Do końca listopada potrwają prace remontowe w boryszewskiej filii Miejskiego Ośrodka Kultury. Za samorządowo–rządowe pieniądze nowe oblicze zyskają sale koncertowa i tańca. W pierwotnym założeniu planowano polepszenie warunków panujących w MOK na Żeromskiego, ale władze miasta nie chcą inwestować w cudzą własność.
O tym, że Miejski Ośrodek Kultury, biorąc pod uwagę wszystkie jego siedziby, wymaga przynajmniej gruntownego remontu, nikogo przekonywać nie trzeba. Mamy tu na myśli zarówno warunki, panujące w budynkach, jak i estetykę czy wyposażenie wnętrz. Budowa nowego ośrodka wciąż pozostaje w sferze marzeń. Zdając sobie z tego sprawę, dyrekcja podjęła starania o pozyskanie środków zewnętrznych chociaż na remont.
Sochaczewski MOK złożył dwa wnioski do programu „Infrastruktura kultury” Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Pierwszy obejmował remont i modernizację sali widowiskowej siedziby ośrodka przy Żeromskiego w centrum Sochaczewa. Drugi dotyczył remontu MOK w Boryszewie. Po rozstrzygnięciu pierwszego naboru wniosków na 2011 rok, ministerstwo pozytywnie rozpatrzyło pierwszy z wniosków, przyznając dofinansowanie w wysokości 175 tysięcy złotych na modernizację sali widowiskowej w centrum. Resztę potrzebnych pieniędzy miał wyłożyć samorząd.
- Nie mogliśmy zrealizować tej inwestycji. Władze miasta stanęły na stanowisku, że samorząd nie może inwestować pieniędzy w cudzą własność – tłumaczy dyrektor MOK Halina Pędziejewska. Przypomnijmy, że siedziba ośrodka na Żeromskiego mieści się w budynku będącym własnością Cechu Rzemiosł na zasadzie 10-letniej umowy dzierżawy.
Wobec powyższego dyrekcja MOK złożyła do MKiDN wniosek o przekierowanie przyznanych pieniędzy na remont boryszewskiej filii. I otrzymała zgodę. Do prac przystąpiono we wrześniu. Samorząd miejski dołożył do zadania 450 tysięcy złotych.
W ramach inwestycji do końca listopada wyremontowane zostaną sale tańca i koncertowa. Wszędzie wymieniono instalację CO, elektrykę, wentylację. Zamurowano część okien i drzwi. W sali tańca wykonywany jest nowy podwieszany sufit. Nie wystarczy funduszy na wymianę podłóg, uda się jednak drewniany parkiet wycyklinować.
- Estetyka obu sal znacząco się zmieni, a z nią jakość pobytu w tych wnętrzach. Nowe oświetlenie, pomalowanie sal wniosą do ośrodka oczekiwaną świeżość – zapewnia dyrektor Halina Pędziejewska, I dodaje, że jeszcze w tym roku MOK planuje wystąpić o pieniądze na drugi etap remontu. Wówczas będzie perspektywa zakupu nowego wyposażenia ośrodka.
Czekamy również na lepszą perspektywę dla siedziby MOK-u na Żeromskiego. Biorąc pod uwagę stan budynku, władze miasta stoją przed pilnym i ważnym wyzwaniem poprawy panujących tu warunków. Ewentualnie, jeśli nie uda się rozwiązać kwestii własności, stworzeniem lepszych warunków dla kultury gdzie indziej.
figa
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze