Wczoraj, 9 marca, około godziny 21.00 płonęły dwa, oddalone od siebie o około 200 metrów, samochody osobowe w pobliżu dworca PKP w Sochaczewie, przy samej ulicy Sienkiewicza. Akcję gaśniczą prowadziło 7 strażaków. Policja bada przyczyny pożaru, jednak jest raczej niemożliwe, by auta tak oddalone od siebie mogły się zająć jeden od drugiego.
- W dniu 9 marca, o godzinie 21:29, dyżurny Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Sochaczewie odebrał zgłoszenie o pożarze samochodu osobowego na ulicy Sienkewicza. Do zdarzenia zadysponowany został zastęp gaśniczy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP w Sochaczewie – informuje Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Sochaczewie.
Dopiero po dojeździe na miejsce, strażacy stwierdzili, że płoną nie jeden, a dwa samochody. W Skodzie Fabia, zaparkowanej na samym poboczu drogi paliło się prawe tylne nadkole. W zaparkowanej kilkadziesiąt metrów dalej Toyocie Corolla płonęła komora silnika.
- Strażacy po zabezpieczeniu miejsca zdarzenia przystąpili do działań gaśniczych, a dowodzący działaniami poprosił o zadysponowanie dodatkowo ciężkiego zastępu gaśniczego. Pożary zostały szybko opanowane dwoma prądami wody w natarciu. Po zakończeniu działań miejsce zdarzenia przekazano funkcjonariuszom policji. Akcję gaśniczą prowadzoną przez 7 strażaków zakończono o godzinie 22:05 – informuje st. kpt. T. Fiołek z KPPSP Sochaczew.
Komentarz KPP w tej sprawie:
Wczoraj, około 21.30 policjanci otrzymali informację o
palących się dwóch autach na ulicy Sienkiewicza. Funkcjonariusze potwierdzili
zdarzenie. Na miejscu ustalono, że dwa pojazdy
- Toyota Corolla Verso i Skoda Fabia uległy nadpaleniu. Na chwilę obecną
nie znamy jeszcze przyczyn i okoliczności w których doszło do zapalenia
pojazdów. Auta zostały zabezpieczone i zostaną poddane oględzinom z udziałem biegłego. Przyczyny i
okoliczności zdarzenia będą wyjaśniane w trakcie prowadzonego postępowania
przez policjantów z Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w
Sochaczewie.
Zdjęcia: st. kpt. T. Fijołek
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Szkoda że nie wycyganili tego fragmentu bezpośrednio za skupem złomu aż prawie po wieże ciśnień,byłby naprawdę duży parking i ludzie spokojnie by się pomieścili.
Dzisiaj byli przed 8:00 na placu przed peronem należącym do PKP (tam gdzie zakaz ruchu) ale mandatów chyba nie dawali. We wszystkim trzeba zachować umiar i akurat wole żeby samochody tam stały o ile nie przeszkadzają w czasie rozładunku wagonó na placu, niz zastawiały chodniki na Sienkiewicza. Pozdrowienia na buców parkujących ronolegle przy "czerwonym" sklepie zastawiajac chodnik
Ale spójrz na to z drugiej strony........sama policja bardzo rzadko albo i wcale nie odwiedza tamtych rejonów,kilka mandatów i zaraz się nauczy jeden z drugim. To samo tyczy się geniuszy którzy parkują w najdziwniejszych miejscach aby nie zapłacić za parkometr,gdzie jest wtedy policja ???? to już wiedzą najlepiej oni sami.
Ciekawostka jest iż o godz .... 7:30 sa miejsca na P&R tymczasem Sienkieiwcza od Botanicznej do Towarowej zastawiona. Inna rzecz ze o 8:00 P&R jest pełny. Ale rozwiazanie zaproponowałem wyżej. Fatalna komunikacja miejska powoduje iż ludzie jezdza samochodami to samo dotyczy patologii parkowania poza strefa płatna. Czas wreszcie by ktoś ruszył zadkiem i zrobił porządek z funkcjonowaniem zabytkowej komunikacji miejskiej bo to rozwiaze sporo problemów.
Parkowanie na Sienkiewicza po stronie chodnika to jest ogólnie jakiś absurd. Dzisiaj zmierzyłem z chodnika zostało 67cm. Tymczasem Art 47 mówi: 2) szerokość chodnika pozostawionego dla pieszych jest taka, że nie utrudni im ruchu i jest nie mniejsza niż 1,5 m. Rozwiązaniem jest zamiast wywalanie 2mln na parking jest AKCEPTOWANIE w komunikacji miejskiej ważnych biletów Kolei Mazowieckich. Koszt tego rozwiązania nie będzie większy niż 100-200 tysiecy rocznie. Zapełni autobusy które i tak kursują i wywali dzisiatki samochodów ze stacji. Czas wreszcie zrobić coś z parkowaniem w miescie.
Faktycznie, ludzie swoimi autami stają tam jak chcą i jak tylko troszkę popada człowiek, który zaparkował na legalnym parkingu mieszczącym się 50m dalej, musi skakać między kałużami, zaparkowanymi samochodami i tymi jadącymi. Poza tym tam chyba zakaz parkowania i postoju stoi... ...ale żeby od razu podpalać?
Szkoda że nie wycyganili tego fragmentu bezpośrednio za skupem złomu aż prawie po wieże ciśnień,byłby naprawdę duży parking i ludzie spokojnie by się pomieścili.
Dzisiaj byli przed 8:00 na placu przed peronem należącym do PKP (tam gdzie zakaz ruchu) ale mandatów chyba nie dawali. We wszystkim trzeba zachować umiar i akurat wole żeby samochody tam stały o ile nie przeszkadzają w czasie rozładunku wagonó na placu, niz zastawiały chodniki na Sienkiewicza. Pozdrowienia na buców parkujących ronolegle przy "czerwonym" sklepie zastawiajac chodnik
Ale spójrz na to z drugiej strony........sama policja bardzo rzadko albo i wcale nie odwiedza tamtych rejonów,kilka mandatów i zaraz się nauczy jeden z drugim. To samo tyczy się geniuszy którzy parkują w najdziwniejszych miejscach aby nie zapłacić za parkometr,gdzie jest wtedy policja ???? to już wiedzą najlepiej oni sami.