Reklama

Czy będą unijne stypendia?

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
27/01/2005 10:27
Rozczarowanie, oburzenie, irytacja to uczucia towarzyszące od kilku miesięcy uczniom szkół ponadgimnazjalnych i studentom, którzy złożyli wnioski o stypendia unijne w ramach wyrównywania szans edukacyjnych.
Mimo obietnic stypendyści nie otrzymali pieniędzy do dziś, na dodatek nasz powiat może nie znaleźć się na liście samorządów, którym środki na ten cel przyznano. Coraz bardziej oczywisty wydaje się fakt, że starania o przyznanie stypendiów były bezsensowne i daremne.

Obiecanki cacanki
„My także jesteśmy oburzeni przedłużającą się procedurą wypłat stypendiów i postawą urzędów wdrażających projekt- mówi Marek Fergiński, dyrektor Wydziału Oświaty Starostwa Powiatowego w Sochaczewie.- Nie wypłacamy pieniędzy, gdyż nie wiemy czy w ogóle je dostaniemy, a jeśli już, to kiedy. Poza tym dochodzą do nas coraz to nowe, absurdalne informacje. Jedną z nich podał Urząd Marszałkowski. Twierdzi on, że napłynęło bardzo dużo poprawnie wypełnionych wniosków, ale ze względu na zbyt duże zainteresowanie nie wszystkie one będą mogły być finansowane”- dodaje.
Postawa wnioskodawców nie dziwi więc wcale, a o stypendiach unijnych można by napisać książkę. Zaraz po narodzeniu się pomysłu, zachęcano wszystkich uczniów i studentów, spełniających wymogi, do składania wniosków. Najpierw obiecywano im pieniądze na przełomie października i listopada, potem tłumaczono, że ze względu na skomplikowane procedury wypłat nie będzie na pewno w połowie listopada, przełom grudnia i stycznia również okazał się tylko mrzonką. Nasuwa się więc pytanie, po co realizować projekt, do którego nie jest się przygotowanym?
Wszystko jest wielką niewiadomą. Powiat nie wie czy w ogóle otrzyma pieniądze, a jeśli tak, to w jakiej wysokości. Nie wiadomo też, ilu stypendystów odejdzie z kwitkiem. „Stypendium w formie gotówki będziemy mogli wypłacać studentom dopiero po otrzymaniu pieniędzy na konto. Jeśli uda się je pozyskać jeszcze w styczniu, zrefundujemy koszty za dwa ostatnie miesiące nauki- tłumaczy Marek Fergiński.- Odwiedza mnie z tego powodu wielu studentów, którzy czują się oszukani. Skarżą się, że ich koledzy, którzy złożyli wnioski o stypendia socjalne na uczelni, pobierają je od dłuższego czasu, a oni celowo zrezygnowali z tej formy pomocy właśnie po to, aby móc ubiegać się o środki unijne, na które muszą czekać w nieskończoność”- tłumaczy.
Kogel mogel
Działania instytucji wdrażających były i są niezaplanowane i nieprzemyślane. „Jako samorząd nie czujemy się odpowiedzialnymi za cały ten bałagan. Uważam, że błędem było przede wszystkim obarczenie nas wypłatami pieniędzy dla studentów. Nie prowadzimy szkół wyższych, nie mamy też wpływu na ich działalność, najlepszym rozwiązaniem byłoby więc pozostawienie środków stypendialnych na uczelniach. One powinny wypłacać stypendia unijne, zwłaszcza, że otrzymały środki na pomoc socjalną z Ministerstwa Edukacji”- wyjaśnia dyrektor Fergiński.
Błędem okazało się jednak samo wprowadzenie takiego projektu w życie. Pomysł unijnej pomocy socjalnej narodził się w maju, a to zbyt krótki czas, aby wdrożyć sprawnie funkcjonujący system. Wina nie leży więc po stronie UE, ale naszych instytucji, które tak naprawdę nie znały i nie znają rzeczywistej skali potrzeb.
Kto winien?
Stypendia unijne okazały się tylko mrzonką. „Głównym winowajcą klęski tej akcji jest urząd województwa mazowieckiego- odpowiada dyrektor Fergiński.- Urząd usprawiedliwia się, że to nie od niego zależało wiele spraw, że za wydłużanie się czasu wypłat odpowiada Ministerstwo Gospodarki. To normalne, że teraz jedni będą zrzucać winę na drugich. Skoro jednak w niektórych województwach pieniądze już są wypłacane, to znaczy, że w urzędzie województwa mazowieckiego doszło do jakiś zaniedbań”- przekonuje.
Teraz właśnie waży się sprawa stypendiów unijnych dla naszego regionu. Jeśli nie zostaniemy odrzuceni z listy powiatów, które dostaną środki i jeżeli wpłyną one na konto powiatu w najbliższym czasie, to do końca lutego wnioski stypendystów, którzy znaleźli się na liście rankingowej( ich wnioski zostały przyjęte) zostaną sfinansowane. Nadal jednak, jeśli chcą oni otrzymać wyrównanie za poprzednie miesiące, ciąży na nich obowiązek przedstawienia faktur za zakup przyborów szkolnych, książek, itp.
Termin otrzymania stypendiów dla większości zainteresowanych wydaje się jednak coraz mniej realny, w końcu zapowiedzi wypłat było do tego czasu wiele.
Istotą problemu po tylu miesiącach oczekiwań nie jest jednak tak naprawdę czas otrzymania pieniędzy, ale fakt, że cały projekt był nieprzygotowany i lekceważąco potraktowany przez instytucje odpowiedzialne za jego realizację. Po prostu kolejny bubel. Tylko, że poczucie oszukania tak szybko nie zniknie ze świadomości uczniów i studentów. Ich pretensje i oburzenie są obecnie jedyną uzasadnioną reakcją, w końcu nie miałyby one miejsca, gdyby nie składane kilka miesięcy temu wielkie obietnice.
Z ostatniej chwili
Dyrektor Wydziału Oświaty Starostwa Powiatowego w Sochaczewie, Marek Fergiński, poinformował nas, że Urząd Marszałkowski ogłosił już listę powiatów, którym przyznano pieniądze. Powiat sochaczewski również znalazł się w tym gronie. Wiadomo także, jakimi środkami powiat będzie mógł dysponować. Na wypłaty dla uczniów szkół ponadgimnazjalnych przeznaczono kwotę 464.500 zł, zaś dla studentów, 42.594 zł. „To znacznie mniej niż się spodziewaliśmy. Zarówno dla uczniów, jak i studentów planowaliśmy o wiele więcej pieniędzy, ale zwłaszcza dla tych ostatnich środki są małe, ponad cztery razy niższe- mówi Marek Fergiński.- Na razie wiemy tylko tyle. Kiedy pieniądze wpłyną na konto powiatu i kiedy będą podpisywane umowy ze stypendystami, dowiemy się w innym trybie”- dodaje.
Martyna Mikulska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama