Reklama

Takich dróg miasto nie przejmie!

Urząd Miasta w Sochaczewie
09/01/2004 19:00
Minister Infrastruktury lub ostatecznie Trybunał Konstytucyjny rozstrzygną, czy miasto ma przejąć od Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad prawie 6,3 km dróg i zadbać o ich właściwy stan techniczny. Chodzi m.in. o ulice Warszawską, Płocką, Traugutta i Licealną, czyli jedne z najbardziej zniszczonych przez tiry drogi na terenie Sochaczewa. Podobny problem mieć będzie Gmina Sochaczew, na terenie której GDDKiA zarządza ponad 4,5 km dróg, i od której także żąda przejęcia zniszczonych ulic.

9 grudnia, czyli w dniu oddania od użytku obwodnicy Sochaczewa, weszła w życie nowelizacja ustawy o drogach publicznych. Zdaniem ekspertów, jest to kolejny bubel legislacyjny tworzony w szalonym tempie, nieprzemyślany, niedopracowany. Wyjątkowe tempo narzucono zarówno posłom, jak i senatorom, by miasta inwestujące przed laty w parkometry, tworzenie stref płatnego parkowania mogły nadal pobierać opłaty za postój. Pamiętamy relacje telewizyjne na temat stołecznego „Waparku”, który kilka tygodni temu został zmuszony do zaprzestania pobierania opłat. Warszawiacy stawiali samochody w centrum stolicy za darmo. Między innymi z tego powodu legislatorzy zwracali uwagę przede wszystkim na przepisy dotyczące płatnego parkowania, a nie na zaskakujący i niosący fatalne konsekwencje dla samorządów zapis ustawy mówiący, że „odcinek drogi zastąpiony nowo wybudowanym odcinkiem drogi z chwilą oddania go do użytku zostaje pozbawiony dotychczasowej kategorii i zaliczony do kategorii drogi gminnej”. To jedno zdanie może zmienić budżety miast czekających na oddanie obwodnicy do użytku, w przysłowiowe sito. Koszty remontów dróg, wiaduktów i mostów są przecież ogromne.
GDDKiA uważa, że na podstawie nowych przepisów także Sochaczew powinien przejąć ulice Płocką, Warszawską, Traugutta, Licealną, Żyrardowską i Łowicką, a także wiadukt nad torami kolejowymi i most na Bzurze. W piśmie z dnia 12 grudnia 2003 roku, dyrektor warszawskiego oddział GDDKiA prosi Burmistrza Miasta o podjęcie czynności przygotowawczych mających na celu formalne przejęcie wspomnianych dróg, a przede wszystkim wyznaczenie przedstawicieli do komisji zdawczo – odbiorczej. Sugeruje, by formalnie drogi przeszły pod zarząd miasta od 22 stycznia, czyli po podpisaniu protokołu.
Cztery dni później, 16 grudnia ub. roku, Burmistrz Bogumił Czubacki pisemnie poinformował dyrektora GDDKiA w Warszawie, że dokonana przez niego interpretacja znowelizowanych przepisów ustawy o drogach publicznych jest błędna, gdyż nie uwzględnia art. 10 tejże ustawy, mówiącego, że „do postępowań administracyjnych wszczętych, a nie zakończonych decyzją ostateczną przed dniem wejścia w życie ustawy stosuje się przepisy dotychczasowe”. Na ich podstawie o zaliczeniu dróg krajowych do nowych kategorii (wojewódzka, powiatowa, miejska) decydowały uzgodnienia pomiędzy partnerami, czyli GDDKiA i samorządami. Burmistrz informuje, że postępowanie administracyjne w sprawie zaliczenia dróg krajowych nr 2 i nr 50 do odpowiednich kategorii zostało wszczęte wcześniej (początek postępowania wyznacza pismo GDDKiA do Burmistrza Miasta z dnia 8.01.2002r), a dodatkowo fakt ten potwierdza pismo Burmistrza Sochaczewa do Ministra Infrastruktury z dnia 8 grudnia 2003 roku (wysłane na dzień przed wejściem nowelizacji w życie), w którym prosimy o rozstrzygnięcie – które drogi mają zostać przejęte i przez który samorząd: miejski, powiatowy czy wojewódzki.
W piśmie do GDDKiA Burmistrz stwierdza na koniec, że „do czasu wydania przez Pana Ministra stosownego rozporządzenia drogi te (mimo wybudowania i oddania do użytkowania obwodnicy Sochaczewa) posiadają kategorię dróg krajowych i pozostają w Waszym zarządzie”. Zdaniem Burmistrza powoływanie jakiejkolwiek komisji zdawczo – odbiorczej jest nieporozumieniem lub działaniem przedwczesnym. Dodatkowo zwraca uwagę, że wszystkie drogi krajowe „wymagają doprowadzenia do właściwego stanu technicznego gdyż w dotychczasowym stanie nie nadają się do przekazania – przejęcia”.
Jeśli Minister Infrastruktury nie rozstrzygnie sporu, miasto skorzysta z innej możliwości – zaskarży znowelizowaną ustawę do Trybunału Konstytucyjnego. Jest to procedura trudna, długotrwała, wymagająca od prawników doskonałego przygotowania materiałów. Samorząd miejski wykaże sędziom Trybunału Konstytucyjnego, że ustawa o drogach publicznych w rażący sposób narusza ustawę zasadniczą, to znaczy nakłada na samorządy dodatkowe, bardzo kosztowne zadanie, nie przekazując na ten cel pieniędzy.
Jak widać, nie jest prawdą (co sugerują niektóre media), że władze miejskie przegapiły sprawę i zapłacą za to wysoką cenę. Spór związany z interpretacją przepisów nie jest niczym nowym w polskiej rzeczywistości, przeciwnie staje się „normą”. Miasto nie stoi na straconej pozycji – ma w ręku bardzo silne argumenty i będzie z nich korzystać. Władze stały i nadal stoją na stanowisku, że o przejęciu dróg od GDDKiA należy rozmawiać w szerokim gronie. Warunkiem podjęcia negocjacji jest też wykonanie przez Generalną Dyrekcję licznych napraw dróg nr 2 i 50.
Na razie to Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad odpowiada za właściwe oznakowanie dróg nr 2 i 50, ich naprawy, sprzątanie, zimowe utrzymanie.

Daniel Wachowski
Rzecznik Prasowy Burmistrza
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    GEDEON 2004-01-10 00:00:00

    Kiedy to Komitet Protestacyjny w osobie Pana Marka Stępowskiego zwracał uwagę na wyżej omawiany problem,to Burmistrz Bogumił Czubacki nie miał jak zawsze czasu.(Otwierał z przytupem Obwodnicę)Teraz kiedy pojawiło się realne zagrożenie dla władz miasta poniesienia ewentualnych kosztów związanych z remontem zdewastowanych ulic, to niejednoznaczna interpretacja ustawy jest koronnym argumentem dla Pana Burmistrza. Aby przekonać mieszkańców zniszczonych ulic, że to nie Burmistrz tylko GDDKiA powinien ponieść koszty remontów. tworzona jest przez ciebie swoistego rodzaju konfabulacja.Ja zgodzę się Danielu z tym że brak jasnych przepisów i częsta ich zmiana stała się sporym utrudnieniem dla nie jednego samorządu,nie mniej jednak nie zwalnia to Burmistrza od uważnego słuchania rad ludzi bardziej orientujących się w tej sprawie. Wreszcie pamiętaj o tym że to Sochaczewski podatnik poniesie ewentualne koszty remontu.Ja dla dobra mieszkańców życzę zwycięstwa w spornej kwestii,
    ale po zwycięstwie nie ,,ucztujcie,, tylko pomyślcie jak nie popełniać podobnych błędów.
    Pozdrawiam.
    Józef Siwak.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości