W Katedrze Polowej WP w Warszawie uroczyście pożegnano płk pilota Leona Krzeszowskiego - legendarnego pilota i dowódcę 32 Pułku Lotnictwa Rozpoznania Artyleryjskiego stacjonującego w latach 1963 -1998 na terenie lotniska Sochaczew-Bielice. W wieku 91 lat odszedł pierwszy dowódca pułku przekształconego później w 32 Pułk Lotnictwa Rozpoznania Taktycznego.
Leon Krzeszowski kierował jednostką przez 8 lat, od maja 1963 roku do września 1971 roku. Odpowiadał za jej sformowanie, przegrupowanie sprzętu z innych jednostek, zakwaterowanie kilkuset żołnierzy, zapewnienie im - oraz ich rodzinom - godziwych warunków życia.
Jak wspomina płk dypl. pil. Eugeniusz Pawłowski, dowodzący 32 Pułkiem w latach 1989 1992, Leon Krzeszowski był jego pierwszym dowódcą, gdy w 1970 roku prosto po szkole w Dęblinie trafił do Sochaczewa.
- Był wymagającym, surowym, ale jednocześnie sprawiedliwym szefem. Na sercu leżały mu osobiste sprawy podwładnych, dbał o warunki pracy, zabiegał o najlepszy sprzęt, chciał by rodziny oficerów czuły się w Sochaczewie dobrze. Potrafił z sierżantem zagrać w szachy mówi Eugeniusz Pawłowski.
Po rozstaniu z wojskiem nie stracił kontaktu z 32 Pułkiem. Gdy ustanowiono odznakę pułkową, przyjechał do Bielic, by odebrać odznakę z nr 2 (jedynka trafiła do sali tradycji), chętnie korzystał z zaproszenia do Bielic na święta, jubileusze.
- Odszedł dowódca, który przez osiem lat swej pracy wywarł ogromny wpływ nie tylko na garnizon, ale całe miasto. Za jego czasów podjęto strategiczne decyzje o budowie osiedla wojskowego, remoncie Klubu Garnizonowego. Płk Krzeszowski jeszcze mocniej związał miasto z wojskiem. Choć pułk przestał istnieć w 1998 roku szacuje się, że w Sochaczewie nadal mieszka 400 rodzin związanych z garnizonem mówi burmistrz Piotr Osiecki.
Z inicjatywy burmistrza, od 2011 roku corocznie byli dowódcy 32 Pułku spotykają się w Sochaczewie przy okazji wrześniowej rekonstrukcji walk toczonych nad Bzurą. W 2013 roku ratusz zorganizował jubileuszowe obchody 50 rocznicy sformowania pułku, a ich kulminacyjnym punktem była premiera filmy nagranego z tej okazji. Wystąpili w nim niemal wszyscy byli dowódcy 32 Pułku, w tym pierwszy szef, płk Krzeszowski.
Jak wspominał, gdy objął dowództwo 32 Pułku w Sochaczewie, szczególnie trudne były warunki mieszkaniowe, dlatego podczas narady gospodarczej warszawskiego okręgu wojskowego, w obecności generałów i głównego kwatermistrza Wojska Polskiego poskarżył się na ciasnotę. Niedługo potem w stolicy zapadła decyzja o budowie ośmiu bloków dla kadry garnizonu. Podobnie Klub Oficerski przypominał w owym czasie ruinę, należało go wyremontować niemal od podstaw. Wielkim problemem była jakość wody dostarczana do wojskowych mieszkań, ale i tę przeszkodę udało się pokonać. Do kranów zamiast szarej, popłynęła czysta woda z ujęć miejskich.
Płk Leon Krzeszowski służbę wojskową rozpoczął w listopadzie 1943 roku w 3. Dywizji Piechoty, a 1 kwietnia 1944 r. został przeniesiony do 2. Pułku Nocnych Bombowców Kraków. Od sierpnia 1944 r. do maja 1945 r. wykonał ponad 40 lotów bojowych, w tym zrzuty dla powstańców Warszawy. Z dumą podkreślał, że pilotażu uczył się od Wacława Króla, byłego dowódcy legendarnego Dywizjonu 303. W sierpniu 1963 r. objął stanowisko dowódcy 32. pułku lotnictwa rozpoznania taktycznego i artyleryjskiego w Sochaczewie. Do rezerwy przeszedł w czerwcu 1973 r. Był pilotem wojskowym I klasy, w powietrzu spędził ponad 4200 godzin. Odznaczono go m.in.: Srebrnym Krzyżem Orderu Wojennego Virtuti Militari, Krzyżem Walecznych, Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski oraz wieloma innymi odznaczeniami państwowymi i resortowymi. Zmarł 16 października w Szpitalu Praskim. Msza za duszę płk Leona Krzeszowskiego odprawiona została 23 października w Katedrze Polowej WP w Warszawie. Ciało złożono na Cmentarzu Bródnowskim.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze