31. Lipca 2015r. Miałem fajne urodziny, po obiedzie Mama mnie przełożyła do elektrycznego wózka, żebym sobie pojeździł koło domu.
O koło szesnastej poszedłem z Mamą na naszą działkę oberwać ogórki.
W pewnym momencie zobaczyliśmy, że jadą po drodze cztery samochody, a na jednym z nich był ogromny pęk kolorowych balonów.
Pomyśleliśmy, że nasza sąsiadka wraca ze ślubu. Po chwili okazuje się, że te samochody na klaksonach skręcają w naszą drogę, wszyscy wysiadają i składają mi życzenia…
Byłem oszołomiony i nie wiedziałem co się dzieje. Była to mojego ukochanego Taty najbliższa rodzina a także dołączyli moi bracia ze swoją rodziną.
Był ogromny tort, butelka szampana oraz jedzenie na grilla!!!
A wszystko to było ukrawane w wielkiej tajemnicy przede mną!!! Cała uroczystość bała na świeżym powietrzu.
Nigdy nie zapomnę tych wspaniałych urodzin.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze