Reklama

W tym roku dwie kamery

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
26/09/2006 15:10
Telekomunikacja Miejska Sochaczew, spółka powołana przed wakacjami przez Radę Miasta, w której większościowy pakiet udziałów ma PEC, zaczyna realizować przyjęte cele. Jak pamiętamy, na bazie istniejącego już radiowego monitoringu PEC-owskich kotłowni, spółka uruchomić ma m.in. monitoring wizyjny miasta. O tym, kiedy możemy spodziewać się pierwszych kamer na ulicach i jak wyglądają przygotowania do wdrożenia monitoringu Sochaczewa z Prezesem Spółki Telekomunikacja Miejska Sochaczew Mirosławem Martofelem rozmawia Martyna Mikulska.
- Wiele mówiło się o tym, że najsensowniejszym miejscem na lokalizację centrum monitoringu jest policyjne stanowisko kierowania, ale sochaczewska komenda nie ma podobno do tego warunków. Czy coś się w tym temacie zmieniło?
- Znalazły się pieniądze na przebudowę stanowiska kierowania Komendą Powiatową Policji, dzięki czemu znajdzie się w nim też miejsce na nasze Centrum Zarządzania Monitoringiem. W ubiegłym tygodniu, z naszej inicjatywy, miasto zgodziło się przeznaczyć policji 30 tys. zł, gmina 20 tys. w formie zakupu materiałów i opłacenia ekipy remontującej na jego modernizację. Cieszę się, że samorządy przychylnie podeszły do całej sprawy, bo dzięki temu pilotażowy program monitoringu Sochaczewa zacznie działać już w tym roku. Poza tym stanowisko kierowania na komendzie to najlepsze rozwiązanie. Do Centrum na policji docierać będzie obraz zarejestrowany przez kamery i tam, przy użyciu monitorów, będzie obserwowane miasto, a to skróci czas reakcji w przypadku jakiegoś zdarzenia. Lokalizacja w innym miejscu, co wcześniej planowano, spowodowałaby, że informacje z kamer musiałyby być przesyłane do komendy i tam dopiero dyżurny podejmowałby decyzje i informował o zdarzeniu znajdujący się w pobliżu patrol. Moglibyśmy zainstalować kamery i posadzić przy nich cywilnych ludzi, tylko co dalej? W przypadku jakiegoś zdarzenia mieliby dzwonić na policję? Nie o to chodzi. Oczywiście prawdopodobnie będzie tak, że w Centrum na komendzie zostaną zatrudnione osoby cywilne, ale również, kierujący wszystkim i decydujący co robić dalej, policjant.
- Kiedy Centrum rozpocznie działalność?
- Zleciliśmy już wykonanie projektu. Myślę, że do połowy listopada komenda zostanie przygotowana do pracy. Znajdą się tam docelowo 4 stanowiska, z których prowadzone będą obserwacje miasta. Każde z nich może zarządzać maksymalnie 12 kamerami. Do tego bezpośredni obraz z kamery, na której obserwowane będzie zdarzenie potencjalnie niebezpieczne, będzie w czasie rzeczywistym przekierowany na monitor oficera dyżurnego policji.
- Jak wygląda wdrażanie programu? Ile kamer pojawi na ulicach w tym roku?
- Do końca tego roku zawiesimy dwie. Niektórzy pewnie powiedzą, że to skromny monitoring, ale trzeba zauważyć, że nasza spółka dopiero realizuje pilotażowy program, coś, co w niedalekiej przyszłości ma zbudować prężny system monitorowania. Nie będzie to wtedy problemem, bo cały system obsługi i zarządzania zostanie już uruchomiony. Jeżeli natomiast zachwialibyśmy proporcje i przykładowo najpierw wydali 30 tys. zł, które przeznaczyło miasto, tylko na zakup kamer, to one by wisiały, tylko co z tego? Byłyby to zmarnowane pieniądze - kamery ładnie wyglądałyby na ulicach, ale nie istniałaby możliwość zarchiwizowania tego, co zaobserwują. Same urządzenia nic nie zmienią. Najpierw stworzymy system i do tego sukcesywnie dołączać będziemy odpowiednią liczbę kamer.
- Ile takich urządzeń powinno znaleźć się w Sochaczewie?
- Statystyki policyjne i doświadczenia z innych monitorowanych w Polsce miast określają, że na 2 tys. mieszkańców powinna przypadać średnio jedna kamera. W przypadku 40-tysięcznego Sochaczewa należy zainstalować ich około 20 - 30. Nasze Centrum Zarządzania Monitoringiem umożliwi natomiast obsługę 48 kamer, więc mamy jeszcze spory zapas.
- Czy obecność kamer na ulicach sprawi, że Sochaczew stanie się bezpieczniejszy?
- Nie ma się co oszukiwać, że monitoring zwiększy wykrywalność przestępstw o 80-90 proc, chodzi raczej o prewencję w rozumieniu zapobiegania potencjalnym przestępstwom i wykroczeniom kryminalnym, drogowym i obyczajowym. Znowu się odwołam do statystyk policyjnych i doświadczeń innych miast. Przestępczość w tych miastach po wykonaniu pełnego monitoringu wizyjnego miasta spada o 30 – 60 proc. Za przykład weźmy pobliski Żyrardów, gdzie monitoring spowodował, iż jest odnotowywana o połowę mniejsza ilość przestępstw. Widok kamer może skutecznie odstraszyć od popełnienia przestępstwa, bądź, jeśli już do niego dojdzie, usprawnić i przyspieszyć działania odpowiednich służb. W tym celu m.in. kupiliśmy kamery ze specyfikacją, która pozwoli wykorzystać nagrane materiały jako dowody w sądach. Trzeba bowiem pamiętać, że nie każdy materiał i nie o każdej specyfikacji na to pozwala. Mogliśmy kupić kamery nie za 13 tys. zł jedną, tylko za 1,5 tys., zainstalować kamery przemysłowe bez zbliżenia, podczerwieni itd., ale takie w niewielkim stopniu wspomogą działania policji.
- Co więc sprawia, że możemy mówić o monitoringu z prawdziwego zdarzenia?
- Kamery na ulicach nie oznaczają, że w mieście działa system monitoringu. Dla mnie monitoring to praktyczne Centrum Zarządzania, Centrum Archiwizacji, które daje możliwości przechowania na określony czas materiałów nagranych przez kamery, a wreszcie konkretne procedury działania. Na początku zainstalujemy dwie, trzy kamery, a gdy za rok znajdą się pieniądze, dokupimy kolejne. Koszt jednego takiego kompletnego stanowiska kamerowego świetnej jakości to ok. 20 tys. zł. Gdy kupimy i zainstalujemy ich np. 20, to wydamy 400 tys., a to nie są pieniądze, których się nie da znaleźć, zwłaszcza, że cała infrastruktura i procedury zarządzania już będą.
- Wspomniał Pan wcześniej, że na razie zamontowane zostaną dwie kamery. Gdzie konkretnie będą one ulokowane?
- Pierwszą zainstalujemy na skrzyżowaniu ulic Warszawskiej i Staszica, druga pojawi się na metalowym słupie w ogródku jordanowskim, przy al. 600 – lecia. Kamery nie wymagają dodatkowego okablowania, ponieważ połączenie, czy z Centrum Zarządzania Monitoringiem, czy Centrum Archiwizacji, odbywa się wyłącznie drogą radiową.
- Spółka zamierza również uruchomić miejskie usługi telekomunikacyjne. Jak ma to wyglądać?
- Na bazie dostępu radiowego, znacznie tańszego od linii światłowodowych, uruchomimy pełny system telekomunikacyjny świadczący usługi ludności Sochaczewa. Opracowaliśmy i przedstawiliśmy Panu Burmistrzowi kompleksowy projekt, oparty o radiowy system telekomunikacyjny, nazwany roboczo „MIASTO SOCHACZEW – Bezpieczne i nowoczesne”. Na niego składa się szereg projektów kierunkowych, z których część jest już w stadium realizacji, a część, mamy nadzieję, doczeka się realizacji w najbliższych latach. „Bezpieczna i nowoczesna szkoła” to projekt tyczący monitoringu wizyjnego zagrożonych przestępczością szkół miasta Sochaczewa i powiatu sochaczewskiego. Nie wchodząc w szczegóły, projekt ma zwiększyć bezpieczeństwo uczniów i nauczycieli na terenie placówek oświatowych. Kamery zainstalowane na terenach szkolnych posiadać będą podgląd np. u dyrektora szkoły, a materiał będzie archiwizowany w naszym Centrum Archiwizacji. O projekcie „Bezpieczne Miasto” - monitoring wizyjny miasta już dziś sporo rozmawialiśmy. Następny projekt to „Nowoczesny Urząd” mający na celu obniżenie kosztów i usprawnienie pracy Urzędu Miejskiego i jego jednostek podległych przez m.in. zastosowanie kosztowo ekonomicznej telefonii internetowej VoIP. „Bezpieczny Plac Zabaw” to monitoring wizyjny oraz nowatorski głosowy system ostrzegawczy zabezpieczający miejsca zabaw naszych najmłodszych. O „Centrum Zarządzania Monitoringiem” i „Sochaczewskim Data Center”- czyli budowanym obecnie Centrum Archiwizacji już również rozmawialiśmy.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ccie 2006-09-27 18:06:04

    Niestety do tej pory nie otrzymalem odpowiedzi od Rzecznika Burmisztrza na zadane pytania w zwiazku z tym moze Zarzad Miejskiego Przedsiebirstwa Telekomunikacyjnego odpowie na te pytania ...

    1. Jaki bedzie ten koszt przygotowania projektu ? Chodzi o kwote w EUR lub PLN
    2. Z jakich firm nastapil wybor spolki Telekomunikacja Mieska Sochaczew ? Czy byl taki wybor czy moze zostalo to ustalone z gory?
    3. Czy wybrana spolka posiada stosowne zasoby ludzkie i techniczne pozwalajace na przygotowanie takiego projektu. Jesli tak to prosze podac kwalifikacje osob i dotychcasowe projekty zwiazane z monitoringiem wizyjnym miast.
    4. Jakie udzialy procentowe w spolce posiada PEC a jakie prywatni inwestorzy ?
    5. Kto ma decydujacy glos w spolce ? PEC czy prywatni inwestorzy ?
    6. Czy spolka posiada biznes plan ?Jesli tak to chetnie go zobacze - prosze go opublikowac
    7. Jakie sa planowane koszty spolki na ten rok a jakie przychody ?
    8. Jakie sa planowane koszty spolki na rok nastepny a jakie przychody ?
    9. Jakie wynagrodzenia bedzie pobieral zarzad i kto wchodzi w sklad tego zarzadu ?
    10. Jaki jest bilans otwarcia spolki ?

    A moze UM miasta ma cos do ukrycia i dlatego nie odpowiada na zadane pytania ...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ccie 2006-09-27 17:58:55

    Moim zdaniem przed uruchomieniem monitoringu w miescie powinno zostac przeprowadzone referendum. Nie mozna wprowadzac monitoringu radiowego bo to nie ma najmnijszego sensu. Swiatlowody sa drozsze ale w 100% daja pewnosc ze nikt nie przechwyci transmitownych danych a dane trafia tam gdzie trzeba natychmiast. Prosze pamietac ze transmisja z kamer ma sie odbywac w pasmie obywatelskim 5GHz co powoduje ze w naszych warunkach robi sie ciasno i nie zda to egzaminu

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości