Reklama

Osiemdziesiątka

Tygodnik Echo Powiatu
26/11/2002 00:00
6 grudnia odbędzie się uroczystość poświęcenia nowego sztandaru Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Praktycznego. Popularna „osiemdziesiątka” w swojej historii przechodziła różne koleje, wielokrotnie zmieniała nazwę, przetrwała wojnę, przemiany ustrojowe i obecna jest na mapie Sochaczewa od 78 lat. Za dwa lata będziemy mieli okazję świętować jubileusz osiemdziesięciolecia „osiemdziesiątki”. Na razie szkoła otrzyma nowy sztandar.


Stanisław Kwiatkowski
- od 1975 do 1989 roku
zastępca dyrektora Zespołu Szkół, a od 1989 do 2001 roku dyrektor Zespołu Szkół Zawodowych nr 1. W sumie 26 lat dyrektorowania.


W okresie okupacji w latach 1939 - 1945 szkoła przeniesiona została do baraków miejskich. Nauka odbywała się w salach zimą nie opalanych, bo brakowało pieniędzy. Niemcy pozwalali na prowadzenie szkół rzemieślniczych, ponieważ potrzebowali robotników, natomiast kształcenie na poziomie ogólnokształcącym odbywało się wyłącznie na tajnych kompletach. W naszej szkole również.
Po wojnie, 3 lutego 1947 roku, szkoła otrzymała nazwę Publicznej Średniej Szkoły Zawodowej w Sochaczewie. Jej dyrektorem był nadal pan Antoni Kosiński. W latach 1945/46 uczyło się w niej około 235 uczniów, a w latach 47/50 około 300. Jednak zasadnicze zmiany przyniosły lata 1950/1951, wtedy otwarta została klasa ślusarzy. Myślę, że to był taki moment, kiedy zaczął kształtować się późniejszy charakter szkoły. W tym też roku rozpoczęła się budowa obecnej siedziby przy zbiegu ulic Towarowej i Głowackiego. Ten budynek ma ponad 50 lat.



Przez 12 lat był Pan dyrektorem Zespołu Szkół Zawodowych nr 1, dwa lata temu przeszedł Pan na emeryturę. Należy Pan do grona tych, którzy tworzyli historię tej szkoły, a zaczęła się ona 78 lat temu.
Rzeczywiście, ta szkoła ma już długą historię. Tradycja szkolnictwa zawodowego w Sochaczewie sięga pierwszych lat niepodległości Polski. W 1924 roku zorganizowano w budynku Szkoły Podstawowej nr 1 kurs dla pracujących. Organizatorem tego kursu był pan Antoni Kosiński mianowany następnie kierownikiem Publicznej Szkoły Dokształcającej Zawodowej.
Funkcję kierownika, a następnie dyrektora szkoły pełnił nieprzerwanie do 1952 roku. Przez 26 lat. Szkoła kształciła wówczas ślusarzy, stolarzy, elektryków, krawców, fryzjerów. Nauka trwała w niej trzy lata, a pierwszy rocznik abiturientów opuścił jej mury 75 lat temu w 1927 roku. W szkolnych kronikach figurują nazwiska tych pierwszych: Antoni Domagała - krawiec, Stanisław Gołębiowski - fryzjer, Kazimierz Proch - ślusarz.



Obecny Zespół Szkół Centrum Kształcenia Praktycznego to jedna z największych, szkół w powiecie sochaczewskim. Jak to wyglądało w przeszłości?
Szkoła zaczęła się rozwijać jeszcze w okresie międzywojennym, gdy na naszym terenie powstawało coraz więcej zakładów pracy: Chodaków, Boryszew, Lokomotywownia. Bardzo dynamicznie rozwijało się wtedy rzemiosło.
Po roku 45 zakłady w Chodakowie i Boryszewie rozwijały się nadal, ale jednocześnie powstały nowe: Ceramika Budowlana, Energomontaż Północ, STW, sochaczewski SKR. Szkoła dawała wiedzę teoretyczną przyszłym rzemieślnikom i przyszłym wykwalifikowanym robotnikom. Jej ukończenie uprawniało do złożenia egzaminu czeladniczego.
Przedmiotów ogólnokształcących uczyli nauczyciele szkół podstawowych. Przedmioty zawodowe wykładali inżynierowie pracujący w fabrykach Boryszewa i Chodakowa oraz kilku mistrzów sochaczewskich.
W okresie okupacji w latach 1939 - 1945 szkoła przeniesiona została do baraków miejskich. Nauka odbywała się w salach zimą nie opalanych, bo brakowało pieniędzy. Niemcy pozwalali na prowadzenie szkół rzemieślniczych, ponieważ potrzebowali robotników, natomiast kształcenie na poziomie ogólnokształcącym odbywało się wyłącznie na tajnych kompletach. W naszej szkole również.
Po wojnie, 3 lutego 1947 roku, szkoła otrzymała nazwę Publicznej Średniej Szkoły Zawodowej w Sochaczewie. Jej dyrektorem był nadal pan Antoni Kosiński. W latach 1945/46 uczyło się w niej około 235 uczniów, a w latach 47/50 około 300. Jednak zasadnicze zmiany przyniosły lata 1950/1951, wtedy otwarta została klasa ślusarzy. Myślę, że to był taki moment, kiedy zaczął kształtować się późniejszy charakter szkoły. W tym też roku rozpoczęła się budowa obecnej siedziby przy zbiegu ulic Towarowej i Głowackiego. Ten budynek ma ponad 50 lat.


1 września 1951 roku, powołano Zasadniczą Szkołę Elektryczną i uruchomiono warsztaty szkolne w Lokomotywowni i budynku przy ulicy Traugutta, dawna ulica Dzierżyńskiego. Wracając do liczby uczniów. Rośnie ona w tempie oszałamiającym. Jeszcze w latach 1958/59 było ich około 475, a już w roku szkolnym 65/66 - 1543. Trzy razy tyle.

l Skąd ten niesamowity skok?
Dzieje się tak za sprawą Technikum Mechanicznego. Myślę, że wielu starszych absolwentów naszej szkoły pamięta rok 1961, ponieważ wtedy otwarte zostało Technikum Mechaniczne. Na wiele lat określiło ono charakter szkoły, o której mówiło się po prostu Mechanik.
W 1963 roku utworzono 3-letnie Technikum dla Pracujących. Wtedy w szkole uczyło się około 1150 uczniów. W roku 1975 powołano Zespół Szkół Zawodowych Nr 1, do którego została włączona
Zasadnicza Szkoła Zawodowa Dokształcająca - szkoła liczy wtedy 1555 uczniów. Największa w powiecie. W 1991 roku powstaje w niej Liceum Ogólnokształcące. Szkoła ma 56 oddziałów i prawie 1600 uczniów. W roku 2001 znów zmieniliśmy nazwę na Zespół Szkół Centrum Kształcenia Praktycznego.



Najtrudniejsze lata dla szkoły w Pana dyrektorskiej kadencji?
Kierowałem szkołą w latach 1989 - 2001. Okresy jakichkolwiek przemian do najłatwiejszych nie należą. Przechodzenie z jednej formacji ustrojowej do drugiej przynosi wiele nieprzewidzianych sytuacji. W 1989 roku nastąpiły zmiany struktur administracyjnych kraju.
Nasza szkoła w swojej historii nosiła wiele nazw, nie ulega jednak wątpliwości, że była to największa szkoła przygotowująca pracowników dla przemysłu i usług, miasta i okolicy. Szkoła stanowiąca integralną część jego społeczno-gospodarczego życia.
Władze ustępującego województwa skierniewickiego wiedząc już od początku lat 90, że szkoła w Sochaczewie nie pozostanie w ich gestii, nie bardzo chciały angażować się w jej rozwój, inwestować w nie swoją w przyszłości placówkę.


Ile zabiegów wymagało uzyskanie niezbędnego dla jej funkcjonowania minimum finansowego wiem ja i moi najbliżsi wówczas współpracownicy. Mimo wszystko udawało się zachować dobre imię szkoły i nie wstrzymać jej rozwoju.
Otwarte zostało również Liceum Ogólnokształcące. Jest młode, a przecież cieszy się uznaniem.
Gdyby nie pomoc rodziców, zakładów pracy, sochaczewskich rzemieślników zrzeszonych w cechu Rzemiosł Różnych niemożliwe byłoby rozwiązanie wielu jej problemów finansowych.



Czego Panu jako byłemu dyrektorowi najbardziej żal?
Że odszedłem na emeryturę. Uważam, że jeszcze sporo mógłbym zrobić dla dobra sochaczewskiej oświaty.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Uczennica - niezalogowany 2002-12-10 00:00:00

    Ja jestem uczennicą 80-tki i muszę się przyznać, że jestem z tego dumna. Często siedzę po nocach, uczę się, złoszczę na psorów, ale jestem pewna, że będę miło wspominała tą szkołę. To najfajniejsza szkoła w powiecie...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    luke - niezalogowany 2002-12-01 00:00:00

    w LO byla/jest inna pani od "malego terroru" - i tez od nauk scislych :))

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Skopek - niezalogowany 2002-11-29 00:00:00

    hehehheehhe.... nie chodze do 80tki ale wiem o co ci chodzi.... ta pani tez bywala u nas i zapisala sie na dlugo w pamieci uczniow:) pozdr.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama