Reklama

Stanowisko KPP w Sochaczewie w sprawie skargi Piotra D.

14/11/2002 00:00
W dniu 06.11.2002r do Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie wpłynęła skarga Piotra D. z Warszawy, w której zarzuca on policjantom sochaczewskiej drogówki naruszenie ochrony zdrowia i życia dziecka , bezduszność policjantów oraz niesłuszne ukaranie mandatem za popełnione wykroczenie.
Skarżący w dniu 04.11.2002r. opis zdarzenia opublikował w Internecie z prośbą o medialne nagłośnienie sprawy. Opis i skarga to dwa różne dokumenty
Policja niezwłocznie rozpoczęła czynności wyjaśniające w wyniku którego, ustalono następujący przebieg zdarzenia;
w dniu 1 listopada około godz. 16.15 w Sochaczewie na skrzyżowaniu ulic Warszawskiej i 1-go Maja kierujący sportową Toyotą Suprą 31- letni mieszkaniec W-wy Piotr D. przejechał na wprost przez skrzyżowanie z pasa ruchu przeznaczonego do skręcania w lewo. Po zatrzymaniu przez patrol ruchu drogowego kierujący oświadczył, że pies pogryzł jego 20-to miesięcznego syna i jedzie z nim do szpitala. Ponieważ jechał w przeciwnym kierunku policjanci zaproponowali wezwanie karetki lub też pilotaż do szpitala w Sochaczewie. Kierujący odmówił udzielenia pomocy przez pogotowie w Sochaczewie. Ponieważ ugryzienie przez psa dziecka w nos nie stanowiło zagrożenia życia, twarz dziecka nie była zalana krwią jak medialnie przedstawił to kierujący Toyotą, kierującemu zaproponowano za wykroczenie drogowe mandat karny w wysokości 100zł i poinformowano, iż powyższe wykroczenie skutkuje nałożeniem 5 punktów karnych. Taryfikator za powyższe wykroczenie przewiduje mandat karny w wysokości do 400zł. Kierujący Toyotą lekceważąco wypowiadał się co do popełnionego wykroczenia twierdząc, że jest rajdowym mistrzem Polski, ma znakomite opanowanie samochodu i w ,, stołecznej"" ma wielu znajomych bo jego ojciec był Komendantem ,,lotnej"" w Warszawie. Fakt znajomości jest widoczny w treści skargi, zwłaszcza w cytowanych przepisach służbowych, stąd można wnioskować, że współautor pisma doskonale zna resortowe zarządzenia. Kierujący został poinformowany o prawie odmowy przyjęcia mandatu i skierowaniu sprawy do sądu. W czasie wypisywania mandatu jeden z policjantów zwrócił uwagę na nieczytelne, zabrudzone tablice rejestracyjne. Kierowca przetarł tablice i przyjął mandat karny. Kontrola trwała około 8 minut. Następnie skarżący odjechał do W-wy. Jak wynika z karty informacyjnej na izbie przyjęć szpitala Klinicznego na ul. Marszałkowskiej był o godz. 16.40. Zatem odcinek około 70 kilometrów z Sochaczewa do W-wy trasą nr 2 i przez Warszawę w godzinach szczytu komunikacyjnego przejechał w około 25 minut. Należy zadać pytanie ilu uczestników ruchu naraził na utratę życia nie mówiąc o przewożonych Toyotą pasażerach; własnym dziecku i żonie. Dziecku w izbie przyjęć założono dwa szwy z lewej strony nosa i podano antybiotyk. Powyższe obrażenia nie zagrażały życiu dziecka i taką pomoc medyczną można było uzyskać również w szpitalu w Sochaczewie, gdzie dojazd do szpitala trwałby 2 minuty. Ponadto w nagłych przypadkach do dyspozycji jest karetka pogotowia ratunkowego lub śmigłowiec. Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności należy stwierdzić, że powyższe zdarzenie nie spełniało znamion stanu wyższej konieczności.
Z ewidencji ukaranych kierowców wynika, że w/w kierowca z trzyletnim stażem nie po raz pierwszy wszedł w kolizje z prawem. Wielokrotnie naruszał przepisy w ruchu drogowym, za co był karany mandatami. Ponieważ przekroczył limit punktów karnych w marcu br. został skierowany na egzamin sprawdzający kwalifikacje, który zdał 28 maja br. Jak widać z egzaminu nie wyciągnął żadnych wniosków.
Najbardziej bulwersujące w tej sprawie jest zachowanie mediów TVN i Super Expresu. TVN przedstawiając informacje w Faktach w dniu 9 listopada z kilkuminutowego wyjaśnienia rzecznika prasowego policji wyemitowała tylko kilka słów. Również Super Expres pominął istotny w sprawie szczegół, że sochaczewscy policjanci proponowali pilotaż do szpitala w Sochaczewie lub wezwanie karetki pogotowia ratunkowego jednak kierujący rajdową Toyotą stwarzając zagrożenie w ruchu drogowym udał się do szpitala w Warszawie, choć pomoc medyczna mogła być udzielona na miejscu. Czyżby prowincjonalny szpital w Sochaczewie i Pogotowie Ratunkowe nie posiadało wyspecjalizowanej kadry do udzielenia pomocy medycznej? Sochaczewscy policjanci drogówki są przeszkolonymi ratownikami drogowymi i pełniąc służbę na drogach powiatu wielokrotnie udzielali pomocy, w tym pilotując pojazd z rodzącą kobietą do sochaczewskiego szpitala. Ewidentne pomówienia policjantów przez skarżącego mające na celu uniknięcie zapłacenia mandatu i wpisu 5 pkt. karnych do ewidencji, jednostronne nagłośnienie w TVN i Super Expresie spowodowały to, że w/w zapomniał, iż chcąc oskarżać innych trzeba najpierw samemu zrobić rachunek sumienia z własnego postępowania.

Naczelnik SRD KPP w Sochaczewie Nadkom. mgr Sławomir Kęsicki

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Dami - niezalogowany 2002-11-16 00:00:00

    "Nasz" tatuś jest "rajdowym mistrzem Polski, ma znakomite opanowanie samochodu i w ,, stołecznej"" ma wielu znajomych bo jego ojciec był Komendantem ,,lotnej"" w Warszawie" . I to jest całe tłumaczenie z jego strony. ***ają mnie ludzie, którzy zasłaniają się swoimi znajomościami. A co do policji to czasy troszke się zmieniły i policja jest bardziej skuteczna i potrzebna niż za czasów np. Gierka.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    7777 - niezalogowany 2002-11-15 00:00:00

    jeżeli komuś nie odpowiada szpital w sochaczewie i jedzie do wa-wy jak sam twierdzi w ciężkim stanie z dzieckiem sam naraża je na niebezbieczeństwo gdyż droga dojazdu jak każdy wie do sochaczewskiego szpitala a droga do wa-wy to w takich przypadkach droga życia lub śmierci także gatka szmatka ale gość się po prostu wypiął chciał być wyższy niż stołek na jakim siedzi

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    zimcia senior:) - niezalogowany 2002-11-15 00:00:00

    moim zdaniem policjantom powinno podziekowac sie za sluzbe - do brania lapowek sa pierwsi , do lapania zlodziei i pomocy ludziom ostatni - i taka jest prawda, a swoja droga ojciec tez mial poprzestawiane jadac do wawy :) ale to nie istotne bo rozpatrujemy tylko i wylacznie reakcje policji a ojciec mogl jechac nawet do lodzi policja powinna odstawic go dos zpitala na sygnale i dopiero tam wystawic mandat . powinni brac przyklad z zachodu .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama