Ostatni kapitalny remont wiaduktu miał miejsce jeszcze przed oddaniem do użytku obwodnicy Sochaczewa. Wówczas jego zarządcą była Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad i ona finansowała naprawę wiaduktu. Po oddaniu obwodnicy, wiadukt oraz ulice Żyrardowska, Licealna, Traugutta i Warszawska stały się miejskimi z mocy znowelizowanej ustawy sejmowej. Już wówczas perspektywa przyszłych kosztów remontu wiaduktu, nie do udźwignięcia przez budżet miejski, zmuszała ówczesne władze miejskie do działania. Niestety ustawa nie przewidziała przyszłego bałaganu drogowego w Sochaczewie i w jej efekcie droga wojewódzka 705, biegnąca od Chodakowa na Skierniewice kończyła się na ulicy Warszawskiej, a dalej biegła dopiero wzdłuż 15 Sierpnia.
Brakujący odcinek przebiegał po ulicach miejskich, co dla kierowcy nie miało znaczenia, ale z z punktu widzenia prawa, odpowiedzialności i kosztów utrzymania drogi było bardzo istotne! Konieczne zatem było porozumienie z Urzędem Marszałkowskim w sprawie ustalenia ciągłości przebiegu przez miasto drogi 705. Rozpocząłem więc długie ale w konsekwencji skuteczne rozmowy najpierw z Wicemarszałkiem Bogusławem Kowalskim, a później z Janem Engelgardem. Przy życzliwości obu panów udało się przekonać Urząd Marszałkowski i Sejmik do przejęcia ulicy Marsz.J.Piłsudskiego, ronda i wiaduktu kolejowego oraz ulicy Żyrardowskiej do obwodnicy. W ten sposób droga 705 wpadała na obwodnicę jako drogę krajową, a z niej na Boryszewie znowu na 15 Sierpnia i dalej na Skierniewice. W zamian miasto przejęło od Wojewódzkiego Zarządu Dróg ulicę 15 Sierpnia na odcinku od Licealnej do obwodnicy oraz dodatkowo od powiatu ulicę 1 Maja.
Pamiętam, że przed wyborami samorządowymi w 2006 roku niektórzy kandydaci na radnych zaczęli zbierać podpisy mieszkańców z ulicy Piłsudskiego przeciwko przekazaniu ulicy województwu. Rzekomo z tego powodu miał się na niej zwiększyć ruch samochodowy, jakby natężenie ruchu zależało tylko od tego kto zarządza drogą. Na szczęście działania te mimo, że utrudniające władzom miasta negocjacje z Urzędem Marszałkowskim, okazały się nieskuteczne, a droga i wiadukt kolejowy czy też planowane nowe rondo mogą być remontowane z pieniędzy wojewódzkich, a nie skromnego budżetu miejskiego!
Szkoda, że te dobre poczynania stają się oczywiste dopiero z perspektywy czasu!
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze