Płacz & płać, czyli kasa Misiu … kasa O tym, że pieniądze są bardzo ważne, każdy wie. Pomagają nam realizować marzenia, czy po prostu żyć (częściej przeżyć). Niewątpliwie mają one jedną wadę – zawsze jest ich za mało. Wielu z nas dosyć często musi dokonywać dramatycznych wyborów – na co je przeznaczyć? Co jest ważniejsze? Podobne dylematy ma nasza, sochaczewska władza. Jednak pomysł burmistrza dotyczący odpłatności za korzystanie z hal przez kluby sportowe, zaniepokoił praktycznie wszystkich ich wodzów. Zapewne zaczną oni składać podania o zaniechanie naliczania opłat. O ile wszystkie pisma zostaną pozytywnie rozpatrzone (tzn. zostanie zachowany status quo) – wielkie brawa dla burmistrza. Tylko właściwie po co wprowadzono opłaty? Żeby okazać się dobrym wujkiem, czy żeby osobiście poznać ludzi ze sportowego światka? Czyż nie łatwiej byłoby zorganizować spotkanie z tym tak często pomijanym gronem? Z różnymi gremiami już dyskutowano, z tym (o ile pamiętam) jeszcze nie. Co się stanie, jeżeli prośby zostaną odrzucone? Piłkarze i rugbiści Orkanu jakoś sobie dadzą radę. Modły o lekkie i suche zimy prawdopodobnie zostaną wysłuchane. Niepewne czasy nadejdą na pewno dla tenisistów stołowych, przypuszczam, że znikną z Orkanu. Pozostanie po nich wspomnienie i betonowy stół (może da się go zmienić w pomnik) przy hali na ul.Kusocińskiego. Nie wiadomo, gdzie podzieją się judocy z UKS „7” i TPJ. Tych pierwszych (zwłaszcza najbardziej znanych) udałoby się gdzieś przenieść. Ale co z resztą? Piłkarze Bzury wrócą do swoich korzeni sprzed osiemdziesięciu lat i będą się przebierać pod przysłowiowym płotem. Hale będą stać puste, a koszt ich utrzymania będzie niewiele niższy niż obecnie. Może od czasu do czasu zajrzy tam jakaś „zakładowa” komanda, by pouprawiać trochę sportu. Szanowna Władzo! Nie popełniaj błędów swoich przeciwników. Zbyt wygórowane żądania finansowe – przyniosą tylko straty – liczone zdewastowanymi koszami, bójkami czy pogorszeniem zdrowia. Niech lepiej zostanie po staremu, a wy podajcie ile „dopłacacie” do każdego klubu, użyczając bezpłatnie hale. Powiedzcie głośno, że jest to dotacja Sochaczewa dla rozwoju sportu. Panowie! Kiedy będziecie się zastanawiać nad wyrwaniem kolejnej złotówki z kultury fizycznej, przypomnijcie sobie słowa burmistrza Polkowic (25 tys. mieszkańców) Emiliana Stańczyszyna: „Gmina jest także głównym sponsorem piłkarzy. Tylko przed tym sezonem władze wsparły futbolistów Górnika kwotą 6 mln, a kolejne 9 mln przeznaczonych zostało na renowację miejskiego stadionu. (…) To dla nas doskonała forma promocji. Sukces przyciąga, w mieście pojawiają się nowi inwestorzy, przyjeżdżają kibice z innych rejonów kraju i zostawiają u nas pieniądze…”. PS 1: Wiem, że wymienione powyżej kwoty nie są realne w naszym mieście. Chodzi o pokazanie toku rozumowania, o pewną strategię marketingową. PS 2: Mimo, że kilka tygodni temu zostałem zaliczony przez bardzo ważnego dyrektora „do nielicznego na szczęście grona osób, które na obiekty sportowe i kulturalne patrzą przez pryzmat zysków finansowych, zapominając, że to nie są zakłady produkcyjne”, głośno mówię (raczej wyraźnie piszę) – Burmistrzowie! Nie zapominajcie o sporcie również finansowo! Nie wprowadzajcie opłat, nie pognębiajcie ww. dyrektora, który sam sobie będzie musiał płacić. PS 3: Piotrku (nie będę ukrywał, że się znamy i do niedawna byliśmy po imieniu) nie bierz wszystkiego tak poważnie, trochę luzu, więcej szczerego uśmiechu i częściej spoglądaj na tę bardziej słoneczną stronę życia. Zapomnij także o iluzorycznej władzy, którą posiadasz, nikomu nie jest ona dana na zawsze. Tego wszystkiego z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych życzy Ci Tomasz Ertman
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze