Reklama

Co wypada osobie publicznej?

Co wypada osobie publicznej? Czy takt i estetyka są zbędne?

Ja nie mam wątpliwości, jednak te pytania nie dają mi spokoju od ostatniego Koncertu Papieskiego w kościele w Kozłowie Biskupim, który jak w poprzednich latach w kwietniu odbył się już po raz siódmy. Koncerty te przepełnione są anielskim śpiewem różnych artystów i młodzieży, której występy są stałym punktem w programie. Symbolizują one więź młodych ludzi z Ojcem Świętym. Śpiewana na koniec koncertów ulubiona pieśń papieża "Barka" jest wzruszającym momentem jednoczącym wszystkich uczestników. Przed słodkim poczęstunkiem proboszcz tradycyjnie oddaje jeszcze głos głównym gościom Koncertu Papieskiego, reprezentującym samorządy wspierające organizatorów. Ze względu na późną porę proboszcz sam powiedział tylko kilka słów, które mówiły tak wiele. Wójt Nowej Suchej utrzymał się w ciepłej konwencji, natomiast Burmistrz Sochaczewa w swej oracji przypomniał słuchaczom m.in. o „genitaliach na krzyżu”. W moim uchu zadrżało. Ta niezręczność słowna pasowała tematycznie jak pięść do oka. Papież, a jemu poświęcono ten wspomnieniowy wieczór, nigdy nie używał drastycznych wyrażeń. Nawet kiedy mówił o trudnych sprawach używał dobrych słów. Pomyślałem powiedziało się, przeminęło, lepiej zignorować. Ale z każdym następnym dniem ten słowny miszmasz nadal tkwił w moich myślach. Nie mogę się zgodzić na taki brak wyczucia u osoby publicznej, zwłaszcza tak ważnej. Nie byłem odosobniony w odbiorze. Apeluję, aby ważyć słowa, nawet jeśli się je tylko powtarza. U kogo młodzi ludzie mają szukać taktu?

Reklama

Jerzy Żelichowski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama