Reklama

Kuchnia w SP nr 3 do remontu, ale będzie

21/05/2012 11:00
Władze miasta odstąpiły od planu reorganizacji systemu żywienia dzieci w Szkole Podstawowej nr 3 w Sochaczewie. O tej decyzji wiceburmistrz Marek Fergiński poinformował na spotkaniu z rodzicami uczniów Trójki w miniony czwartek, za co otrzymał brawa. Pozostawienie kuchni w szkole było możliwe po weryfikacji faktycznych kosztów niezbędnego remontu kuchni.


Nie 255 tysięcy złotych, jak szacowano, a 35 tysięcy złotych pochłonie (przynajmniej na początek) remont kuchni w Szkole Podstawowej nr 3 w Sochaczewie. Weryfikacja kosztów leżała u podstaw zmiany stanowiska władz miasta co do planowanej reorganizacji żywienia dzieci w placówce. Jak wiemy, w ratuszu opracowano koncepcję likwidacji kuchni w Trójce - do tutejszej stołówki trafiać miały obiady przygotowane w kuchni przyległego Gimnazjum nr 1.

- Kuchnia w Gimnazjum nr 1 jest dobrze przygotowana do zwiększenia liczby wydawanych posiłków. Spokojnie mogła zaspokoić potrzeby żywieniowe wszystkich uczniów w Szkole Podstawowej nr 3. Braliśmy też pod uwagę fakt, że w Trójce nie ma świetlicy, jeśli więc starsze dzieci jadłyby obiady w Gminazjum, tutejsza stołówka mogła w pewnych godzinach pełnić rolę świetlicy. Dodam, że nawet na chwilę nie przesądzaliśmy tej sprawy, nie planowaliśmy też redukcji zatrudnienia czy wynagrodzeń w żadnej z placówek - mówił na spotkaniu z rodzicami uczniów SP nr 3 w czwartek 17 maja br. wiceburmistrz Marek Fergiński.

Rada Rodziców Trójki nie zgadzała się na reorganizację, optując za pozostawieniem kuchni. Wystosowała w tej sprawie jednoznaczne pismo do władz. Zdecydowane stanowisko szkolnej społeczności musiało mieć wpływ na kolejne kroki burmistrza w tej sprawie. Na warsztat wzięto szacunkową kwotę planowanego (i niezbędnego) remontu kuchni - jej wysokość na prośbę UM określiła swego czasu dyrekcja szkoły. Na zlecenie burmistrza wykonano ekspertyzę techniczną i okazało się, że rzeczywiste koszty najpilniejszych prac remontowych w kuchni to 35 tysięcy złotych.

- Na takie pieniądze miasto stać. Ponieważ odszedł czynnik ekonomiczny, zdecydowaliśmy o odstąpieniu od planów reorganizacji. Stosowna kwota na remont jest już zabezpieczona w budżecie - mówił M. Fergiński.

Dyrektor SP nr 3 Krzysztof Werłaty podkreślił, że wspomniane 35 tysięcy złotych nie wyczerpują potrzeb remontowych kuchni, że dostosowanie zaplecza gastronomicznego do wymogów unijnych wymaga znacznie większych nakładów finansowych, które z czasem trzeba będzie jednak ponieść.

Przedstawiciele Rady Rodziców podkreślili, że tak, jak obiecali, na swój koszt rozbiorą piec i odmalują ściany w kuchni. Wiceburmistrz Fergiński powiedział jednak, że nie będzie to konieczne - prace wliczono do zabezpieczonej kwoty.

Na koniec wiceburmistrz Fergiński zaapelował o budowanie lepszej atmosfery między SP nr 3 a Gimnazjum nr 1, zachęcał rodziców, by ich dzieci kontynuowały naukę w pobliskiej placówce. - Gimnazjum nr 1 ma bardzo dobre wyniki, zła opinia na temat tej szkoły jest nieuzasadniona. Warto, by uczniowie obu placówek korzystali z obiektów sportowych, na przykład nowego boiska, wspólnie.

figa
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jerzyk2205 2012-05-21 20:17:14

    Cieszę się, że rozsądek zwyciężył, ale braw władzom miasta bił nie będę. Gdyby nie presja rodziców w przypadku szkół podstawowych nr 3 i 4, stołówki w tych placówkach byłyby zlikwidowane. Znowu nie słychać było oświatowych związków. Już wcześniej bez żadnego oporu ze strony związków zawodowych, które dały zgodę na zmianę wypracowanego z trudem oświatowego układu zbiorowego, powstał w mieście Zespół Ekonomiczno-Administracyjny Szkół. Poszło gładko, ale tym razem chodziło o dzieci, więc to rodzice gremialnie powiedzieli "nie", deklarując jednocześnie swoją pomoc władzom miasta. Nikt nie wspomina ile podpisów zebrano, ale skala z pewnością zrobiła wrażenie. To był głos społeczeństwa obywatelskiego, które wymaga od władz racjonalnych działań. Porażający jest fakt na jakich przesłankach ekonomicznych chciano kuchnie zlikwidować. W szkole podst. nr.3 koszt remontu kuchni miał wynieść  225 tys.zł, ale po ekspertyzie technicznej skończy się, przynajmniej na razie na 35 tys.zł. A może należało zacząć od ekspertyzy i nie stresować rodziców, chyba, że jest to nowy sposób władz miasta na oklaski.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości