Pytanie Jana Kopcia na ostatniej sesji Rady Powiatu o utrudnienia przekraczania granicy „na dowód osobisty”, jak się okazuje, nie jest odosobnione. Są jeszcze kraje unijne, do których taki wjazd jest utrudniony. Jak się okazuje, maleje ilość wydawanych w sochaczewskim starostwie paszportów. Jeszcze w roku 2003 wydano ich 3.119, a już w 2004 (rok wstąpienia Polski do UE) tylko 1.804, w 2005 – 1.783, do maja 2006 – 687. Zwykle ilość wniosków rośnie przed wakacjami (luty – marzec, najwięcej w marcu 2003 – 548), natomiast maleje na jesieni (wrzesień 2004 – 75, październik 2005 – 63). Czas oczekiwania na otrzymanie tego dokumentu wynosi teraz jeden miesiąc, koszt dla dorosłych 100 zł, dla dzieci do 16 lat - 30, powyżej 16 – 50 zł. Tymczasem zgodnie z wymogami unijnymi, przygotowany jest projekt ustawy o wprowadzeniu znowu nowych, tzw. „paszportów biometrycznych”, w których znajdą się m.in. cyfrowe zdjęcia i elektroniczne, „chipowe” zapisy owalu twarzy właściciela. W niedalekiej przyszłości przewidywane jest umieszczanie odcisków palców i zdjęcia siatkówki oka. Wydanie nowego dokumentu to koszt ok. 140 zł. Co prawda, „stare” dokumenty nie utracą ważności, ale ich właściciele mogą mieć kłopoty z wjazdem do niektórych państw, np. USA lub Kanady. Paszporty biometryczne z chipami wszystkie kraje UE zaczynają wprowadzać od sierpnia tego roku. U nas jest dopiero projekt ustawy, a terenowe biura paszportowe nie są absolutnie przygotowane na zmiany. Czy nie spowoduje to dodatkowego, ogromnego zamieszania, którego konsekwencje poniosą znów interesanci i urzędnicy najniższego szczebla ? Andrzej Wach
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze