Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Po raz kolejny witam ! ale w tym temacie chyba już ostatni raz ?! Szanowny Panie Jerzy z całym szacunkiem dla urzędników samorządowych i wszystkich innych moja krytyka nie tyczy się 100% urzędników, lecz tych którzy za błędne decyzje nigdy nie ponoszą konsekwencji. Nie jestem tzw. "fizycznym" i raczej nie pamiętam bym takowe stanowisko piastowal ale znaczna większość czy to są urzędnicy państwowi, samorządowi czy w urzędach, firmach i zakładach pracy (bez wyjatku tzw. państwowych czy prywatnych) ma tzw. fizycznego w głębokim poważaniu, wie , że zrzeszony w związkach jest niedoruszenia, wie także , że jezeli podejmie błędną decyzję i tak konsekwencji nie poniesie. Widzę to niemal na co dzień, a człowiek uczciwy nie zwraca większej uwagi na takich jak on sam , lecz na tych nieudolnych , niekompetentnych, ordynarnych i nieuczciwych. Mnie wychowano , że za swoje decyzje powinienem być odpowiedzialny. Niestety w tym samym czasie gdy fizyczny urwie śrubkę i np. pęknie coś w urza dzeniu on zapłaci za naprawę lub całe urządzenie.Wracając do tematu śmieci przekonamy się porównując oferty (bo jak mniemam przetarg będzie jawny?) do SIWZ , każdy kto odrobinke się zna na procedurach przetargowych bedzie w stanie zauważyc czy przetarg jest robiony pod firmę czy dla dobra mieszkańców, a temu przetargowi będzie przyglądać się spora grupa ludzi ! Panie Jerzy , z Gawłowską i kanalizacją nie chodzi mi o znielubienie firmy ale o jakiś fachowy nadzór, bo remont chodnika nie oznacza niszczenia zawieszenia wielu aut poruszjących sie Gawłowską lub innymi uliczkami rozwalonymi przez kanalizowanie miasta, a niech Pan zauważy, że nigdzie uliczki , szczególnie te boczne nie są przywrócone do stanu poprzedniego tylko zrobione na przysłowiowy "odwal się" (by nie pisać dosłownie jak mawia sie w naszym Kraju). Siądzie Pan w auto i przejedzie się drogami, np Rycerską, Zamkową Plocką, na Płockiej świerzy asfalt a każdą studzienkę czuć jakby była 10 cm niżej od asfaltu?! Tak nie wyglądały te uliczki ! a są to drogi powiatowe i miejskie! i jeżeli Pan uważa , ze tam ktoś (urzędnik) lojalny, rzetelny i oddany miastu i mieszkańcom odbierał prace naprawcze to ja smię wątpić. Ja średnio znający się na tym temacie bym tych remonów nie odebrał, bo to jest tak jakoby 5 x 5 było 25 (przed kalizą, a po wciskano mi że 5 x 5 to 14 ?!Na tm zakończę i do następnych milych konwersacji.Pozdrawiam Pana i inautów Bolo.
Witam Panie boloyang, muszę skomplementować miłą metamorfozę w ostatnim poście po odrażającym pierwszym. Cóż praca samorządowa niesie w sobie oprócz satysfakcji z wykonanych zadań na rzecz dobra wspólnego, również ryzyko niesłusznego poniewierania. Nie jest to przyjemne, stąd w moich opiniach, również krytycznych, nie ma miejsca na obrażanie kogoś. Staram się przede wszystkim koncentrować na merytorycznych kwestiach, wykorzystując niemałą wiedzę i doświadczenie.A teraz po kilka zdań na temat Pańskich stwierdzeń.
Nie sadzę, że najtańsze przetargi są najlepsze. Jednak przetargi na odbiór odpadów będą organizowane po raz pierwszy i staną do nich firmy spełniające wysokie oczekiwania gmin, zawarte w SIWZach. Gminy ustalając wcześniej stawkę opłat od mieszkańców, będą dysponować przy przetargach określonymi pieniędzmi. Każda z gmin będzie zainteresowana wyborem dobrej firmy, a te będą konkurować przede wszystkim ceną usługi. Taka jest logika większości przetargów. Dominującym kryterium pośród innych wymagań jest cena! Samorządy chcąc więcej zrealizować, wybierają najtańszą, realną ofertę (odrzucając rażąco niską cenę) i niestety ryzykując bywa, że wpadają w kłopoty z niesolidnym wykonawcą.
Nie mogę podzielić Pańskich obaw o kompetencje urzędników i bardzo krzywdzącego sądu na temat ich zaangażowania. Jeśli nasz kraj zmienił się diametralnie, to jest to zasługą urzędników samorządowych. Niemniej czarnych owiec wśród nich nie brakuje!
Co do Gawłowskiej - jeśli firma remontuje chodnik, a niszczy przy tym jezdnię, to wie, że po położeniu nowych chodników, jezdnia otrzyma nowa nawierzchnię i całość nabierze blasku!
Natomiast Pana sensowne uwagi co do wykonawstwa kanalizacji pozostawiam władzom miasta, które powinny je poważnie potraktować.
Witam, szanowny Panie jerzyk2205, dlaczego sądzi Pan , ze coś co jest najtańsze jest najkorzystniejsze z punktu widzenia świadczenia właściwej usługi ? Ja sądzę , że pojęcie "najtańsze" w dłuższej perspektywie przeradza sie w "nieudolne", "niewłaściwe", "niegospodarne", a w końcu w "najdroższe". Widzimy , że ci najtańsi często biorą podwykonawców którzy robią to co robią , a często robią niewłaściwie, a wygrywający tylko upomina się o forsę. Znając życie, kompetencje 90-ciu % naszych (ogólnie Polskich) urzędników i ich zaangażowanie w dobro krajanów to już widzę jak "fachowo" i szczegółowo będzie w SIWZ zamieszczomy zakres usług. Za pewne będą zawarte tylko najważniejsze czynności, a te bardziej szczegółowe pozostaną aneksowane za dodatkowe opłaty i w ogólnym bilansie wykonawca okaże się po pół roku najdroższym oferentem, ale co będzie mogła zrobić gmina, miasto czy powiat - NIC, bo umowa będzie owarowana karami i będzie zawarta na 5-10 lat. Taka jest nasza rzeczywistość, wystarczy popatrzeć na ul. Gawłowską - remontuje firma chodnik niszcząc przy tym jezdnię , a firma która kanalizuje misto to chyba świadomie niszczy , badź obniża stan techniczny obiektów w pobliżu wykonywanych prac z nadzieją (za pewne nie bezzasadną), że będzie kolejne roboty dla miasta wykonywać. Jestem ciekawy czy wystawili miastu fakturę za naprawę osuniętej części skarpy wraz z naprawą nawierzch jezdni i chodnika ? jeżeli tak to miasto i urzędnik odpowiedzialny za nadzór techniczny powinni ponieść karę za zaplacenie tej faktury, bo firma powinna zabezpieczyć skarpę przed osunięciem, fachowcy z firmy winni przewidzieć , że może padać deszcz co moze spowodować osuniecie się części skarpy! Ciekawe czy ktoś z władz miasta to czyta i odpowie.Pozdrawiam, milego popołudnia życzę inautom.
Panie boloyang, cieszę się, że wyeksponował Pan merytoryczny wątek, bo taka wymiana opinii ma sens. Przetarg, który przewiduje ustawa, ma za zadanie wyłonić najtańszego i spełniającego wysokie wymagania odbiorcę odpadów komunalnych. Radni zdecydują, czy będzie wybierany jeden dla całego miasta (bez podziału miasta na sektory), czy podzielą miasto na sektory i wówczas dla każdego sektora będzie wyłaniany jeden odbiorca. I w pierwszym i w drugim przypadku może to być ten sam podmiot jeśli okaże się najtańszy!
Co do obawy o niezgodność z Konstytucją RP, czy z ustawą o ochronie konkurencji i konsumentów. Sejm zanim uchwali ustawę, najpierw badają ją tęgie prawnicze głowy z biura prawnego Sejmu sprawdzając zgodność z ustawą zasadniczą, prawem unijnym i innymi obowiązującymi ustawami. Potem jeszcze koryguje ją Senat, a na końcu prawnicy Prezydenta, zanim ten złoży podpis. Jest jeszcze urząd antymonopolowy - Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który też czuwa, aby prowadzone były procedury przetargowe.
Co do dygresji dotyczącej Pańskiego wieku, nie chodziło mi o ograniczanie Pańskiego prawa do wyrażania opinii. Ponieważ fakty wspomniane przez Pana miały miejsce około 13/15 lat temu, a Pan przypisał je m.in. mnie, uznałem, że Pańska wiedza nie pochodzi z autopsji. Podobnie jak reszta bardzo krytycznych wywodów. Oczywiście dokonań ekipy, której byłem członkiem się nie wypieram, ale wolałbym być oceniany przede wszystkim za dziedziny, które bezpośrednio nadzorowałem. Wiem, że udało mi się przywrócić oświacie i pomocy społecznej właściwą rangę, a współpracę z NGOsami, kulturę i sport umieścić na godne miejsce w hierarchii samorządowych spraw. Moi krytykanci zazwyczaj unikają faktów, a wystarczyłoby wymienić które rzeczy ewidentnie mnie obciążają i co zrobiłem źle. Chodzi o przyzwoitość!
Ja sądzę, ze wygra firma która z praktyczną gospodarką odpadami nie ma nic wspólnego ale " zatrudni " obecne ekipy jako podwykonawców a my znów dostaniemy po kieszeni bo opłaty zapewne wzrosną.Będzie jak z drogami, kasę weźmie firma główna a podwykonawcy będą walczyć o wypłaty przed sądami.Czemu zmienia się coś co działa całkiem nieźle?
Panie "jerzyk2205" w jednym z Pańskich komentarzy tutaj wyczytałem cytuję "...Teraz wygra jedna, silna firma, której będzie płacić gmina z opłat zebranych od wszystkich mieszkańców...". Do końca tego nie rozumiem, a co na to Ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów oraz czy nie jest czasen naruszona najważniejsza Ustawa jaką jest Konstytucja RP Rozdział II „Wolności, prawa i obowiązki człowieka i obywatela”, „Zasady ogólne” Art. 30 i Art. 31 pkt. 1 i pkt. 2. Wybór tylko jednego usługodawcy pozbawia społeczność - konsumentów mozliwości wyboru nie wspominając już o calkowitej eliminacji z rynku konkurencji, nie wspominając juz o prawdopodobnej ustawce przetargu, co w naszym Kraju jest normą. Co do mojego wieku , to może i młody, ale płacę podatki, uczestniczę w wyborach i mam moralne prawo oceny wybranych władz samorządowych, więc to czynię. Oceniam z perspektywy klienta, mieszkańca i nie złośliwie ale staram się oceniać to co widzę i na temat w którym ma choć odrobinkę wiedzy. Pozdrawiam
Panie dragon36, niestety nowe regulacje czasami kompletnie ignorują wcześniejsze starania i osiągnięcia. Widzimy to na przykładzie ratownictwa medycznego w Sochaczewie. W pierwszej kadencji powiatu otworzyliśmy Szpitalny Oddział Ratunkowy (SOR). Bardzo chcieliśmy mieć ratownictwo na wysokim poziomie. W kolejnych kadencjach kontynuowano ten kierunek. Sochaczewskie ratownictwo osiągnęło poziom niespotykany w szpitalach powiatowych. Lądowisko obok SORu, nowoczesne karetki, sprawne zespoły ratownicze i oto przyszła reforma systemu ratownictwa medycznego. Nie twierdzę, że pozbawiona logiki, ale absolutnie nie uwzględniająca sochaczewskich osiągnięć.Szpital na niej traci i finansowo i prestiżowo. Teraz przyszedł czas na porządkowanie gospodarki odpadami. Gminy, które budowały własne firmy, teraz drżą o ich przyszłość, bo nie wiadomo, czy sprostają one potentatom w przetargach. Stąd ogólnopolska próba wyłączenia spółek miejskich z przetargów, ale to wymaga zmiany ustawy "śmieciowej". Sądzę, że gdyby w Sochaczewie udało się referendum śmieciowe w 2004 roku, dzisiaj mielibyśmy bogate doświadczenia. A tak nikt jeszcze nie wie jakich kosztów możemy się spodziewać!
Tymczasem zwrócił Pan uwagę na bardzo istotny aspekt, który dotyczy każdego z nas. Opłaty za odpady, które będziemy uiszczać do gminy. Ich wysokość będzie zależała od wielu czynników. To właśnie na te kwestie, istotne dla naszej kieszeni, próbowałem zwrócić uwagę naszych radnych miejskich. Od nich zależy jakie uchwały podejmą co do sposobu naliczania opłaty, jej wysokości itd. W Płońsku przez dwa miesiące (sierpień, wrzesień) trwały konsultacje z mieszkańcami na temat wyboru metody naliczania opłat. Płońszczanie wskazywali w ankietach, którą z metod preferują. Zebrano ok. 1,5 tys. ankiet. To będzie istotna wskazówka dla radnych, którzy wkrótce podejmą stosowną uchwałę. A rady gmin będą wskazywać jedną z czterech metod, które znajdują się w ustawie. Żadna nie jest doskonała, a łączyć ich nie można, więc z pewnością będą niezadowoleni. Radni też powinni na wstępie zdecydować, czy system obejmie wszystkich, czy tylko nieruchomości zamieszkałe. Niezależnie co zdecydują radni, gmina będzie odpowiedzialna za wszystkie odpady na swoim terenie, ich monitoring i ewentualne kary. Nie chcę nikomu dokuczyć, ale moja wiedza na ten temat nie pozwala mi milczeć. Pisząc o odpadach od lutego b.r. próbuję zmobilizować decydentów. Na razie z marnym skutkiem. A Panowie tego bronią!
spierać się nie ma sensu ,wiadomo jak by ktoś chciał to by było zupełnie inaczej niż wyszło ,teraz ważne by ktoś dbał czystość, odbierał te śmieci i nie naliczył znów nie wiadomo jakich opłat.Mam na myśli podatek śmieciowy gdzie płaci się tyle samo a w domach jest różnica w liczbie osób.
Szanowni Panowie, nowa ustawa "śmieciowa" kończy funkcjonowanie starego systemu, niezależnie od stopnia jego funkcjonalności i wcześniejszych samorządowych starań w tym zakresie. Dzisiaj spieranie się o to jak było nie ma sensu. Sochaczewianie mieli możliwość wyboru odbiorcy odpadów, była silna konkurencja firm i było z pewnością taniej dla mieszkańców. Teraz wygra jedna, silna firma, której będzie płacić gmina z opłat zebranych od wszystkich mieszkańców. Sądzę, że ważniejsze od wspomnień jest to ile będziemy (Panowie, ja i mieszkańcy miasta) płacili każdego miesiąca do kasy miejskiej. A sposób zorganizowania systemu będzie wpływał bezpośrednio na wysokość opłat. Ponieważ zależy to od obecnych decydentów, którzy abyśmy nie płacili kar, muszą dobrze zrealizować ustawę, proszę kierować wzrok na ich poczynania.
boloyang ma racje w tym co pisze,bo to własnie pana ekipa zlikwidowała zakład oczyszczania miasta- śmieciarki ,niby to ze względu że nie ma gdzie wywozić i niby to samochody się nie nadawały do jazdy bo złomy ,a co remondis do tej pory wozi do chamiteksu i jest oki ,a jak pamiętam to i ZGM tam woził nawet chyba wcześniej niż zaczęli wtedy nawet chyba rethmann.
Panie Bolo, chyba rzeczywiście jest Pan młody (z fonetycznego brzmienia Pańskiego nicka), bo miesza fakty. Podległy urzędowi zakład został wcześniej (przed burmistrzem Czubackim) przekształcony w spółkę SOEKO, która wkrótce upadła, a w tym czasie rynek śmieci już był zagospodarowany przez inne podmioty. Pracownicy ZGM mimo różnych zawirowań do dzisiaj realizują zadania miejskie z zakresu utrzymania porządku i czystości w mieście - mają pracę. Co do Pańskiej oceny Naszych dokonań, to skoro Pan ich nie dostrzegł wcześniej to polemika w tej kwestii nie ma sensu. Pańskie prawo. Ostatnie dwie kadencje (zwłaszcza pierwsza) to było ciągłe mocowanie się z przejętymi od poprzedników problemami, ale również z opozycją, która miała większość w Radzie Miejskiej. Niektóre sprawy musiały wracać na sesję po klika razy, aby je wreszcie uchwalić, a potem zrealizować. Ci co wówczas najgłośniej krzyczeli, dzisiaj rządzą miastem. To co wówczas uważano za złe, dzisiaj już jest dobre, np. tłuczniowanie dróg. Ja jednak wiem i widzę co udało się zrobić przez ostatnie osiem lat i często spotykam się z ich pozytywną i bezpośrednią oceną ze strony mieszkańców Sochaczewa. Takie opinie mają dla mnie znaczenie, gdyż te anonimowe, zza węgła, najczęściej mają za zadanie dyskredytowanie.Po ostatnich dwóch kadencjach nowe władze przejęły miasto w dobrej kondycji finansowej, z wieloma rozwiązanymi i uporządkowanymi tematami, z załatwionymi, dużymi do wydania pieniędzmi unijnymi!Ja wbrew temu co Pan pisze, zachowuję twarz, nie ukrywam jej w przeciwieństwie do moich krytykantów - cieni. Moje uwagi czynione publicznie mają decydentów mobilizować. Jeśli dotychczas nie zrobiono w kwestii nowego systemu odbioru odpadów nic, to piszę o tym w swoim, ale również być może wbrew temu co Pan sądzi, również w Pańskim interesie. Płacić będziemy wszyscy!
Szanowny Panie jerzyk2205 , co Pan zrobił za „swoich czasów” jako wiceb. ? nic ! poszliście na skróty i pozwoliliście swoim urzędasom dla ich wygody oddać śmieci w łapy firmy prywatnej rujnując świadomie zakład podległy urzędowi, pozostawiając jedynie to za co firma prywatna nie chce się brać mianowicie codzienne wybieranie śmieci z koszy ulicznych i koszów na zwierzęce odchody. Prywaciarz tego nie chce bo koszty są zaje duże. Na Pańskim miejscu zachowałbym odrobinę godności i nie krytykował obecnych władz miasta (choć i ja nie jestem ich wielkim fanem, ale na razie obserwuję i porównuję z poprzednią nieudolną ekipą), Pan siedział na stołku ładnych kilka latek, a „zasługi” Pana i Pańskiej ekipy dla mieszkańców tego miasta oceniłbym w skali od 1 – 10 na 2, tej jeszcze nie oceniam, ocenimy Ich w dniu wyborów a przed wyborami skrytykujemy i pochwalimy jak będzie za co. Także daruj Pan sobie krytykę , bo krytykować ma prawu ktoś kto sam ma duże zasługi, a Wy ich nie macie, zachowaj Pan twarz i nie komentuj Pan więcej Ich (rady miasta, burmistrza i jego ekipy) nie wypada Panie były wice. Na dzień dzisiejszy Pana krytykę odbieram (myślę , ze nie tylko ja) jako brak pogodzenia się z utraconym stołeczkiem. Do widzenia.
W maju podjęto historyczną uchwałę, teraz podjęto najważniejszą uchwałę w kadencji. Słowa, słowa. Panowie mniej epitetów. Pokażcie Radzie i mieszkańcom co dotychczas zrobiliście konkretnego w temacie odpadów. Ostatnio Ministerstwo Środowiska przedstawiło pełną obaw informację o stanie zaawansowania gmin do wdrożenia nowego systemu gospodarowania odpadami. Niestety kilkaset gmin nie zrobiło w temacie nic. Obawiam się, że Sochaczew może być w tym gronie. Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej zwróciłem uwagę na problem. Uzyskałem uspokajające zapewnienie, że radni w pełni kontrolują sytuację.A co nagle, po diable!Przypomnę, że już w lutym podnosiłem temat odpadów na moim blogu:
Rewolucja śmieciowa! Co nas wkrótce czeka?Czy będzie stop dla śmieci w ChodakowieIle zapłacimy za śmieci?Płock rozwiąże problem sochaczewskich śmieci?
Po raz kolejny witam ! ale w tym temacie chyba już ostatni raz ?! Szanowny Panie Jerzy z całym szacunkiem dla urzędników samorządowych i wszystkich innych moja krytyka nie tyczy się 100% urzędników, lecz tych którzy za błędne decyzje nigdy nie ponoszą konsekwencji. Nie jestem tzw. "fizycznym" i raczej nie pamiętam bym takowe stanowisko piastowal ale znaczna większość czy to są urzędnicy państwowi, samorządowi czy w urzędach, firmach i zakładach pracy (bez wyjatku tzw. państwowych czy prywatnych) ma tzw. fizycznego w głębokim poważaniu, wie , że zrzeszony w związkach jest niedoruszenia, wie także , że jezeli podejmie błędną decyzję i tak konsekwencji nie poniesie. Widzę to niemal na co dzień, a człowiek uczciwy nie zwraca większej uwagi na takich jak on sam , lecz na tych nieudolnych , niekompetentnych, ordynarnych i nieuczciwych. Mnie wychowano , że za swoje decyzje powinienem być odpowiedzialny. Niestety w tym samym czasie gdy fizyczny urwie śrubkę i np. pęknie coś w urza dzeniu on zapłaci za naprawę lub całe urządzenie.Wracając do tematu śmieci przekonamy się porównując oferty (bo jak mniemam przetarg będzie jawny?) do SIWZ , każdy kto odrobinke się zna na procedurach przetargowych bedzie w stanie zauważyc czy przetarg jest robiony pod firmę czy dla dobra mieszkańców, a temu przetargowi będzie przyglądać się spora grupa ludzi ! Panie Jerzy , z Gawłowską i kanalizacją nie chodzi mi o znielubienie firmy ale o jakiś fachowy nadzór, bo remont chodnika nie oznacza niszczenia zawieszenia wielu aut poruszjących sie Gawłowską lub innymi uliczkami rozwalonymi przez kanalizowanie miasta, a niech Pan zauważy, że nigdzie uliczki , szczególnie te boczne nie są przywrócone do stanu poprzedniego tylko zrobione na przysłowiowy "odwal się" (by nie pisać dosłownie jak mawia sie w naszym Kraju). Siądzie Pan w auto i przejedzie się drogami, np Rycerską, Zamkową Plocką, na Płockiej świerzy asfalt a każdą studzienkę czuć jakby była 10 cm niżej od asfaltu?! Tak nie wyglądały te uliczki ! a są to drogi powiatowe i miejskie! i jeżeli Pan uważa , ze tam ktoś (urzędnik) lojalny, rzetelny i oddany miastu i mieszkańcom odbierał prace naprawcze to ja smię wątpić. Ja średnio znający się na tym temacie bym tych remonów nie odebrał, bo to jest tak jakoby 5 x 5 było 25 (przed kalizą, a po wciskano mi że 5 x 5 to 14 ?!Na tm zakończę i do następnych milych konwersacji.Pozdrawiam Pana i inautów Bolo.
Witam Panie boloyang, muszę skomplementować miłą metamorfozę w ostatnim poście po odrażającym pierwszym. Cóż praca samorządowa niesie w sobie oprócz satysfakcji z wykonanych zadań na rzecz dobra wspólnego, również ryzyko niesłusznego poniewierania. Nie jest to przyjemne, stąd w moich opiniach, również krytycznych, nie ma miejsca na obrażanie kogoś. Staram się przede wszystkim koncentrować na merytorycznych kwestiach, wykorzystując niemałą wiedzę i doświadczenie.A teraz po kilka zdań na temat Pańskich stwierdzeń.
Nie sadzę, że najtańsze przetargi są najlepsze. Jednak przetargi na odbiór odpadów będą organizowane po raz pierwszy i staną do nich firmy spełniające wysokie oczekiwania gmin, zawarte w SIWZach. Gminy ustalając wcześniej stawkę opłat od mieszkańców, będą dysponować przy przetargach określonymi pieniędzmi. Każda z gmin będzie zainteresowana wyborem dobrej firmy, a te będą konkurować przede wszystkim ceną usługi. Taka jest logika większości przetargów. Dominującym kryterium pośród innych wymagań jest cena! Samorządy chcąc więcej zrealizować, wybierają najtańszą, realną ofertę (odrzucając rażąco niską cenę) i niestety ryzykując bywa, że wpadają w kłopoty z niesolidnym wykonawcą.
Nie mogę podzielić Pańskich obaw o kompetencje urzędników i bardzo krzywdzącego sądu na temat ich zaangażowania. Jeśli nasz kraj zmienił się diametralnie, to jest to zasługą urzędników samorządowych. Niemniej czarnych owiec wśród nich nie brakuje!
Co do Gawłowskiej - jeśli firma remontuje chodnik, a niszczy przy tym jezdnię, to wie, że po położeniu nowych chodników, jezdnia otrzyma nowa nawierzchnię i całość nabierze blasku!
Natomiast Pana sensowne uwagi co do wykonawstwa kanalizacji pozostawiam władzom miasta, które powinny je poważnie potraktować.
Witam, szanowny Panie jerzyk2205, dlaczego sądzi Pan , ze coś co jest najtańsze jest najkorzystniejsze z punktu widzenia świadczenia właściwej usługi ? Ja sądzę , że pojęcie "najtańsze" w dłuższej perspektywie przeradza sie w "nieudolne", "niewłaściwe", "niegospodarne", a w końcu w "najdroższe". Widzimy , że ci najtańsi często biorą podwykonawców którzy robią to co robią , a często robią niewłaściwie, a wygrywający tylko upomina się o forsę. Znając życie, kompetencje 90-ciu % naszych (ogólnie Polskich) urzędników i ich zaangażowanie w dobro krajanów to już widzę jak "fachowo" i szczegółowo będzie w SIWZ zamieszczomy zakres usług. Za pewne będą zawarte tylko najważniejsze czynności, a te bardziej szczegółowe pozostaną aneksowane za dodatkowe opłaty i w ogólnym bilansie wykonawca okaże się po pół roku najdroższym oferentem, ale co będzie mogła zrobić gmina, miasto czy powiat - NIC, bo umowa będzie owarowana karami i będzie zawarta na 5-10 lat. Taka jest nasza rzeczywistość, wystarczy popatrzeć na ul. Gawłowską - remontuje firma chodnik niszcząc przy tym jezdnię , a firma która kanalizuje misto to chyba świadomie niszczy , badź obniża stan techniczny obiektów w pobliżu wykonywanych prac z nadzieją (za pewne nie bezzasadną), że będzie kolejne roboty dla miasta wykonywać. Jestem ciekawy czy wystawili miastu fakturę za naprawę osuniętej części skarpy wraz z naprawą nawierzch jezdni i chodnika ? jeżeli tak to miasto i urzędnik odpowiedzialny za nadzór techniczny powinni ponieść karę za zaplacenie tej faktury, bo firma powinna zabezpieczyć skarpę przed osunięciem, fachowcy z firmy winni przewidzieć , że może padać deszcz co moze spowodować osuniecie się części skarpy! Ciekawe czy ktoś z władz miasta to czyta i odpowie.Pozdrawiam, milego popołudnia życzę inautom.