8 marca na ulicach miasta miał miejsce wyjątkowo nie bezpieczny incydent. Patrol policji zatrzymał kierowcę, który próbował prowadzić samochód mając 3 promile alkoholu w organizmie. 35-latek po zatrzymaniu się zasnął za kierownicą.
8 marca na ulicy Staszica doszło do zatrzymania kierowcy, który prowadził auto pod wpływem alkoholu. Jadący ulicą patrol policji został zatrzymany przez kobietę, która chciała zgłosić, iż w zatrzymanym pojeździe śpi mężczyzna, który stwarzał niebezpieczeństwo na ulicy i chodniku. Jak relacjonowali świadkowie zdarzenia kierujący mazdą w stronę Warszawskiej mężczyzna jechał po chodniku i miał duże problemy z utrzymaniem samochodu oraz doprowadził prawie do zderzenia z innym pojazdem. W pewnym momencie samochód zatrzymał się, a osoby widzące manewry natychmiast podbiegły do samochodu chcąc zabrać kluczyki. Nie było takiej konieczności, bowiem kierowca nie wybierał się w dalszą drogę, ponieważ zasnął.
Funkcjonariusze wykonali badanie stanu trzeźwości 35-latka, które wykazało prawie 3 promile alkoholu w organizmie. Pojazd został zabrany z ulicy, a mężczyzna trafił do aresztu.
9 marca przedstawiono mu zarzut kierowania pojazdem pod wypływem alkoholu. 35-latkowi grozi teraz do dwóch lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pewnie dmuchał jak spal
Pewnie dmuchał jak spal