Reklama

W Żelazowej Woli swojsko i nowocześnie

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
11/08/2009 11:18

Jak już informowaliśmy, trwają ciągle prace nad nową formą parku Chopina w Żelazowej Woli. Powstają kolejne obiekty, będzie też przeprowadzona korekta alejek i nasadzeń. To ostatnie projektowane jest w oparciu o zachowane materiały starej koncepcji Franciszka Krzywdy Polkowskiego, przedwojennego architekta, profesora Politechniki Warszawskiej, który w latach 30 – tych XX był autorem wyglądu parku.
„Poprawiamy standard tego miejsca – mówi Radosław Kowalewski, kierownik projektu z ramienia Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina. – Jest pełen program jego poprawy, regulacja alejek, wycinka samosiejek i wykonanie koniecznych nasadzeń. Powstaną nowe obiekty: konieczna w takim miejscu sala koncertowa, letnia estrada nad wodą, w zupełnie nowej formie mała gastronomia, a także nowe sanitariaty, bo te stare straszyły turystów. Chcę podkreślić jeszcze jedną ważną rzecz. Mianowicie, wszystkie te nowe obiekty wymagały będą obsługi. A to znaczy, że pojawi się trochę miejsc pracy, tak dzisiaj cennych”.
Jak nas poinformował przedstawiciel głównego wykonawcy, sochaczewskiej firmy „Winnicki”, obiekty które teraz powstają opierają się głównie o konstrukcje drewniane z rzadkich gatunków drewna sprowadzonego z wielu zakątków świata. Jest ono sztucznie postarzane, ale jednocześnie niczym nie impregnowane, by po jakimś czasie uzyskało wygląd starej stodoły.
Tego drewna wykorzystano w Żelazowej Woli ogromne ilości. Jakieś 600 – 700 metrów sześciennych. Są tu po raz pierwszy budowane dziś w Polsce obiekty z fasadami wyłącznie drewnianymi. Podobna realizacja znajduje się najbliżej w Monachium. Jest to salon BMW. Zarówno więc rozwiązania materiałowe, jak i techniczne, daleko wybiegają ponad polskie standardy. Wykonywane są równie prace, których efekty będą służyć nie tylko turystom, ale i okolicznym mieszkańcom. Regulowana jest bowiem na długości parku rzeka Utrata. Jest oczyszczana, pogłębiana i umacniane są brzegi. W planach dalszych jest jeszcze odtworzenie znajdującego się na terenie parku kanału melioracyjnego, wzdłuż którego pobudowana zostanie kładka spacerowa oraz pomost wypoczynkowy do którego cumowałoby kilka kajaków czy łódek, którymi będzie można popływać po ternie parku.
Wraz z końcem lipca nastąpił odbiór techniczny pierwszego etapu budowy, to jest obiektów powstałych na działce dokupionej, znajdującej się wcześniej poza terenem parku. Tam znajduje się kompleks administracyjno gospodarczy (biura, pomieszczenia socjalne dla pracowników, magazyny, garaże …) a także obiekt mieszkalny, ładnie położony nad stawem, z pomostem wychodzącym bezpośrednio z domu nad wodę. Kto tam zamieszka, tego na razie na pewno nie wiemy. Mówiło się, że to lokum dla dyrektora całego muzeum i parku, ale może byćtam pokoje dla specjalnych gości.
Trwają też prace przy wszelkich instalacjach podziemnych i robione są wszystkie parkowe drogi i alejki, dlatego teren parku nie jest na razie udostępniony dla zwiedzających. Ciekawostką jest natomiast nawierzchnia alejek, która powstaje przy pomocy nowatorskiej w Polsce technologii. W tej technologii powstały już fragmenty nawierzchni w Wilanowie, Łańcucie i warszawskim Barbakanie. Materiał, wyglądający bardzo naturalnie i jednocześnie przyjazny dla środowiska, dobrze komponuje się z zielenią.
Od października zamknięty zostanie cały park, przypomnijmy, że dziś można oglądać tylko dworek, wymieniane będą bowiem nawierzchnie alejek w tym rejonie, zniknie też asfaltowa droga prowadząca do dworku.
W parku planuje się również ustawienie dużej ilości ławek i rozprowadzana jest sieć nagłaśniająca. Już w przyszłym roku w całym parku będzie można słuchać muzyki, albo żywej w trakcie koncertów lub z nagrań. Natomiast już jesienią uruchomiona będzie instalacja oświetleniowa w parku, by można było z niego korzystać również w godzinach wieczornych.
Zdecydowana większość tych zmian ma być zakończona jeszcze w tym roku, bo w przyszłym przecież Rok Chopinowski z okazji 200 – lecia urodzin kompozytora. I termin jest bardzo realny, bo, jak powiedział nam jeden z pracowników firmy „Winnicki”: „Razem z podwykonawcami pracuje na tym placu budowy około 150 do 200 chłopa i nikt nie ma prawa się opierniczać”.
Sławomir Burzyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Jansoch - niezalogowany 2009-08-17 16:38:08

    Myślę, że proste nie drogie rozwiązania przerastają nawet tak wysokich urzędników w podjęciu decyzji. Uważają, że odpowiednią wizję może mieć jedynie jakiś zachodni wybitny architekt.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    trycja 2009-08-16 22:19:39

    Zgodzę się, aczkolwiek, jak już się ktoś przyczepi do jakiejś tam wytycznej, to przestaje myśleć trzeźwo. A z Twoim wnioskiem, to pewnie nie wiedzą co zrobić i dlatego przedłużają sprawę, bo może Ci się znudzi. Pukać coraz wyżej może trzeba, bo szeregowy urzędnik, to nie weźmie na siebie odpowiedzialności.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Jansoch - niezalogowany 2009-08-16 21:39:27

    Unia i jej wytyczne to są przyjmowane jedynie w Polsce największe tego głupoty. Jak się ma do bezpieczeństwa kopanie rowów przeciw czołgowych obok dróg. Tego nie widziałem na zachodzie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości