Wielkie tąpnięcie w Nowej Suchej! Trener Przybylski, który niedawno dołączył do Promyka, aby uratować go od spadku, właśnie odchodzi z drużyny. Taka informacja wynika z doniesień klubu.
Maciej Przybylski wszedł w skład kadry trenerskiej Promyka chwilę po odejściu z drużyny trenera Ryszarda Milewskiego. Wtedy powodem była panującą w klubie konfliktowa atmosfera. Obecnie sprawa wygląda nieco inaczej.
Odejście Przybylskiego jest dla nas szokiem o tyle, że jeszcze niedawno po jednym z ligowych meczów udzielił wywiadu dla naszego portalu. Podczas niego trener powiedział, że szanse na utrzymanie coraz bardziej słabną, więc muszą się szykować z drużyną na nadchodzący sezon (w lidze okręgowej – red.) Takie słowa ewidentnie dawały do zrozumienia, że planuje on swoją przyszłość właśnie w Nowej Suchej.
Tymczasem podjął on decyzję o odejściu z klubu i przenosinach do innej drużyny – drużyny z naszego powiatu. Orkan Sochaczew, któremu dopiero co udało się cudem awansować do A klasy – to właśnie tam, według naszych nieoficjalnych doniesień, trener Przybylski spędzi przyszły sezon. Chociaż, spoglądając na jego czas w Promyku, słowa te mogą być zbyt pochopne. Jak twierdzi nasz informator – decyzja trenera ma wynikać z jego chęci zatrzymania się w klubie, który uchodzi za projekt stabilny.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Podejrzewam ze za nim z Promyka pójdzie kilku dobrych zawodników z tego co słyszałem i w Nowej Suchej za chwilę bedzie A klasa :/
Żeby tylko szybko nie pożałowali tej decyzji.
Promyk wywalczył grę w V lidze ambicja i gra zawodników za co należy się ogromny szacunek. To była pewnie fascynująca przygoda dla zawodników. Niestety Zarząd Klubu nie był gotowy na taki przeskok. Momentami po wypowiedziach niektórych włodarzy można było odnieść wrażenie, że wszędzie szukają wytłumaczenia aby tylko nie awansować wyżej. Klub bez solidnego zaplecza w postaci akademii, bez celowania w rozwój młodych zawodników, rozwoju infrastruktury, możliwości finansowych nie będzie w stanie przeskoczyć pułapu z piłki amatorskiej A,B klasa do piłki zawodowej 3, a nawet 4 liga. Bez współpracy pomiędzy klubami w rejonie (te bez budżetu i infrastruktury szkola, te z możliwościami finansowymi i infrastrukturą grają na wyższym szczeblu) nie ma co liczyć, że w najbliższym czasie będziemy mieć reprezentanta w postaci klubu na poziomie 3 czy 4 ligi. Niestety jako powiat sochaczewski od lat stanowimy najniższą jakość piłkarską na okolicę. Zupełnie niedaleko nas, mniejsze lub podobne miejscowości (Łowicz, Skierniewice, Żyrardów) potrafią realizować wspólne projekty, które z biegiem lat procentują. U nas tylko rosną akademie o niskiej jakości szkolenia, a nawet jak ta jakość jest to rozwojowych zawodników nie potrafimy utrzymać w pobliskich klubach. Mimo wszystko trzymam mocno kciuki za Promyk i życzę ciągłego rozwoju i sukcesów.
Podejrzewam ze za nim z Promyka pójdzie kilku dobrych zawodników z tego co słyszałem i w Nowej Suchej za chwilę bedzie A klasa :/
Żeby tylko szybko nie pożałowali tej decyzji.
Promyk wywalczył grę w V lidze ambicja i gra zawodników za co należy się ogromny szacunek. To była pewnie fascynująca przygoda dla zawodników. Niestety Zarząd Klubu nie był gotowy na taki przeskok. Momentami po wypowiedziach niektórych włodarzy można było odnieść wrażenie, że wszędzie szukają wytłumaczenia aby tylko nie awansować wyżej. Klub bez solidnego zaplecza w postaci akademii, bez celowania w rozwój młodych zawodników, rozwoju infrastruktury, możliwości finansowych nie będzie w stanie przeskoczyć pułapu z piłki amatorskiej A,B klasa do piłki zawodowej 3, a nawet 4 liga. Bez współpracy pomiędzy klubami w rejonie (te bez budżetu i infrastruktury szkola, te z możliwościami finansowymi i infrastrukturą grają na wyższym szczeblu) nie ma co liczyć, że w najbliższym czasie będziemy mieć reprezentanta w postaci klubu na poziomie 3 czy 4 ligi. Niestety jako powiat sochaczewski od lat stanowimy najniższą jakość piłkarską na okolicę. Zupełnie niedaleko nas, mniejsze lub podobne miejscowości (Łowicz, Skierniewice, Żyrardów) potrafią realizować wspólne projekty, które z biegiem lat procentują. U nas tylko rosną akademie o niskiej jakości szkolenia, a nawet jak ta jakość jest to rozwojowych zawodników nie potrafimy utrzymać w pobliskich klubach. Mimo wszystko trzymam mocno kciuki za Promyk i życzę ciągłego rozwoju i sukcesów.