Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Drodzy Państwo! Gratulacje! Zdemaskowaliście pełnego wad małostkowego kłamcę, manipulatora i fana Gebelsa! W dodatku z destrukcyjnymi zapędami. Jednym słowem typ wrednego szpiega. Haha! Zgadzam się, że dyskusję czas skończyć.
A ja pozdrawiam wszystkich i cieszę się że możemy razem coś sensownego i pożytecznego robić... A że czasami nas pochłanają na krótko jakieś detaliczne spory, cóż nikt z nas nie jest doskonały...
Panowie, po tym, co napisał Marcin, sam już nie wiem.
Ale, jak mi wytłumaczył Sebek, plik w takim formacie w jakim był, w konkretnym odtwarzaczu uruchomił się 2-3 sekundy później. Ale to tak naprawdę teraz bez znaczenia. W każdym razie film nie był pocięty, tylko miał ten mały poślizg.
Koniec końców dalsze kontynuowanie tej sprawy zahaczać będzie o małostkowość. A to jest, moim skromnym zdaniem, jedna z najgorszych wad człowieka.
A spotkanie było rzeczywiście bardzo miłe.
Kurcze Panowie mam wrażenie że zaraz ulegnę zbiorowej hipnozie. To ja "puszczałem" film Szymona. Plik ma 37 mb i trwa dokładnie 5:04 i w tyle też zbarało jego odtworzenie. Nie mniej i nie więcej. Nic nie zostało ucięte ani pominięte.
Wobec tego są 3 możliwe rozwiązania:
- mieliśmy wersję w jakiś sposób okrojoną i oryginał jest dłuższy niż 5:04 (nasza wersja pochodziła ze stron tvp)
- byliśmy na innych imprezach w tym samym czasie
- daliśmy się zmanipulować Jakondo :-)
pozdrawiam serdecznie
Gebels mawiał, że kilkakrotne powtórzenie kłamstwa w końcu przez ludzi odbierane jest jako prawda! Film Szymona był w całości!
Cała ta dyskusja trochę mnie osłabiła. W niedzielę odbyło się fajne spotkanie, był ciekawy koncert, miłe gesty i słowa. Zamiast napisać coś miłego w klimacie, wyciągacie jakieś wyssane z palca fakto-zarzuty, że oczywiście coś było nie tak! Proponuje zacząć pisać pozytywnie, np.: że jedne z tych młodych artystów to młody „mikro Zbyszek”!
Film faktycznie jest genialny... Szkoda, że nie został on puszczony w całości jednak nie ma co płakac nad rozlanym mlekiem. uwarzam, że jeżeli komuś się on naprawdę spodobał (chociażby pod wpływem tego "fragmentu") to ściągnie on sobie pełną wersje z internetu i będzie podziwiał to dzieło w pełni :D
Wszystko przez to, że film mi się bardzo podobał i jeszcze dlatego, że cieszą mnie wszelkie przejawy aktywności i kreatywności młodych ludzi w wielu dziedzinach. I cieszyłem się, że grupa ludzi zgromadzona w Szkole Muzycznej zobaczy film, jeżeli jeszcze go nie widziała i będzie mogła go ocenić, jeżeli wzbudzi w nich jakieś emocje. I po prostu wkurzyło mnie to, że publika nie miała pełnego obrazu. Można pisać i mówić, że coś jest dobre, ale co z tego, jeżeli nikt sam się o tym nie przekona. Może przekona się o tym Akademia, ale co z innymi? Ludzie zobaczyli film i nie wiedzieli, że był to tylko fragment. Jasne, że był to przypadek i nic się na to nie poradzi. Przepraszam za emocjonalną reakcję, ale z pewnością wie Pan co to znaczy być po prostu wkurzonym.
Panie Jakondo, piszę Pan, że "ktoś" nie docenia dzieła Szymona. Cóż, być może Pana nie przekonam, ale tak wiele razy i w tak wielu mediach pisałem i mówiłem, że "Roads" to fantastyczna sprawa, iż - szczerze mówiąc - nie wiem, co jeszcze osobiście mógłbym zrobić.
Jest mi strasznie przykro z tego powodu, że film nie poszedł od początku. Ale stało się... Wierzę, że w ramach spotkań Akademii będzie go jeszcze raz obejrzeć już tym razem, bez tego typu usterek. A Szymona przeproszę za to osbiście.
Ale szczerze mówiąc, to traę już trochę orientację. To znaczy nie wiem, do czego Pan zmierza. Bo jeśli tylko do stwierdzenia, że źle się stało, to przyznaję Panu rację: źle się stało.
To nie wrażenie. Być może film był ściągnięty w całości i puszczony od początku, ale w takim razie zbyt późno włączono projektor. Łatwo można było to rozpoznać po muzyce. Za dużo razy oglądałem go wcześniej żeby się mylić. A światło zgasło na dobre pod sam koniec projekcji.
Film był cały, bynajmniej wersja dostępna w sieci!
Natomiast od poły projekcji na sali wyłączone było światło,
być może stąd to wrażenie.
Nie znam osobiście autora, ale skoro mówi Pan, że sobie poradzi, to dobrze dla niego. Nie jestem artystą, więc nie wiem, jak się takowy czuje, kiedy ktoś nie doceni jego dzieła.
A w ogóle: czy ja aby nie przesadzam?
Cóż, taie rzeczy się zdarzają. Mnie też jest bardzo przykro. Ale film, zaje się jest do pobrania na stronie TVP, a link jest na e-sochaczew. A Szymon jest na tyle skormny i niemałostkowy, że na pewno sobie z tym poradzi. A tak naprawdę to mam nadzieję, że jego utwory będziemy jeszcze nie raz mieli okazję oglądać.
Szkoda, że "Roads" został puszczony prawie od środka. Ja widziałem cały film wcześniej, ale uczestnicy forum zobaczyli nagrodzone dzieło pocięte. Ciekawe, jakie odczucia po tym pokazie miał autor...
Drodzy Państwo! Gratulacje! Zdemaskowaliście pełnego wad małostkowego kłamcę, manipulatora i fana Gebelsa! W dodatku z destrukcyjnymi zapędami. Jednym słowem typ wrednego szpiega. Haha! Zgadzam się, że dyskusję czas skończyć.
A ja pozdrawiam wszystkich i cieszę się że możemy razem coś sensownego i pożytecznego robić... A że czasami nas pochłanają na krótko jakieś detaliczne spory, cóż nikt z nas nie jest doskonały...
Panowie, po tym, co napisał Marcin, sam już nie wiem.
Ale, jak mi wytłumaczył Sebek, plik w takim formacie w jakim był, w konkretnym odtwarzaczu uruchomił się 2-3 sekundy później. Ale to tak naprawdę teraz bez znaczenia. W każdym razie film nie był pocięty, tylko miał ten mały poślizg.
Koniec końców dalsze kontynuowanie tej sprawy zahaczać będzie o małostkowość. A to jest, moim skromnym zdaniem, jedna z najgorszych wad człowieka.
A spotkanie było rzeczywiście bardzo miłe.