Reklama

Bożonarodzeniowe cuda

Ostatnio marzyła mi się pielgrzymka do Ziemi Świętej i oto w ostatnim tygodniu wyruszyłam w taką niespodziewaną podróż, co prawda bez bagażu, ale za to z otwartym sercem.  Na dodatek udało mi się cofnąć w czasie do wydarzeń związanych z narodzeniem Jezusa.  Znalazłam się w Betlejem sprzed dwóch tysięcy lat, spotkałam  Heroda, pasterzy, diabła i aniołów. Wzruszyłam się za sprawą cudownego śpiewu chóru anielskiego. Zatrzymałam się przy Maryi i Józefie, którzy w skromnej szopie pochylali się nad małym Jezuskiem.  Tam zdarzył się prawdziwy cud – narodził się Bóg. Nie w pałacu, nie w bogactwie i przepychu. Ten Król nie miał służby, byli z Nim jedynie pasterze.

 Myślę sobie, że prawdziwe cuda zdarzają się właśnie w zwykłych domach, zwyczajnych rodzinach i  naszych ludzkich sercach. To cuda przebaczenia przykrości i krzywd  oraz cuda rodzenia się różnych wymiarów miłości do drugiego człowieka.  Takich cudów życzę nam wszystkim w tę magiczną Bożą Noc.

Reklama

Dziękuję również za te wszystkie ciepłe spotkania przedświąteczne, podczas których mogliśmy na chwilę zatrzymać się, pobyć razem i wspólnie radować  się z Narodzenia Pana. 


Monika Radwańska-Komosa

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama