Reklama

Kolejne NIE dla Kauflandu

Tygodnik Echo Powiatu
06/09/2006 09:46
Wygląda na to, że co najmniej przez kolejne pół roku supermarket przy al. 600-lecia będzie stał pusty. Wojewoda mazowiecki Tomasz Koziński, po tym jak Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego uchylił jego decyzję i przekazał mu do ponownego rozpatrzenia, po raz kolejny unieważnił pozwolenie na budowę sklepu wydane w 2004 roku przez starostę sochaczewskiego. Sprawa w pewnym sensie wróciła do punktu wyjścia. Procedura odwoławcza rozpoczyna się na nowo i dopóki się nie zakończy, Kaufland, tak jak dziś, odwiedzać będą tylko demolujący obiekt chuligani.

Wojewoda mazowiecki unieważnił pozwolenie na budowę sochaczewskiego supermarketu w lutym br., w zasadzie w przeddzień oddania inwestycji do użytku, gdy Kauland był już zatowarowany, a ludzie zatrudnieni. Tomasz Koziński przytoczył te same zarzuty, które stawiało staroście Stowarzyszenie Przedsiębiorców i Kupców Ziemi Sochaczewskiej, a po nim Prokuratura Okręgowa w Płocku. Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego, do którego odwołał się inwestor, uznał jednak, że decyzja wojewody nie udowadnia rażącego naruszenia prawa przez starostę, a także, że zawiera błędy formalne i uchylił ją, przekazując do ponownego rozpatrzenia.

Kilka dni temu Tomasz Koziński rozpatrzenia dokonał. Podtrzymał swoją decyzję o unieważnieniu pozwolenia na budowę supermarketu, dopisując do listy zarzutów, kolejne, na przykład, że w dokumentacji brakuje zgody współwłaściciela nieruchomości przy al. 600-lecia na prowadzenie prac budowlanych czy to, iż projekt zagospodarowania działki sporządzono na kserokopii mapy, nie posiadającej żadnej pieczęci urzędowej. Wydaje się jednak, że znowu najpoważniejszym zarzutem stawianym staroście jest dopuszczenie do przekroczenia 2000 m2 powierzchni sprzedaży w sklepie. Tomasz Koziński nie posiada jednak przy tym jednoznacznych dowodów. Spór o tę powierzchnię wynika z niejasnych przepisów ustawowych, umożliwiających różne ich interpretacje.

Ustawa mówi tylko, że pod powierzchnią sprzedaży należy rozumieć „tę część ogólnodostępnej powierzchni obiektu handlowego stanowiącego całość techniczno-użytkową , w której odbywa się sprzedaż towarów”, bez wliczania do niej m. in. powierzchni pomocniczej, w tym komunikacji. Według wojewody od powierzchni sprzedaży należy odliczyć wyłącznie te ciągi komunikacyjne, które znajdują się poza halą sprzedaży. Tymczasem inwestor pyta, jak można odliczyć od danej powierzchni coś, co znajduje się poza nią. Dodajmy, że rozstrzygnięcie sprawy sochaczewskiego Kauflandu może mieć charakter precedensowy, bowiem w Polsce jest kilkaset działających supermarketów, w których powierzchnia sprzedaży została w myśl stanowiska wojewody zawyżona.

Takim supermarketem jest między innymi Hypernova w Sochaczewie. Jej wojewoda mazowiecki też już postawił zarzuty. Ale w tym przypadku inwestor nie poprzestał na odwołaniu do Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego, składając również skargę do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

figa
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    wirus 2006-09-25 10:19:37

    BURMISTRZ JEST STAROśWIECKI

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    wirus 2006-09-25 10:18:56

    ZARZAD NASZEGO MIASTA JEST NAJBARDZIEJ STAROśWIECKIM ZARZąDEM W CAłYM KRAJU.TAKE SUPERMARKETY POTRZEBNE SA W KAżDYM MIEśCIE ?????????????????????????????

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości