Jak powiatowa wieść niesie, dziś przekazano policji trzy oznakowane radiowozy. Już od dłuższego czasu Komendant Powiatowy Policji prosił samorząd o pieniądze na radiowóz. Nowy pojazd miał służyć w prewencji i przyczynić się do poprawy bezpieczeństwa w mieście. Auto nie dość, że do prewencji nie trafi, to jeszcze nie będzie zajmować się przestępczością, tylko wykroczeniami drogowymi, kolizjami i wypadkami - będzie w drogówce!
Policjantów szanuję, ale z moim szacunkiem do policji jest różnie, bo czasami „ci na górze” robią takie manewry, że jedyne, co można zrobić, to oszaleć. Nie zmienia to faktu, że w tej „firmie” jest wielu bohaterów, którzy codziennie przychodzą do pracy i walczą za marne pieniądze. W przypadku Sochaczewa jest to walka wycieńczająca i upokarzająca. Pozostawię z boku kwestie procedur (godziny przy kserze), zaopatrzenia (niczego nie ma) lub siedziby komendy (rudera to mało powiedziane), bo to tematy na kilkutomowe dzieło, ale przyjrzyjmy się policyjnym autom w naszym powiecie.
Obiecali i wycackali
Komendant Powiatowy Policji insp. Janusz Patury jeszcze we wrześniu prosił miasto o pieniądze na nowe auto i mówił, że „chce przekazać radiowóz do wydziału prewencji, który na co dzień patroluje miasto”. Miało to realnie wpłynąć na poprawę bezpieczeństwa. Dodatkowo zyskać mieli na tym policjanci z prewencji, którzy poruszają się wysłużonymi Fiatami Ducato, które nie wymagają remontu, a złomowania! Miasto pieniądze dało, ale radiowóz nie trafił do prewencji, a do drogówki. Czy tam był potrzebny najbardziej?
Czym się policja wozi?
Drogówka nie ma lekko, bo gdy zepsuje się samochód prewencji, to muszą zabrać leżącego na drodze menela i ładują go do pojazdu marki Kia Cee’d, a potem przez kolejny tydzień wąchają „perfumy”. Czasami też zrzucają się na środki czyszczące, bo delikwentowi zrobiło się niedobrze na zakręcie, a niełatwo pozbyć się takiego zapachu. Te potocznie zwane „kijankami” wozy mają też zbyt słabe akumulatory do niektórych zadań i często po dłuższym postoju z włączoną radiostacją i na „kogutach”, trzeba wołać kolegów i korzystać z akumulatora drugiego wozu.
Co do prewencji i ich Fiatów Ducato, to sytuacja jest bardziej dramatyczna. Te pojazdy nie trawią naszych dróg, a że policjanci jeżdżą po najróżniejszych dziurach i z różną prędkością, to zaczyna się wytrząsanie elementów wyposażenia. Stopniowo w tych machinach odpadały, a to śrubka, a to listewka i aktualnie podczas jazdy ma się wrażenie, że samochód złoży się zaraz, jak szafka ze znanej sieci. Dodatkowo ułamał się plastikowy element do otwierania drzwi bocznych od środka i policjant bez pomocy z zewnątrz nie wysiądzie, a potrzeba szybkiej interwencji. Elektryka też nie daje rady i żarówki palą się jak zimne ognie. W myjni szczotki zmasakrowały anteny i koguty, dlatego część nie działa. Z tyłu zamontowano klimatyzator, ale się urwał i teraz wisi na bandażu. Awaryjność tych aut w takim stanie jest dość duża i wielokrotnie lądowały one już na lawetach. Lampki dla kierowcy i pasażera świeciły tak, że policjanci postanowili zamontować własne (ze swoich pieniędzy), bo gdy chcieli np. odczytać dane z dokumentu, to nic nie widzieli. Dlaczego Ducato dalej jeżdżą? Bo potrzebne są samochody z tzw. „III klasą”, czyli klatką dla pasażera w kajdankach. W momencie wycofania Ducato policjanci zostają bez samochodów, którymi możemy normalne przewieźć zatrzymanego. Dlaczego nikt ich nie wymieni? Bo potrzebne są pieniądze, które uzbierać trudno i właśnie fundusze przeznaczone na Skody, a przynajmniej na jedną, można było zainwestować lepiej.
Kto zasługuje na radiowóz?
Zdecydowanie prewencja. W przypadku drogówki ich samochody da się zastąpić każdym innym, a stan tych, które są aktualnie, nie jest dramatyczny. W sezonie dodatkowo są motory. Policjanci z drogówki mają też do dyspozycji samochody nieoznakowane. W przypadku prewencji cały czas to samo – Fiat Ducato. Zdarza się, że policjanci z prewencji muszą pożyczać samochód z innego wydziału, bo ich „limuzyna” się zepsuła. Nowy radiowóz z „III klasą” pozwoliłby na bardziej wydajną i wygodną pracę również dla innych policjantów. Drogówka nie musiałaby zabierać nietrzeźwych „kijanką”, bo mogłaby się tym zająć załoga prewencji, a przy uziemionym Ducato ciężko to zrobić. Poprawiłoby się też bezpieczeństwo, bo sprawnym techniczne samochodem, patrolowano by codziennie miasto.
Przekażcie to Yeti prewencji!
Nie pomyśleli, kupili pseudoterenówkę, więc może przynajmniej tym wozem warto wspomóc prewencję. Przejrzałem przydziały samochodów typu Skoda Yeti do wydziałów jednostek policji. Wynik jest taki, jakiego się spodziewałem. Inowrocław, Wrocław, Kędzierzyn-Koźle, Warszawa i w wielu innych miejscach Skody Yeti trafiały do wiejskich posterunków lub do wydziałów prewencji. Na 10 losowych przydziałów ani razu Yeti nie trafiła do drogówki, a rozdysponowano w tych pulach ponad 100 aut. Skoda Yeti po prostu nie jest stworzona do działania w drogówce. Pojemność 1.4 i 122 konie mechaniczne to nie konfiguracja na udany pościg uliczny, ale jednocześnie źle by się działo, gdyby taki pojazd stał na poboczu i uczestniczył w łapaniu zbyt szybko jadących kierowców, bo jest potrzebny gdzie indziej. Szczególnie w Sochaczewie o wiele lepiej sprawdziłby się do szybkich dojazdów na miejsce zdarzenia przez wyboiste albo nieutwardzone drogi. Takie trasy policjanci prewencji pokonują dziennie kilkadziesiąt razy. Dodatkowo jego duży bagażnik można by przystosować do przewozu psa służbowego, bo aktualnie jeździ w przedziale dla zatrzymanych Fiata Ducato.
Miło tylko przez chwilę
Dobrze, że nasza Komenda Powiatowa otrzymała te trzy samochody, ale oprócz samego auta liczy się jego specyfikacja i sposób wykorzystania. Jeżeli chodzi o zakup pseudoterenowej Skody Yeti, kiedy tak ważne Fiaty Ducato ledwo zipią i przekazanie tego auta drogówce, to jest to strzał w kolano. Skoda jak najszybciej powinna trafić do prewencji i nawet jeżeli, to się stanie, nie ulegnie zmianie fakt, że policję i samorząd czeka kolejne wyłożenie na stół funduszy na porządne radiowozy z „III klasą”. Skody nie zalepią luki po Fiatach, a bez aut typu Ducato policjanci nie mogą pracować. Pytanie tylko ile jeszcze nietrafionych zakupów wytrzymają te rozklekotane Fiaty? Dwa, a może 3? Wtedy w komendzie po wielu zakupach, co prawda będą 3 terenówki, 4 quady, 2 poduszkowce i 1 bombowiec, ale żadnego pojazdu, którego mógłby użyć policjant, żeby przewieźć zatrzymanego na komendę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
nie wiem dlaczego autor jest taki zdziwiony? przeciez wiadomo ze prewencja kasy do skarbonki nie nabije a tylko trzeba wydawac na nich pieniadze. ALEEE ZA TOOOO drogkowka!!! to co innego! pieniązki za łapanie frajerów leją do skarbonki państwowej leją sie potokiem! nowy radiowoz dla poborców do dodatkowe źródło przychodów. sprawa prosta. jakie bezpiecznstwo obywateli? państwo ma to w ***. jeszcze sie łudzicie? zachęcam każdego kto jest za ułatwieniem dostępu do broni dla uczciwych obywateli! http://www.romb.org.pl/
Panie kwiatkosiu pisze jak tylko mi sie chce i jak mi sie podoba. Mi slownik a tobie ? Proponowal bym poprosic o nowe to cos co nazywamy mozg !!!! Ale moze na nowy wiekszy masz za maly leb ? To jesli tak jest to prosilbym o nie wypowiadanie sie na tym portalu. Tak jak napisalem wczesniej ty z takich wszechwiedzacych jestes gowno wiesz a piszesz te swoje wypociny wszedzie. Szkoda mi takich jak ty.
"niekturych", "wechikuly", "nabierzaco" - choinka niedługo, poproś Mikołaja o słownik ortograficzny.
Szanowny użytkowniku ""Gza"" dałem Ci lajka... takie auta powinny mieć od ręki na bieżąco naprawianą każdą usterkę, tym bardziej że kierowcy zmieniają się bardzo często... Czy z twojej wypowiedzi cyt:""(...)Niech tylko zatrudnią dobrego mechaniora.... (...)"" znaczy że nasi policjanci nie mają profesjonalnego mechanika na stałe u siebie?
Niech nie nazekaja w niekturych miastach jak np Wawa , Szczecin ,czy ostanio jak widzialem Krakow to jeszcze jezdza starymi WV Transporterami takimi jak pare lat u nas jezdzili. Teraz maja Ducato wiec niech nie narzekaja . Niech tylko zatrudnia dobrego mechaniora co bedzie dobrym specjalista i bedzie te wechikuly nabierzaco naprawial .
nie wiem dlaczego autor jest taki zdziwiony? przeciez wiadomo ze prewencja kasy do skarbonki nie nabije a tylko trzeba wydawac na nich pieniadze. ALEEE ZA TOOOO drogkowka!!! to co innego! pieniązki za łapanie frajerów leją do skarbonki państwowej leją sie potokiem! nowy radiowoz dla poborców do dodatkowe źródło przychodów. sprawa prosta. jakie bezpiecznstwo obywateli? państwo ma to w ***. jeszcze sie łudzicie? zachęcam każdego kto jest za ułatwieniem dostępu do broni dla uczciwych obywateli! http://www.romb.org.pl/
Panie kwiatkosiu pisze jak tylko mi sie chce i jak mi sie podoba. Mi slownik a tobie ? Proponowal bym poprosic o nowe to cos co nazywamy mozg !!!! Ale moze na nowy wiekszy masz za maly leb ? To jesli tak jest to prosilbym o nie wypowiadanie sie na tym portalu. Tak jak napisalem wczesniej ty z takich wszechwiedzacych jestes gowno wiesz a piszesz te swoje wypociny wszedzie. Szkoda mi takich jak ty.
"niekturych", "wechikuly", "nabierzaco" - choinka niedługo, poproś Mikołaja o słownik ortograficzny.