Reklama

Pijany spychacz

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
07/10/2003 00:00
Źle się dzieje na budowie obwodnicy. Pisaliśmy już o braku właściwego nadzoru nad pracownikami budowy, do nikogo jednak to nie docierało i nikt z kierownictwa budowy nie reagował, aby ograniczyć niepotrzebne zatargi pomiędzy mieszkańcami Boryszewa, a wykonawcami obwodnicy. Przykłady to niszczenie miejskich dróg i terenów prywatnych przez ciężki sprzęt używany na budowie. Niepotrzebnie połamano słupy energetyczne na ulicy Tartacznej i Głuchej, przez co w niektórych mieszkaniach uszkodzono lodówki i telewizory. Zmieniono plan budowy, nie informując o tym mieszkańców Boryszewa. W nowym - nie uwzględniono kawałka chodnika na ulicy 15 Sierpnia przy wjeździe na obwodnicę. Zapomniano o zabezpieczeniu budynków przed nadmiernym hałasem przy ul. 15 Sierpnia i Tartacznej. Przed dwoma posesjami na ulicy 15 Sierpnia założono tak wysoki krawężnik, że właściciele nie mogą wjechać na swoją posesję.
W pierwotnym projekcie oddziaływania na środowisko naturalne, już przed mostem na Bzurze były przewidywane ekrany akustyczne. W obecnym nie ma ich nawet na moście, co stwarza poważne niebezpieczeństwo dla dzieci idących mostem do szkoły czy kościoła. Samochody zjeżdżające z wiaduktu kolejowego w kierunku mostu nie będą ograniczały swojej prędkości. Zmniejszono ilość ekranów zabezpieczających przed uciążliwym hałasem. Obecnie dzięki dobrej woli i współpracy Starostwa Powiatowego, GDDP i Urządu Miasta może będzie można błędy te naprawić ku zadowoleniu wszystkich. W zeszłym roku na skutek interwencji mieszkańców udało się uratować przed niepotrzebną wycinką kilkadziesiąt olch i leszczyn, które skutecznie zatrzymują pyły i hałas i ich działania ochronnego nie zastąpią żadne ekrany.
W środę 1 października, około godz. 16.30, pijany operator spycharki z budowy, nie wiadomo na czyje polecenie, zaczął niszczyć pozostawiony drzewostan. Na zwracaną mu uwagę odpowiadał, że tak ma w planie i wyp…li wszystkie rosnące drzewa. Dopiero interwencja policji z sekcji ruchu drogowego zapobiegła dalszej dewastacji. Przed tym jednak zniszczył dużą ilość młodych zasadzonych krzewów, uszkodził parę drzew, a jedno przewrócił. Po przyjeździe funkcjonariuszy uciekł i schował się jak kret pod ciemną folię przykrywającą elementy budowy i dopiero stamtąd wyciągnęli go policjanci. Okazało się, że pracował bez żadnych dokumentów, gdyż, jak oświadczył policjantom, „jeździł po swoim”, a o ulicach publicznych zapomniał. Gdy dmuchnął w alkomat, okazało się, że miał ponad dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Nikt z kierownictwa budowy obwodnicy nie zainteresował, się że pijany operator spycharki może uszkodzić nie tylko drzewa, ale i urządzenia energetyczne przy obwodnicy. A operator nie pił przecież sam do lusterka na spychaczu. Ustawa o wychowaniu w trzeźwości nakazuje kierownikom budów zwracać szczególną uwagę na spożywanie alkoholu w miejscach pracy. Ale na dużych budowach nikt nie przestrzega ustawy, a pijani pracownicy często powodują różne wypadki, które rzutują na całą inwestycję i firmę, która ją prowadzi.
J.W.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama