Poszła do lasu na grzyby, a znalazła pocisk artyleryjski. Policjanci, którzy zostali wezwani na miejsce zabezpieczyli miejsce odnalezienia niewybuchu do czasu przyjazdu żołnierzy.
6 września jedna z mieszkanek Sochaczewa postanowiła pójść do lasu w Gawłowie na grzyby. Nie spodziewając się zupełnie, że za chwilę odnajdzie blisko 45 cm pocisk artyleryjski. Niewybuch z czasów II wojny światowej ukryty był pod liśćmi. Kobieta natychmiast wezwała policję.
Funkcjonariusze zabezpieczyli miejsce znalezienia pocisku do czasu przyjazdu patrolu saperskiego z jednostki wojskowej w Kazuniu Nowym. Na szczęście cała historia skończyła się szczęśliwie i nikomu nic się nie stało.
Komenda Powiatowa Policji w Sochaczewie przypomina, że w przypadku znalezienia niewybuchu należy natychmiast powiadomić policję, stanąć w bezpiecznej odległości i przede wszystkim nie dotykać ani nie potrząsać nim.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze