Sobotni mecz polskiej drużyny z Czechami o wszystko oglądałem z kolegami z Sochaczewa w płońskiej Rodzinnej Strefie Kibica. Wybraliśmy się do Płońska na zaproszenie burmistrza tego miasta p. Andrzeja Pietrasika. Strefa została zorganizowana przez Referat Promocji Urzędu Miejskiego w Płońsku, Miejskie Centrum Kultury, Miejskie Centrum Sportu i Rekreacji, Studio Grupa przy współudziale Gminy Płońsk i Starostwa Płońskiego oraz wielu lokalnych firm sponsorujących przedsięwzięcie. Strefa działa od 8 czerwca do końca mistrzostw. W jej programie przewidziano wiele koncertów muzycznych, wieczory kabaretowe oraz filmowe, pokazy taneczne połączone z nauką tańca, spotkania ze sportowcami, mecze o puchar Burmistrza, Wójta, Starosty oraz konkursy dla dzieci i młodzieży. Strefa usytuowana jest w bardzo dobrze skomunikowanym miejscu z licznymi miejscami parkingowymi w pobliżu, otoczona zielenią. Całość świetnie zorganizowana z centralnie ustawioną sceną z wielkim telebimem, z wydzielonymi miejscami siedzącymi i sektorem miejsc stojących oraz licznymi w głębi strefy miejscami gastronomicznymi.
Początek transmisji był fantastyczny. Około tysiąca gości strefy płońskiej śpiewało wspólnie z widocznymi na telebimie kibicami stadionu we Wrocławiu hymn narodowy. Strefa tonęła w barwach biało-czerwonych. Początek meczu wyglądał dla polskiej drużyny bardzo obiecująco. Mieliśmy wyraźną przewagę i bramka wisiała na włosku. W strefie wśród kibiców o różnym przekroju wiekowym dominowała pogodna atmosfera i optymizm, ale z upływem czasu zaczęły nadciągać nad Płońsk ciemne chmury i dobre nastroje zaczęła psuć deszczowa pogoda. Najpierw piłkarzom we Wrocławiu, a potem również zaczęło lać w Płońsku. Druga połowa meczu niestety nie zmieniła nastrojów wielu jeszcze mających nadzieję kibiców, którzy nie zważali na deszcz w oczekiwaniu na wymarzonego gola. Gol był, ale dla Czechów. Przegraliśmy mecz i wszyscy byliśmy smutni. Wracaliśmy z Płońska niemalże w milczeniu. Prowadziłem samochód, ale w głowie kłębiły się myśli, że tak niewiele brakowało zarówno w meczu z Grecją jak i z Czechami, aby kraj tonął w radości. Cóż, taki jest sport i przekonali się o tym boleśnie również Rosjanie. Nie daje mi natomiast spokoju myśl o mentalnej postawie Irlandczyków, którzy po sromotnej porażce swojej drużyny nie popadli w depresję okazując swojej walczącej ambitnie drużynie wdzięczność i sympatię.
EURO 2012 trwa dalej. Stadiony będą nadal pełne, ale jestem ciekawy jak będą funkcjonować strefy kibica. Zarówno w dużych miastach, jak i małych. W Płońsku Rodzinna Strefa Kibica trwająca przez 24 dni do 1 lipca. W podobnej wielkości samorządzie w Kozienicach zorganizowano Strefę Kibica z licencją UEFA, działającą również przez 24 dni. W Łowiczu oprócz dni z udziałem polskiej drużyny będzie w arenie publicznego oglądania meczów jeszcze finał 1 lipca oraz 24 czerwca zawita Mobilna Strefa Kibica, w Błoniu zorganizowano strefę kibica na inaugurację mistrzostw. Pobliskie miasta: Ożarów Mazowiecki, Mszczonów , Żyrardów, Brwinów również zaprosiły do siebie Mobilną Strefę Kibica, która w czasie mistrzostw odwiedzi sto polskich miast, w tym 13 na Mazowszu. Dlaczego zabrakło w tym gronie Sochaczewa? Kwestia pieniędzy? Nie sądzę, stała strefa kosztowała wymienione samorządy 80 -120 tys.zł. Mobilna Strefa Kibica kosztowała miasta 40 - 50 tys.zł. W dużym stopniu samorządom organizującym sportowe święto swoim mieszkańcom pomogli lokalni sponsorzy.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze