W najbliższą sobotę, 23 lutego 2019, w Sochaczewskim Klubie Filmowym film o tematyce relacyjnej, związkowej z wątkiem terapeutycznym w tle – CZWORO DO PARY. Film premierę miał w 2014 roku, a jego reżyserem jest Charlie McDowell. Z radością przywitamy zainteresowanych na II piętrze Kramnic Miejskich w małej sali konferencyjnej. Wstęp, jak zawsze, wolny. Startujemy o godz. 17.00.
Małżeństwo Sophie (Elisabeth Moss) i Ethana (Mark Duplass) przechodzi kryzys. Para kiedyś bardzo się kochała, ale teraz znalazła się na rozdrożu. Ich związek chwieje się w posadach. Oboje podejmują jednak próbę jego ratowania, zapisując się na terapię małżeńską. Efekty tych spotkań nie są zadowalające. Terapeuta proponuje im kilkudniowy pobyt w odludnej posiadłości. Z dala od cywilizacji, bohaterowie "Czworo do pary" mają znaleźć czas dla siebie i swojego związku. Podobno wiele par wróciło odmienionych dzięki wyjazdowi, ale czy Ethanowi i Sophie ów weekend pomoże?
„Czworo do pary” to pełnometrażowy debiut Charlie’ego McDowella. Reżyser pokazuje w nim problemy wynikające z różnych charakterów, tożsamości, potrzeb i rozumienia miłości, związku, ale jego przemyślenia i zabawy formalne są świeże i zaskakujące.
Mimo małej ilości bohaterów i miejsc dziania się wydarzeń – przyznać należy nieco schizofrenicznie zapowiadającej się atmosfery – film nie cierpi na brak akcji. To dzięki kontrastowi zachowań postaci, ich przemieszczaniu się, dyskusjom, zastosowanym efektom specjalnym, zabiegom operatorskim i montażowym. Reżyser znakomicie kontroluje rytm i tempo opowieści.
McDowell ma naturalny instynkt inscenizacyjny i przy pomocy minimalnych środków potrafi stworzyć gęstą w znaczenia sytuację. Czuje dialog i rozumie pozornie prosty, ale zniuansowany język damsko-męskiej komunikacji. Dobrze obsadził i poprowadził aktorów.
Ciekawa jest gatunkowa wielokształtność filmu. Mamy tu elementy komedii, dramatu, romansu, magicznego realizmu, tragedii, thrillera, ale i science-fiction. Choć McDowell rezygnuje z jakichkolwiek futurystycznych gadżetów czy efektów, wizualnie i realizacyjnie stawia na zwyczajność, konstrukcja filmu wymaga od widza sporego zaufania i gimnastyki pragmatycznego z natury umysłu. McDowell podrzuca bowiem nieoczywiste tropy, igra z oczekiwaniami widza.
Oczywiście najważniejsza jest tu sama wymowa filmu, dla której mieszanka gatunków nie jest niezbędna, choć pomaga w podkreśleniu wagi głównych wniosków, do jakich dochodzą twórcy.
Scenariusz: Justin Lader
Film trwa 91 minut.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze