Reklama

Wspomnień czar: jak bardzo się to miasto zmieniło

Niedługo mamy 90-lecie naszego LO im. Chopina, w tym roku też świętujemy 15-tą rocznicę ślubu... i tak mnie naszło, gdy jechałem dziś rano przez Sochaczew: jak bardzo się to miasto zmieniło!

Pamiętam jak dziś drogę do szkoły w pierwszej połowie lat 90., gdy Trojanów był jeszcze na drugim końcu świata, het, na dalekich peryferiach. Stojąca pośród wielkiej pustki budka przystanku, za nią tylko drzewa nad rzeką, a na drugim jej brzegu - nic. Pusto. Ani dachów domków jednorodzinnych, ani wieży kościoła, nic.

Lecznica dla zwierząt na rogu Staszica i 600-lecia też stojąca zupełnie samotnie, za nią raptem kilka pojedynczych domów do wysokości zakrętu. Młyn nad Bzurą jeszcze cały, przy nim dwa-trzy domki i znów pustka.

Reklama

Po lewej tylko pola Kaczmarków, do których chodziliśmy kiedyś, jeszcze w latach osiemdziesiątych, po mleko. Kwadrat ówczesnej szkoły "szóstki" stojący pośród wielkiej pustki... I dopiero dom ś.p. pana Puternickiego jako wyznacznik jakiej-takiej cywilizacji; podobno kiedyś to właśnie tam zaczynał się Sochaczew, granica jest nadal wyraźnie wyczuwalna.

Staszica obsadzona potężnymi drzewami, a więc nieustannie lekko zaśmiecona, przykryta warstewką szeleszczących pod nogami liści. Powybijany, nierówny chodnik z płyt; po prawej stronie żółty, spawany z prętów płot starego Szpitala i wciśnięty w niego kiosk - w dziewięciu przypadkach na dziesięć zamknięty.

Reklama

Dalej dom dziadków na Staszica, kawałek zanim zaczyna się "miasto" - są już sklepy, zieleniak i wypożyczalnia kaset u Dobrowolskich, po lewej tzw. "U Marty", w którym można było dostać mrożone snickersy - hit lata A.D. 1993. Dalej szkoła "czwórka" z jej kuriozalnego kształtu oknami.... chyba wtedy nie było już transparentu "Chcemy żyć i pracować w pokoju", ale napis wgryzł mi się w pamięć i na zawsze już tam zostanie.

Kawałek dalej przystanek, przed nim schowany w zieleni Krzyż i domek Sióstr po prawej, naprzeciwko kolejny kiosk i tablica ogłoszeń. Szare, jednakowe bloki, apteka na dole... Kolejny zieleniak, niedługo dalej siedziba Straży i wygnieciony we wzory opon asfalt.

Reklama

Plac Kościuszki zmienił się nie do poznania od tamtej pory - wtedy to była ogromna, pusta przestrzeń, wyłożona nierówną, sześciokątną kostką. Na niej kilka taksówek, jakieś absurdalne, losowe krzewy i świerki na rabatach. Zajeżdżające pod przystanek pod Okrąglakiem pekaesy, kościół jeszcze w oryginalnej bryle, z której byłby dumny sam LeCorbusier... Wybaczcie, muszę to napisać: nie podoba mi się po przebudowie. Nie mogę się przyzwyczaić. Wtedy był dziwny i brzydki, tak, ale - ale miał swój niepowtarzalny styl. 

I dalej... dalej wstyd się przyznać, ale wspomnienia się mieszają, rwą. Pamiętam park przy Ruinach i szalet miejski, a potem jakoś wszystko się zlewa w jedno, tylko mur Cmentarza zawsze na miejscu. Może dlatego, że to już nie był "mój" rewir? W końcu wychowałem się na osi ulicy Staszica, potem pociągniętej w kierunku Trojanowa. Tam był i na zawsze już będzie mój dom, moja okolica. Tam zostawiłem dzieciństwo i najlepsze lata życia.

Reklama

A wy? Jak wy wspominacie drogę do szkoły, co pamiętacie z najlepszych lat? Napiszcie! Ciekawie będzie poskładać z kawałków to niegdysiejsze, już nieistniejące Miasto.

Nasze Miasto.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Szczawiu 2016-04-06 12:46:05

    robroy, Tubylec osobiście widziałem jak wziął igłę czy tam szpilkę w jedną rękę w drugą prezerwatywę z napisem EROS OL-EX i ze słowami na ustach "Niech się dzieci rodzą" po prostu ją przebił. Być może wtedy powstała legenda o Lewym przebijającym kondomy. Od tzw. Głupiego Jasia dostałem kiedyś podbródkowy :) Pamiętam jeszcze kolejkę wąskotorową do której wskakiwało się po drodze zaraz za stacją Sochaczew-Miasto i wyskakiwało mniej więcej koło Merkurego gdyż wtedy właśnie prawie doganiał nas konduktor :D Chodził ktoś z Was "na murek" przy Muszli koncertowej? Metale, punki i uczniowie Ogólniaka na pewno :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Tubylec 2016-04-06 09:01:52

    Robroy no tak słyszałem o panu Lewandowskim ale osobiście nie widziałem. Widziałem natomiast kupując coś w jego kiosku jak jadł pajdę chleba ze smalcem i skwarkami i popijał bimbrem ze szklanki (znam ten zapach). Ale wspominam ten kiosk i jego lokatora z wielkim sentymentem.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    robroy 2016-04-05 19:27:50

    dopisek -@Tubylec- nie wiem czy "Głupi Jasio" który próbował obcałowywać dziewczyny,żyje,teraz mi go przypomniałeś ? niegroźny maniak ,podawałem mu zawsze rękę i dawałem papierosa, jak ten czas *** ! ech...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama