XI Święto Kukurydzy Województw Mazowieckiego i Łódzkiego
Już po raz jedenasty zjechali do Skrzelewa rolnicy, producenci sprzętu oraz środków ochrony roślin i nawozów z powiatu, województwa ale też innych odległych rejonów kraju. Doroczne Święto Kukurydzy którego głównym organizatorem jest Tadeusz Szymańczak, to forum, podczas którego prezentowane są na eksperymentalnych poletkach nowe odmiany kukurydzy, nowe metody ich upraw, ochrony i nawożenia. Mamy też pokazy sprzętu rolniczego, konkursy dla producentów i rolników, prezentują się także na swych stoiskach firmy doradcze i związane z rolnictwem a także drobni producenci na przykład miodu czy koszyków. Święto Kukurydzy to bowiem ludowy festyn z występami estradowymi i piwkiem pod kiełbaskę z rożna, ale również z silnym akcentem położonym na metody uprawy tych roślin. Tak było i w ostatnią niedzielę, a nawet lepiej, bo jak nam powiedział Tadeusz Szymańczak, mimo obaw o skutki kryzysu, wystawców znów przybyło i prezentowało się ich już ponad stu. Największą tegoroczną technologiczną nowością zaś było poletko doświadczalne kukurydzy pod folią, która pod wpływem promieni UV w okresie wegetacji rozkłada się. Nie jest to jednak tradycyjny namiot foliowy znany z gospodarstw ogrodniczych. Mamy tu do czynienia z nowoczesną maszyną – siewnikiem, który kładzie na pole oprysk, żeby wyeliminować chwasty, następnie sieje kukurydzę, a potem rozciąga folię na kilka rzędów w zależności od siewnika i zasypuje ją. Pozwala to na wcześniejszy siew a w konsekwencji, nie wdając się w szczegóły, daje wyższe plony. Z ciekawostek sprzętowych, jak mówi Tadeusz Szymańczak, mogliśmy zobaczyć w akcji maszynę, która pobiera próbki do analiz glebowych z głębokości aż 1 metra. Rozdziela pobraną ziemię na trzy warstwy, żeby można było zrobić dokładną analizę gleby dostosowaną do roślin o różnej długości korzenia. „Badamy bowiem dotychczas głównie warstwę orną gleby, nie wiedząc co jest głębiej w tzw. podglebiu. A to ma znaczenie dla roślin, bo trzeba ustalić np. czy jest to warstwa, która przepuszcza wodę, czy nie. I ta maszyna daje takie możliwości – dodaje Tadeusz Szymańczak. – Oczywiście nie są to urządzenia dla małych gospodarstw, myślę, że dopiero przy areale 30-40 hektarowym i większym dadzą ekonomiczne efekty”. Jak co roku ostatnio, tak i tym razem, jednym z ważnych tematów Święta Kukurydzy był problem ziarna modyfikowanego. Mimo sporego oporu niektórych środowisk w kraju, producenci kukurydzy przekonują, że dzisiaj praktycznie trudno byłoby już znaleźć rośliny nie modyfikowane. Spożywamy je codziennie, nie zdając sobie z tego sprawy, boimy się zaś modyfikowanej kukurydzy. Jak twierdzi Tadeusz Szymańczak, modyfikowana kukurydza nie stanowi zagrożenia dla zdrowia człowieka, natomiast dzięki niej unikamy chorób roślin trudnych do zwalczania w naszych warunkach. I wielu rolników w kraju wysiewa ziarno modyfikowane, kupowane za granicą, choćby w Czechach, gdzie jest ono na porządku dziennym. T. Szymańczak przyznaje jednak, że na razie to zjawisko nie występuje na Mazowszu, po prostu dlatego, że choroby, o których mowa tu się nie rozpowszechniły. To jednak pewnie tylko kwestia czasu. Jak widzimy Święto Kukurydzy to ciekawe forum prezentacji rolniczych technologicznych i sprzętowych nowości, ale także dyskusji o przyszłości naszego rolnictwa w ogóle. Sławomir Burzyński
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze