Choć padało i nie było łatwo zmierzyć się z nową lokalizacją, Teresińska Noc Czerwcowa 2015 przeszła do historii jako bardzo udana. Satysfakcję widzów na pewno wzmocniły świetne koncerty, zwłaszcza energetyczny i zabawny Rudi Schuberth z Wałami Jagiellońskimi oraz klimatyczna, niezwykle nastrojowa Mela Koteluk.
Â
- Jak przeszła ta ulewa, która, co tu kryć, wygoniła mieszkańców spod sceny, bałem się, że nikt nie wróci i powiedziałem sobie, no trudno, muszę po prostu dokończyć imprezę. Na szczęście część widzów wróciła, doszli też nowi i na finale Teresińskiej Nocy Czerwcowej bawił się spory tłum. Tak, jestem zadowolony, choć nie było dla nas łatwym wyzwaniem organizacyjnym zmierzenie się z zupełnie nową lokalizacją na parkingu przy klasztorze OO. Franciszkanów – podsumowuje dyrektor Teresińskiego Ośrodka Kultury Mariusz Cieśniewski.
Faktycznie, przez aż 15 lat Teresińska Noc Czerwcowa organizowana była rokrocznie na stadionie GOSiR-u. Po przebudowie i remoncie obiektu przeprowadzenie tak dużej imprezy w tym miejscu stało się po prostu niemożliwe.
W tym roku, podobnie jak w minionych latach, TOK zadbał o naprawdę urozmaicony i rozrywkowy program imprezy. Na scenie zobaczyliśmy m. in. występy małych i większych mieszkańców gminy, zespół OREGANKI, Kapelę z Targówka, grupę Szulerzy, Wały Jagiellońskie oraz Melę Koteluk.
Â
Zapraszamy na fotorelacjÄ™ Wiktora Wachowskiego
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze