O wizycie tego sympatycznego zwierzęcia w Sochaczewie, nieopodal rzeki Bzury poinformowała nas Czytelniczka, która widziała go przy ul. Próżnej. Łoś w ubiegłym tygodniu przez kilka dni bawił na obrzeżach miasta budząc zainteresowanie wielu osób, które powiadamiały straż i policję. Mimo interwencji strażaków, zwierzaka nie udało się schwytać. Zdawałoby się, że łoś zabłądził, ale nie wyglądał na przestraszonego i w dodatku bardzo nie chciał, by ktoś ingerował w jego trasy spacerowe, gdyż sprytnie chował się w zaroślach, a nawet przepływał rzekę. -Stworzenie było bardzo spokojne i ludzie bardzo spokojnie i fajnie reagowali. Panowie robotnicy robili zdjęcia, ktoś inny zagrodził drogę, żeby czworonóg nie wyszedł na ulicę, pan który jechał na motorze zatrzymał się, żeby go nie wystraszyć.- opisuje nam Czytelniczka. Łoś złapać się nie dał, a z powrotem do domu może sam sobie poradził.
MN
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze