Reklama

Nie płacić, jeśli nie naprawią

Urząd Miasta w Sochaczewie
06/02/2004 19:23
Mimo, że od oddania sochaczewskiej obwodnicy do użytku minęły prawie dwa miesiące, nadal wiele dróg miejskich wykorzystywanych przez ciężki sprzęt budowlany nie zostało naprawionych. Co w tej sprawie robią władze miejskie? Czy zapomniały np. o mieszkańcach ulicy Fabrycznej?
Burmistrz Bogumił Czubacki zapytany o termin naprawy zniszczonych przez koparki, spychacze i samochody dostawcze dróg wyjaśnia, że Urząd Miejski podjął działania trzytorowe, by wykonawcę obwodnicy (Warszawskie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych) nakłonić do pilnego zajęcia się uszkodzonymi ulicami. Po pierwsze urząd wystąpił o uchylenie decyzji o dopuszczeniu obwodnicy do użytkowania. Okazuje się, że w decyzji Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego nie zapisano, w jakim terminie mają zostać naprawione drogi i jaki ma być zakres tych prac. Miasto nie zgodzi się na łatanie dziur, użycie tanich półśrodków, domaga się położenia solidnej nawierzchni. Jak podkreśla B. Czubacki, jest to sprawa priorytetowa, by takie szczegółowe zapisy znalazły się w decyzji Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego.
Na przełomie września i października w UM odbyło się spotkanie władz miasta i powiatu z dyrektorami WPRD oraz warszawskiego oddziału GDDKiA. Długo dyskutowano o uciążliwościach, jakie powoduje budowa dla okolicznych mieszkańców, natomiast na koniec spotkania goście usłyszeli zapewnienie, że GDDKiA zrobi wszystko, by osiedlowe drogi, a w szczególności ul. Bojowników, Fabryczna i Żytnia, wykorzystywane przez ciężki sprzęt, zostały niezwłocznie naprawione. Obietnica ta podparta została stosownym pismem, gdy 3 grudnia ubiegłego roku dyrektor Generalnej Dyrekcji potrzymał swoje obietnice w tym względzie.
Niestety ostatnie wydarzenia związane z wejściem nowelizacji ustawy o drogach publicznych, na mocy której miasto powinno (zdaniem GDDKiA) przejąć wszystkie drogi krajowe leżące w granicach administracyjnych Sochaczewa, sugerują by partnerów darzyć umiarkowanym zaufaniem. Z tego powodu, mimo posiadania pisemnych deklaracji, Burmistrz wystąpił do wykonawcy trasy obwodowej z pismem, w którym prosi o niezwłoczne rozpoczęcie prac naprawczych. Władze miasta chcą, by roboty ruszyły niezwłocznie, gdy tylko pogoda pozwoli na wejście ekip remontowych na plac.
Ponadto kilka dni temu, wspólnie ze Stowarzyszeniem Mieszkańców Boryszewa i Zatorza B. Czubacki wystąpił do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad o wywarcie presji na WPRD, tzn. wstrzymanie wypłaty pieniędzy za budowę obwodnicy do czasu naprawienia szkód.
- WPRD S.A. nie zejdzie z placu budowy. Mamy takie zapewniania ustne i pisemne. Firma wygrała przetarg na budowę ul. Gwardyjskiej, ma sporo pracy przy obwodnicy. Samorząd ma w rękach silne argumenty, dzięki którym doprowadzimy do naprawy zniszczonych ulic – dodał Burmistrz.

Na zdjęciu: Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad – inwestor finansujący budowę obwodnicy – obiecywała publicznie, że zniszczone drogi zostaną naprawione.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości