Zarząd Koła PZW Sochaczew - Miasto interweniuje w sprawie Zalewu w Boryszewie. Według relacji wędkarzy na tafli wody obserwuje się pyły, które powodują śnięcie ryb oraz podrażnienia dróg oddechowych osób znajdujących się w pobliżu zbiornika. To nie pierwsza interwencja sochaczewskich wędkarzy, którym los boryszewskiego zalewu jest szczególnie bliski.
Koło PZW Sochaczew Miasto wystosowało pismo, które trafiło do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, firmy Biopellets Sp. z o.o., PZW Skierniewice. Jak informują na swoim fanpage:
W związku z systematycznymi zanieczyszczeniami Zbiornika Boryszew przez firmę Biopellets Sp.zoo. Zarząd koła skierował pismo bezpośrednio do Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska w Warszawie prosząc o interwencję. Mamy nadzieję, że wreszcie ktoś zainteresuje się trucicielem.
Treść pisma, które wystosowali wędkarze:
Zarząd Koła PZW Sochaczew Miasto zwraca się z prośbą do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska o interwencję w sprawie systematycznego zanieczyszczania Zbiornika Boryszewskiego w Kozłowie Biskupim dzierżawionym i użytkowanym przez przez nasze koło jako zbiornik wędkarsko - rekreacyjny. Zanieczyszczenia dokonuje systematycznie firma Biopellets Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie posiadająca zakład produkcyjny w Sochaczewie oddalony o ok. 70-100 metrów od lustra wody, pyłami produkcyjnymi.
ReklamaPyły te osiadają na wodzie tworząc kożuch, pod którym tworzy się obszar beztlenowy, który negatywnie wpływa na rybostan zbiornika w postaci śnięcia ryb. Wędkarze łowiący ryby od strony zakładu skarżą się na pyły drażniące górne drogi oddechowe. Prowadziliśmy rozmowy z dyrekcją sochaczewskiego zakładu, które na chwilę poprawiały sytuację, ale po kilku dniach ponownie pojawiały się pyły na wodzie.
Interweniowaliśmy w WIOŚ delegatura w Płocku, co przyniosło na pewien okres poprawę sytuacji. Gwarantowano nam, że nowe maszyny i nowa technologia wyeliminuje ich uciążliwość. Pomimo zapewnień zakładu przy wiatrach zachodnich i południowych pyły osadzają się na trawie i wodzie. Mimo wszelkich naszych starań, próśb i wniosków nie jesteśmy już w stanie sami nic więcej zrobić, dlatego prosimy Państwa o interwencję.
Reklama
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Polska ochrona srodowiska *** mac
Zalew powinien być dla ludzi a nie dla wędkarzy. Wtedy było czysto i miło
przecież to wina Tuska hahahahahahah
do pislandczyk.ty baranie
Zosia głupia kozo
ha ha ha i im nic nie mogą zrobić! a człowiek złapie 3 karpie to Ci mandat wlepią i sprawę w sądzie masz za kłusownictwo! lub nie wymiarową rybę to masz nawalone w papierach że kłusownik! szukając pracy gdzie potrzeba nie karalność to Cie to eliminuje! A oni wytrują ryby z zalewu na które płacimy My wędkarze ( z opłat za kartę wędkarską) i obejdzie się bez konsekwencji bo ktoś posmaruje łapki i sprawa ucichnie a zalew za marnie i nawet żab nie będzie !
skoro łamiesz regulamin amatorskiego połowu ryb to nie jesteś wędkarz tylko kłusownik i się lepiej nie odzywaj
Napisałem nie o sobie tylko ogólnie. Wędkarzem jestem od 20 lat, znaczy od wyrobienia karty. Przytoczyłem tylko jakie są kary za wymienione rzeczy co nie znaczy że ja tak robię. Aczkolwiek w sumie to wisi mi zalew bo karty na okręg skierniewicki nie opłacam od kilku ładnych lat tylko mazowiecki okręg. Ale ciekaw jestem jakie kary poniesie firma zatruwajaca zalew, mieszkam blisko czasem tam bywam na rekonesans i też widzę co się dzieje....
Chciałbym nadmienić że to tereny przemysłowe a tzw zalew boryszewski to nic innego jak wyrobisko po wydobyciu gliny przez starą cegielnię.
No ok ale dzierżawcom jest Koło Sochaczew, który zarybia za pieniądze członków a firma na energomontazu zatruwa wodę i ryby. Firma ma w nosie czyjes rybki liczy się kasa a reszta to nie ważne
Polska ochrona srodowiska *** mac
Zalew powinien być dla ludzi a nie dla wędkarzy. Wtedy było czysto i miło
przecież to wina Tuska hahahahahahah