Sebastian Figat dopłynął do Bałtyku, pokonując ponad 1000 – kilometrową trasę po Wiśle w 16 dni! –Taka jest najważniejsza wiadomość. Podczas naszego ostatniego kontaktu telefonicznego dopływał do Włocławka, by po kolejnych czterech dniach z noclegami w Solcu Kujawskim, Saratowicach i w okolicach Tczewa, zakończyć swój spływ w Mikoszewie nad brzegiem morza. Jak opowiada Sebastian, ostatni odcinek był raczej spokojny. Wtedy właśnie dogonił innego kajakarza, który płynął z Bydgoszczy do Gdańska i po godzinie wspólnego płynięcia wyprzedził go. Ponadto pod Tczewem miła rozmowa z załogą barki oraz bardzo trudna ze względu na fale przeprawa przez Jezioro Włocławskie. Potem jeszcze dwa ostatnie dni w deszczu. Rzeczy mokre, bez możliwości wysuszenia i ...Bałtyk. A tam witała go rodzina i Marcin Wrzesiński, który zobowiązał się przywieźć naszego bohatera do domu. 16 dni to spory wyczyn, bo jak doniosła łowicka prasa, kajakarz z ich miasta pokonał kilka tygodni temu Wisłę w 28 dni. Gratulujemy Sebastianowi i zapraszamy na nasze łamy za tydzień. Obiecujemy okraszoną zdjęciami opowieść Sebastiana o całej wyprawie i planach kajakarskich na przyszłość. (b)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze