dotyka nas także, gdy opuszczamy bliską osobę lub po kłótni z nią. - Cel... - ...start na Igrzyskach Olimpijskich. Każdy prawdziwy sportowiec o tym marzy. Cel życiowy – to studia na AWF-ie, specjalizacja – rehabilitacja, po której będę mogła założyć gabinet. - Doping... - ...jeżeli jest od kolegów, od razu lepiej się walczy. Wtedy wiem, że ktoś we mnie wierzy. - Egoizm... - ...na tatami każdy jest egoistą, myśli tylko o sobie, nie o przeciwniku. Liczy się tylko moje zwycięstwo, liczy się to co czuję i co chcę zrobić. W życiu rzadko jestem egoistką, często myślę o uczuciach innych, nie o swoich. - Fotomodelka... - ...chciałabym nią zostać, jeżdżę na castingi. W niedzielę będę miała sesję zdjęciową. - Grzech... - ...prawdziwy grzech to nasze najcięższe przewinienia. Człowiek często grzeszy słowami. - Honor... - ...w życiu i po przegranej walce trzeba zachować twarz. Niektórzy nie potrafią tego zrobić, nie podają ręki, schodząc z maty. Trzeba umieć z honorem wygrywać i przegrywać. - Igrzyska... - ...najważniejszy w życiu sprawdzian swoich umiejętności. Chciałabym w nich startować i osiągnąć jak najlepszy wynik. - Judo... - ...miłość mego życia. Jest to sport, który uczy charakteru. Sport, w którym bez pomocy kolegów nic nie możesz osiągnąć. - Kontuzje... - ...dla każdego zawodnika to duża tragedia, wiąże się z nią zawsze ból. Najgorsze jest to, że na jakiś czas trzeba przerwać treningi, po takiej przerwie powrót jest bardzo trudny. Jeżeli chodzi o mnie, to mam uszkodzony kręgosłup, nie mogę go przeciążać, ćwiczyć ze sztangą i robić mostków. Najdziwniejsze jest to, że urazu nie doznałam na macie. Biegłam po bieżni, noga wpadła w dołek i stało się. Poza tym urazem kontuzje jak dotychczas mnie omijają. - Lubię... - ...sport, moich przyjaciół, szczerość, otwartość. Lubię śmiać się, tańczyć, być fotografowana. Lubię oglądać TV i być docenianą. - Łatwo... - ...jest zrezygnować, ciężko jest wrócić. W sumie nic łatwo w życiu nie przychodzi, trzeba ciężko pracować. - Miłość... - ...to uczucie, które dotyka każdego z nas. To uczucie, którym obdarzamy bliską osobę, rodziców, przyjaciół. Obecnie mam chłopaka, którego bardzo kocham, jestem z nim ponad rok. - Nienawidzę... - ...oszustwa, dwulicowości, osób które mnie ranią oraz wstawania rano. - Ojczyzna... - ...to miejsce, w którym czuję się najlepiej. Dla sportowca reprezentować swoją Ojczyznę to sprawa honorowa. Każdy z nas powinien zrobić dla swojego kraju wszystko. - Piechna... - ...to WSPANIAŁY CZŁOWIEK! Z ogromną cierpliwością i wielkim sercem dla judo. Człowiek, dzięki któremu przeżyłam jeden z najważniejszych dni w moim życiu, było to zwycięstwo w OTK oraz powołanie do kadry narodowej. Przy okazji tej rozmowy chcę TRENEROWI bardzo podziękować za wszystko. - Rodzina… - … jest nas pięcioro. Tata – policjant, pracuje w Łodzi, w wydziale osmologii (bank zapachów). Mama obecnie pracuje w Wólczance. Brat jest bardzo dobrym kucharzem. Zdobył Puchar Polski oraz III miejsce w Mistrzostwach Polski. Pracuje w Warszawie, w hotelu Radisson-Sas. Siostra uczy się w Gimnazjum nr 1, kiedyś trenowała judo, jest moją przyjaciółką, jesteśmy ze sobą bardzo blisko. Rodzina jest dla mnie bardzo ważna. W przyszłości chciałabym mieć męża i trójkę dzieci. Moje marzenie to rodzina zdrowa, która jest zawsze razem. - Szkoła… - … to miejsce, w którym można poznać wielu wspaniałych ludzi. W pewnym stopniu lubię szkołę. W domu bym się nudziła. Tutaj mogę nauczyć się ciekawych rzeczy, spotkać się z kolegami. Często w szkole znajdujemy przyjaciela. Przed przyjściem do „osiemdziesiątki” myślałam, że będzie gorzej. Jest sympatycznie, a starsi koledzy przyjęli nas bardzo miło i przyjaźnie. Nikt nas nie męczył. Nauczyciele także nam pomagają, ułatwiają poprawę oceny, jednocześnie traktują nas jak dorosłych. - Tatami… - … to mata, na której walczymy i ćwiczymy na co dzień. Wchodząc na nią, kłaniamy się, by oddać szacunek swoim przeciwnikom. Na tatami czuję się jak ryba w wodzie. - Uroda… - … to zewnętrzny wygląd człowieka. Często myślimy, ze niezbyt urodziwy człowiek jest gorszy od nas, że nie da się z nim porozmawiać, a bywa odwrotnie. - Wiara… - … w siebie umacnia nas, daje nam siłę. Zwątpienie, brak wiary, często odbiera zwycięstwo. Wiara jest jedną z najważniejszych rzeczy dla sportowca. Jadąc na turniej, kiedy wiem, że wierzą we mnie moi bliscy, czuję że wygram, że zwycięstwo jest w zasięgu mojej ręki. - Zawód… - … mieć taki jak tata. Uwielbiam psy, chciałabym pracować z nimi. Po służbie mieć możliwość pracy w swoim gabinecie rehabilitacyjnym. Poza tym, jako instruktorka, chciałabym mieć swoją grupę judo i wychować olimpijczyka. - Wobec tego życzę spełnienia marzeń, wesołych Świąt Bożego Narodzenia oraz udanej zabawy sylwestrowej. - Dziękuję bardzo. Ja również z okazji Świąt Bożego Narodzenia chcę złożyć najserdeczniejsze życzenia mojemu chłopakowi (dzięki, że zawsze jesteś, kocham cię), moim przyjaciółkom Ewci i Agnieszce, rodzinie, całej ekipie UKS „7” oraz trenerowi – bez was mój sukces byłby niemożliwy. Pozdrawiam także wszystkim Czytelników „Ziemi Sochaczewskiej” oraz sympatyków judo. (et)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze