Reklama

Wykolejenie, które nie powinno dziwić

Dzisiaj doszło do wykolejenia pociągu towarowego, które nie powinno dziwić. Tory, które prowadzą na Sochaczewską bocznicę, mają już swoje lata, a ostatnio są dość intensywnie eksploatowane, bo rozładunek trwa tam niemal całą dobę.


Swojego czasu lokalni kolejarze opowiadali anegdotę, jak to się kieruje pociągiem na trasie Łowicz – Skierniewice. Szkolenia i doświadczenie miały być czymś absolutnie nieprzydatnym, bo jedyny sposób, w jaki można było wpłynąć na kierunek jazdy pociągu, to „Zdrowaś Maryjo, łaski pełna…”. Od tamtej chwili na trasie Łowicz – Skierniewice trochę się zmieniło, ale niestety zmiany nie objęły całej kolei.


„Szyny były złe, a podwozie też było złe”
Patrząc na tory, które wykolejony skład miał pod osiami, to nie ma się co dziwić, że wylądował w rowie. Zamiast podkładów mamy głównie ziemię i chwasty. Nie wiadomo, czy szyny trzymają się jeszcze podkładów, czy może swobodnie leżą sobie w ziemi. Jeżeli te szyny umieszczone są na podkładach drewnianych, to może już ich tam dawno nie być. Ziemia ma to do siebie, że szybko wpływa na rozkład materii organicznej, ale kolejarze często o tym zapominają.

Reklama


Polska duma na naszych torach
Lokomotywa, która ciągnęła pechowy skład, to duma polskiej inżynierii – Dragon. Jeszcze niedawno był prezentowany na wszystkich targach branżowych w Europie, a teraz nabałaganił w Sochaczewie. Ta wersja jest wyposażona w moduł Dual Power, co zapewnia jej napęd spalinowy i elektryczny. Jest wymarzone rozwiązanie dla takiej sytuacji, jak ta – nie trzeba angażować spalinowozu, tylko wagony można przewieźć przez pół Polski pod trakcją, a potem przerzucić się na silnik spalinowy i manewrować na niezelektryfikowanej bocznicy.


Maszynista lekko dodał gazu
Sama jednostka waży prawie 120 ton, a do tego może pociągnąć na haku 4500 ton! Takie osiągi gwarantują, że pod maską ma coś więcej niż zwykły diesel. Maszynista nieco przyspieszył, bestia zerwała się do lotu i wykolejenie gotowe. Nie ma co tu winić kierującego, bo zapewne nie przekroczył nawet dopuszczalnej prędkości. Nasze szyny i drogi po prostu już takie są, że na niektórych bocznych drogach można stracić zawieszenie. Największą stratą dla naszego regionu byłoby zaprzestanie wyładunku na Sochaczewskiej bocznicy, bo dobrze to wróżyło na przyszłość.

Reklama


Więcej zdjęć TUTAJ

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jacek-fink-fino 2016-12-05 22:40:01

    Ciekawie lekko napisane. Zaś dla autora drobna podpowiedź. Tam stosowano przytwierdzenia szyn typu MZiKT czyli Matka Ziemia i Kepy Trawy :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    123patrzy 2016-12-05 17:19:49

    A czy ja napisałem, że jest inaczej? Nie wiem, skąd opinia o moim dyletanctwie.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    robbo2k 2016-12-05 12:13:31

    Gdyby autor nie był dyletantem to by wiedział iz to JEST LOKOMOTYWA ELEKTRYCZNA o mocy 5MW Wyposażona jest za to w MALUTKI silnik Diesla o mocy 500kW tylko na potrzeby manewrów. Czasami do Sochaczewa zawija Class 66 ta ma owszem silniczek ponad 3200KM :) 12 cylindrowy 139 litrów pojemności

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości