Kilka miesięcy temu pisaliśmy o sprawie strachu jaki ogarnął Sochaczew, w szczególności mieszkanki miasta, w związku z wyjściem na wolność przestępcy czynów na tle seksualnym. O zdarzeniu można przeczytać pod linkiem https://e-sochaczew.pl/n/chodakow-ogarnal/60295
Sprawa niejakiego Tomasza M. (którego dane dostępne są w publicznym Rejestrze Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym) sięga lat dziewięćdziesiątych. Był on podejrzany w związku z zaginięciem jednej z mieszkanek naszego miasta. Mężczyzna odsiedział także wyrok za popełnienie przestępstwa na tle seksualnym ze szczególnym okrucieństwem oraz usiłowania zabójstwa kolejnej młodej dziewczyny na terenie miasta. Do zdarzenia doszło 4 listopada 1991 roku. Sąd w Skierniewicach wydał wówczas wyrok pięciu lat pozbawienia wolności.
Jak podaje policja w Lubaniu sochaczewianin został aresztowany. Tym razem nie było to przestępstwo na tle seksualnym a usiłowanie oszustwa oraz zmuszania pokrzywdzonego do określonego zachowania. Czyny te zostały popełnione w warunkach recydywy. Obecnie grozi mu do dziesięciu lat pozbawienia wolności a sąd zastosował wobec zatrzymanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.
44-latek próbował doprowadzić do przekazania mu pieniędzy w zamian za informację, która będzie pomocna przy uniknięciu porwania.
Sochaczewianki mogą odetchnąć z ulgą. Przynajmniej jeśli chodzi o tego konkretnego przestępcę.
Źródło: policja Lubań.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze