O tym jak szkoła wygląda w dzień wie każdy uczeń. Ale jak wygląda noc w szkole? O tym przekonała się już po raz drugi klasa 5c.
Pod opieką wychowawczyni oraz pani Ewy Gawrysiak dzieciaki miały okazję przeżyć fantastyczną przygodę. Był mecz w zbijaka, podchody z latarką w ręku, mini kino, a na kolację pizza. Oczywistym było to, że po takich atrakcjach spać się nikomu nie chciało. Choć wychowawczyni niejeden raz zmuszona była do interwencji, uciszenie 19 – osobowej grupy było niemal niemożliwe. Rano wszyscy wstali radośni jak skowronki. Bułeczki na śniadanie przyniesione przez jedną z mam znikały w zastraszającym tempie, podobnie jak resztki zimnej pizzy. A w nagrodę za piękne posprzątanie sali wszyscy rozegrali poranny pożegnalny meczyk w zbijaka.
Uczniowie wracali do domów z szerokimi uśmiechami na twarzy. I kto mówi, że uczniowie nie lubią szkoły?
Sylwia Pędowska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bardzo fajna impreza, gratuluję!