W ostatnim czasie w przestrzeni publicznej pojawił się temat budowy dodatkowych studni głębinowych na terenie gminy Sochaczew. Przeciwnicy wójta, zarzucają mu, że nie robi nic, aby studnie powstały. Postanowiliśmy więc sprawdzić, jak w rzeczywistości wygląda ten problem i kto jest winien, że do tej pory nie rozpoczęto prac związanych z wierceniem studni.
Problem z deficytem wody na terenie gminy Sochaczew znany jest nie od dzisiaj. Wynika on z jednej strony z wieloletnich zaniedbań, a z drugiej ze wzrostem liczby mieszkańców gminy. Co powoduje, że system wodociągowy staje się niewydolny.
Budowa nowych wodociągów oraz studni głębinowych stała się jednym z priorytetów obecnych władz gminy. Te już w 2025 roku rozpoczęły przygotowania do budowy nowych studni głębinowych. Początkowo zaplanowane było wykonanie odwiertu studni we wsi Janaszówek, jednakże w październiku 2025 roku na wniosek Dariusz Krupy, wójta gminy Sochaczew, wykonano specjalistyczny audyt dotyczący możliwości rozwoju infrastruktury wodociągowej oraz budowy nowych studni głębinowych. Koszt opracowania wyniósł blisko 56 tys. zł. Chodzi o cztery studnie w miejscowościach: Janaszówek, Bronisławy, Mokas oraz Żuków.
Nie przewidziano jednak, że budowa studni, dzięki którym w kranach na terenie gminy nie zabraknie wody stanie polem politycznych rozgrywek.
Wyniki audytu zostały przedstawione Radzie Gminy Sochaczew. Przeprowadzona analiza potwierdziła potrzebę realizacji inwestycji mającej na celu zwiększenie bezpieczeństwa wodnego mieszkańców oraz poprawę wydajności systemu zaopatrzenia w wodę.
Dlatego wójt gminy postanowił wpisać inwestycje związane z budową studni do projektu budżetu na 2026 rok. Inwestycja została zaplanowana w formule „zaprojektuj i wybuduj”, co oznacza konieczność przygotowania dokumentacji projektowej, uzyskania wszystkich wymaganych uzgodnień i decyzji administracyjnych, a następnie wykonania robót budowlanych. Radni zaakceptowali budżet wraz z tym zadaniem podczas styczniowej sesji.
Należy jednak zaznaczyć, że uchwała budżetowa na 2026 rok została podjęta dopiero 21 stycznia 2026 r. Dopiero po przyjęciu budżetu oraz zabezpieczeniu środków finansowych możliwe było rozpoczęcie procedur związanych z wyborem wykonawcy. Tym samym przesunięciu uległ termin rozpoczęcia działań inwestycyjnych.
Pierwszy przetarg mający wyłonić wykonawcę studni został ogłoszony 13 marca 2026 r. Niestety, z uwagi na brak ofert, został on unieważniony 20 marca 2026 r. Tego samego dnia ogłoszono drugie postępowanie, które również zakończyło się unieważnieniem 27 marca 2026 r. z powodu braku ofert.
Władze gminy ogłosiły więc trzeci przetarg. W dniu 9 kwietnia 2026 r. wpłynęły dwie oferty. Po przeprowadzeniu procedury badania i oceny ofert 14 kwietnia 2026 r. wybrano najkorzystniejszą ofertę opiewającą na kwotę 56 580 zł brutto za każde opracowanie. Następnego dnia, czyli 15 kwietnia 2026 r. Urząd Gminy przekazał wykonawcy uzupełnioną umowę do akceptacji. Z kolei wykonawca 16 kwietnia wystąpił z wnioskiem o wydłużenie terminu realizacji zadania do 13 miesięcy. Powodem była konieczność uzyskania wymaganych uzgodnień i zatwierdzeń dokumentacji przez Urząd Marszałkowski. Jak wskazał projektant, procedury te – szczególnie w przypadku większych ujęć wody – mogą trwać wiele miesięcy.
Informacje dotyczące czasu potrzebnego na przygotowanie dokumentacji projektowej były wcześniej szczegółowo omawiane podczas jednego z posiedzeń komisji Rady Gminy. To wtedy Adam Osicki, dyrektor Gminnego Zakładu Gospodarki Komunalnej, wyjaśniał radnym zarówno zakres procedur administracyjnych, jak i przewidywany czas realizacji dokumentacji projektowej.
I tu zaczyna się najciekawsze. Otóż, pomimo posiadania wiedzy o rzeczywistym czasie potrzebnym na realizację inwestycji oraz informacji o wniosku wykonawcy dotyczącym wydłużenia terminu, podczas sesji do uchwały w sprawie zmian Wieloletniej Prognozy Finansowej Gminy Sochaczew na lata 2026 - 2032 radna Dominika Misiak zgłosiła wniosek o zdjęcie projektów budowy studni. Poparli go radni: Cezary Dudek, Janusz Fabisiak, Gabriel Krakowiak, Paweł Krasucki, Gabriel Kubiak, Agnieszka Malik, Dominika Misiak.
Przeciw była Anna Żakowska, wstrzymał się Grzegorz Nitek oraz Sławomir Zieliński.
Serial pod tytułem “Studnie” miał jednak swój dalszy ciąg. Do tematu powrócono na jednej z czerwcowej sesji. Wtedy to radny Gabriel Krakowiak złożył wniosek o realizację całego zadania w jednym roku budżetowym i został poparty większością głosów radnych. Należy zaznaczyć, że wójt Dariusz Krupa podczas dyskusji podkreślał, że takie działania oznaczają „działanie na szkodę mieszkańców”, ponieważ prowadzą do opóźnienia realizacji inwestycji mającej kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa wodnego gminy. Jego słowa okazały się prorocze.
Otóż, zwycięzca przetargu w związku z brakiem zgody na wydłużenie terminu realizacji zadania ostatecznie zrezygnował ze współpracy. Oznacza to konieczność ogłoszenia kolejnego postępowania przetargowego. Tym samym budowa studni w tym roku staje się niemożliwa. Czy o to chodziło radnym?
Budowa studni głębinowych nie ogranicza się jedynie do wykonania odwiertów. To przedsięwzięcie wymagające przeprowadzenia badań hydrogeologicznych, opracowania dokumentacji, uzyskania licznych decyzji administracyjnych oraz spełnienia wymogów wynikających z obowiązujących przepisów prawa. Żaden samorząd ani wykonawca nie jest w stanie skrócić tych procedur wyłącznie decyzją polityczną czy uchwałą budżetową.
Wójt Gminy Sochaczew deklaruje gotowość do kontynuowania inwestycji i ponownego podjęcia działań zmierzających do budowy nowych studni. Warunkiem powodzenia przedsięwzięcia pozostaje jednak zapewnienie realnego harmonogramu oraz stworzenie warunków umożliwiających wykonanie dokumentacji i uzyskanie wszystkich wymaganych zgód.
Historia tej inwestycji rodzi pytania o skutki decyzji podejmowanych przez Radę Gminy. Czy przyjęte rozwiązania rzeczywiście przybliżają mieszkańców do poprawy bezpieczeństwa wodnego, czy też doprowadziły do sytuacji, w której realizacja ważnego zadania została odsunięta w czasie?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Jak mi Szostak zaimponował tym artykułem. Jest mistrzem dzienikarstwa sponsorowanego.
Sponsorowany czy nie tak to wygląda w Gminie.
A czego można się spodziewać po tych naszych Gminnych Radnych.To było do przewidzenia co zrobią.Grają przecieko Wójtowi a wszystko odbija się na mieszkańcach Gminy.Dziadostwo dorwało się do rządzenia i myślą że wszystkie rozumy pozjadali.
Jak mi Szostak zaimponował tym artykułem. Jest mistrzem dzienikarstwa sponsorowanego.
Sponsorowany czy nie tak to wygląda w Gminie.
A czego można się spodziewać po tych naszych Gminnych Radnych.To było do przewidzenia co zrobią.Grają przecieko Wójtowi a wszystko odbija się na mieszkańcach Gminy.Dziadostwo dorwało się do rządzenia i myślą że wszystkie rozumy pozjadali.