Reklama

Robię to co naprawdę lubię

Tygodnik Echo Powiatu
23/11/2012 13:02
Rozmowa z Haliną Pędziejewską dyrektorem Miejskiego Ośrodka Kultury.

Na początku były wywiady z kierownikami filii MOK, Jolantą Kawczyńską i Anną Sobkowicz-Folle. Dziś przyszła kolej na podsumowanie, a więc wywiad z dyrektor Haliną Pędziejewską. Ona stoi na czele tej „organizacji” i bez jej wiedzy i zgody nic tu nie może zaistnieć. Dziwną losu koleją pomieszczenia MOK na ulicy Żeromskiego, w których rezyduje pani dyrektor, na tle pozostałych MOK-ów wyglądają najskromniej, ale wyjaśnienie tego faktu jest dosyć proste.


W jaki sposób została pani „szefem wszystkich szefów” czyli dyrektorem MOK Sochaczew?
- Zostałam wychowana na człowieka, który musi coś robić. Nigdy nie mogłam spokojnie usiedzieć na miejscu. Urodziłam się wprawdzie w Kiernozi, ale dość wcześnie, bo już w 1970 roku zamieszkałam w Sochaczewie. Zawsze ciągnęło mnie do pracy z dziećmi i młodzieżą, toteż w 1984 roku ukończyłam pedagogikę opiekuńczo-wychowawczą na Wydziale Pedagogiki Uniwersytetu Łódzkiego. Po powrocie do Sochaczewa pierwszą swoją pracę znalazłam w Wydziale Oświaty Urzędu Miejskiego, ale pracowałam tam dość krótko. Później pracowałam w ZSMP, oczywiście cały czas z młodzieżą. W 1990 roku przeszłam do pracy w MOK- u, gdzie zostałam zastępcą dyrektora, a od 1991 roku (w konkursie), czyli już 21 lat, pełnię tu obowiązki dyrektora. Gdy zaczynałam, mieliśmy tylko Żeromskiego i Chopina 101. Później, na skutek różnych przekształceń, otrzymaliśmy na Boryszewie budynek, w którym najpierw mieściła się filia szkoły podstawowej nr 2, a od 2005 roku nasz MOK.

Jak wyjaśnić fakt, że gabinet dyrektora MOK jest skromniejszy od tych zajmowanych przez kierowników podległych placówek?
- Sprawa, wbrew pozorom, jest bardzo prosta. Pomieszczenia zajmowane przez MOK na ulicy Żeromskiego są własnością Cechu Rzemiosł, a my je tylko dzierżawimy. Czynsz wprawdzie, trzeba to przyznać, płacimy niewielki, ale stosunki własności - budynek nie należy do miasta - nie pozwalają nam w niego inwestować. Powoduje to nieoczekiwane nieraz trudności. Gdy udało nam się załatwić 175 tys. zł dotacji na remont okazało się, że tych pieniędzy nie da się wykorzystać na Żeromskiego. Całe szczęście, że udało się przekierować tę sumę do Boryszewa. Dzięki tym pieniądzom i dzięki temu, że miasto dołożyło do tego kolejne 400 tys. zł mogliśmy przyzwoicie wyremontować tamtejszą salę. Tu ciągle coś łatamy za to, co mamy, ale naprawdę poważny remont ciągle przed nami. Być może uda nam się go niedługo przeprowadzić, bo nowa umowa dzierżawy opiewa na 10 lat, a to jest koniecznym warunkiem otrzymania na ten cel dotacji. Być może, nie chciałabym zapeszyć, zmienią się stosunki własności. Wiem, że były prowadzone poważne rozmowy z Cechem na temat zamiany. My stalibyśmy się właścicielami pomieszczeń na Żeromskiego, a Cech w zamian dostałby pomieszczenia w odbudowanych Kramnicach. Czas pokaże co wyjdzie z tych planów.

Jakim budżetem dysponuje pani w tej chwili?
- Od miasta dostajemy aktualnie 1.330.000 zł na rok. Do tego dochodzi to, co uda nam się zarobić na wynajmie pomieszczeń i organizacji imprez, czyli około 250.000 zł. Proszę mi wierzyć, że naprawdę na utrzymanie wszystkich trzech placówek to niewiele. Wiem, że inne tego typu ośrodki poza Sochaczewem dostają dużo więcej. Starcza na płace i pochodneoraz na energię cieplną. Nawiasem mówiąc z tym ciepłem jest tak, że Żeromskiego czerpie go z PEC, Boryszew z boryszewskich Zakładów, a Chopina 101, czyli Chodaków z Geotermii Mazowieckiej. Ciekawostką jest to, że ciepło z PEC- u jest najdroższe.
Należy nadmienić, iż podczas roku budżetowego zwracamy się do p. Burmistrzao zwiększenie dotacji na zadania, które wynikają podczas roku np. pomoc w wymianie tablicy instalacji elektrycznej, naprawa fortepianu czy też na organizację imprezy (Międzynarodowy Festiwal Chopinowski na Mazowszu)i je otrzymujemy. Spotykamy się z dużą przychylnością władz miasta i rady miejskiej na nasze prośby. Za tę pomoc, wsparcie finansowe, w imieniu własnym i wszystkich pracowników MOK – serdecznie dziękuję. Na pewno żyłoby się nam lepiej, gdyby budżet MOK był troszkę większy. Ale zdajemy sobie sprawę, jak wygląda sytuacja finansowa samorządów w kraju. Dlatego też cieszymy się, że możemy realizować zadania statutowe MOK, jak również powolutku przeprowadzać remonty naszych obiektów.
Wszystkie wydatki są rozliczane przez panią Annę Ficzygowską – gł. księgową, która zajmuje się księgowością i naszą, i ośrodków filialnych.


Co chciałaby pani powiedzieć na temat zatrudnianej w MOK-ach kadry?
- Przede wszystkim to ludzie, którzy pracują z pełnym zaangażowaniem. Bardzo często zdarza się, że nie liczą swego czasu pracy. Wszyscy kochają dzieci i wszyscy mają naprawdę dobre kwalifikacje w postaci dyplomów studiów wyższych uzyskanych na kierunkach potrzebnych w ich pracy. Wszystkim tym ludziom, korzystając z okazji, chcę podziękować za ich wspaniałą pracę. To tylko dzięki nim osiągnęliśmy sukces. Na ich tle szczególnie chciałabym wyróżnić współpracę z panią Teresą Mazippus, która zanim odeszła na emeryturę, była od 1991 do 2011 roku moim zastępcą. To bardzo odpowiedzialny człowiek, dzięki któremu nieraz mogłam spać spokojnie wiedząc, że wszystko potoczy się tak jak było zaplanowane. Pani Tereso! Dziękuję! Należy wspomnieć o paniach, które pełnią funkcje Kierownika filii Chopina 101 i 15 Sierpnia 83, mam tu na myśli p. Jolantę Kawczyńską i Annę Sobkowicz – Folle. Obie Panie wykazują duże zaangażowanie w pracach merytorycznych ośrodka kultury. Są bardzo kreatywne, twórcze, aktywne. Współpracują ze wszystkimi pracownikami MOK – stanowimy jedną dużą MOK-owską rodzinę – z tego jestem bardzo zadowolona.

W poprzednich wywiadach pisałem o pracowniach działających w filiach. Jakie i przez kogo prowadzone działają na Żeromskiego?
- Sekcją plastyczną od bardzo dawna zajmuje się znana i ceniona malarka Barbara Jachimowicz. Basia łatwo dogaduje się z dziećmi i młodzieżą. Prowadzi też zajęcia dla ludzi dorosłych, których pasją jest malowanie. Basia uczy też rysunku i przygotowuje kandydatów do egzaminów na wyższe uczelnie plastyczne. Jej wychowankami są na przykład Aldona Kłos, Marcin Hugo-Bader, Bartek Nagłowski, Tomek Milczarek i wiele innych osób. Basia przygotowuje również wystawy i uczestniczy w plenerach. Ostatni taki plener był w Łąkie, a dziś właśnie (14 listopada) otwieramy wystawę, która jest jego pokłosiem. Będą na niej prace dziesięciu uczestników, ale także ich mentorki.
Tańcem nowoczesnym zajmuje się Ewelina Rożnowska. Pod jej skrzydłami tańczą cztery grupy dzieci i młodzieży. Ewelina dzierży swą sekcję od trzech lat, a przedtem prowadziła ją Ewa Chaber, która także wykonywała doskonałą robotę. Ewelina jest bardzo otwarta i przekazuje swoim uczniom nie tylko wiedzę taneczną. Pod jej kierunkiem coraz częściej uświetniają swymi występami miejskie imprezy. Zaczynają też startować w różnych konkursach.
Sekcją teatralną „Maska” zajmowała się wspaniała Barbara Sobkowicz, która na przykład była pomysłodawczynią cyklu imprez „Muzyka z serca płynąca” i wpisała się w organizację Sochaczewskiego Festiwalu Filmowego, a od marca odeszła na emeryturę. Teraz sprawami teatru zajmuje się Dawid Żakowski, który dzieli swój czas pomiędzy Boryszew i Żeromskiego. Dawid, ze swoją piętnastoosobową sekcją przygotowuje w tej chwili przedstawienie „Noce sióstr Brontë”, które będzie miało premierę 12 grudnia czyli w Dniu Animatora Kultury.
Oprócz wymienionych działa także „Estrada dziecięca” Beaty Oziemblewskiej. Nazwa jest może trochę myląca bo kryją się pod nią nie tylko dzieci ze szkoły podstawowej, ale również grupa składająca się przeważnie z pełnych humoru i zdolności kabaretowych nauczycieli ze szkoły podstawowej nr 4. Estrada przygotowuje swoje przedstawienie na mikołajki, bo odbędzie się ono 6 grudnia.
Prężnie działa także chór Towarzystwa Śpiewaczego. Tu mają swoją siedzibę i prowadzą swoje zajęcia. Chór bierze udział w wielu imprezach. Ostatnio mogliśmy go słyszeć w trakcie Koncertu Papieskiego oraz we „Wrześniowych spotkaniach z pieśnią chóralną”.


Kto jeszcze pracuje na Żeromskiego?
- Muszę wspomnieć oczywiście o Jadwidze Bajurskiej. Pracuje w sekretariacie, ale również wykonuje obowiązki instruktora upowszechniania kultury. Nasza Jadwiga zapewnia nam kontakt ze wszystkimi agencjami artystycznymi i potrafi (od strony umów) dopiąć każdą organizowaną u nas i przez nas imprezę. Pracuje także z nami Joanna Michalak, dzięki której mamy możliwość ubiegania się o różnego rodzaju dofinansowania i dotacje. Mogę śmiało powiedzieć, że jest specjalistą w przygotowywaniu wniosków. Przez wiele lat, dzięki jej umiejętnością, pozyskiwaliśmy środki finansowe z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina na remonty i wyposażenia placówek oraz organizację imprez np. Międzynarodowego Festiwalu Chopinowskiego na Mazowszu. Żaneta Zielińska – odpowiedzialna jest za prowadzenie naszej strony internetowej. Przygotowuje i wykonuje projekty zaproszeń, katalogów, dyplomów na wszystkie imprezy organizowane przez naszą placówkę. Efektem jej pracy są dobrze przygotowane artykuły promocyjne MOK. O estetykę całego obiektu dbają Paweł Rutkowski i Halina Łempicka. Pan Paweł to w dodatku tak zwana „złota rączka”, czyli facet, który potrafi wszystko naprawić.

Co by pani zrobiła, gdyby miała pani zdolności i możliwości Harrego Pottera?
- W pierwszym rzędzie oczywiście dokładny i gruntowny remont w MOK-u na Żeromskiego. Sali i sanitariatów, które nijak niestety nie przypominają tych w Teatrze Wielkim. No i oczywiście machnęłabym różdżką, by uregulować tu stosunki własności. Potem, przypominam, że przecież muszę myśleć o pozostałych obiektach, zafundowałabym wszystkim termomodernizację. Przy obecnych cenach ciepła szybko by się zwróciła. Na Chopina 101 byłby od razu remont łącznika i opaska przeciwwilgociowa. W Boryszewie kotłownia na gaz i oczywiście nowe okna i instalacja CO. Nie wspomnę o takim drobiazgu, że zawsze mile widziana jest większa ilość pieniędzy. Zresztą, jak są pieniądze, to przecież można nawet nie machać różdżką. Mówi się, że szczęścia nie dają, ale nie da się bez nich żyć.

Dziękuję za rozmowę

Piotr Gadziński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    sochaczewianin 2012-11-24 18:03:20

    Pani Dyrektor jeszcze tylko jedno pytanie:) Czy nie czas już zrezygnować ze stanowiska, które Pani pełni i pozwolić młodym bardziej kreatywnym osobom działać? Bo z przykroscią stwierdzam i jest to opinia wielu osób, że niewiele Pani robi. Pozdrawiam

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości