W filii Szkoły Podstawowej nr 2 (dawnym ZDK-u) odbyło się spotkanie władz miasta i powiatu z członkami „Stowarzyszenia Mieszkańców Boryszewa i Zatorza”. Ponad dwugodzinne spotkanie poświęcono problemom, z jakimi borykają się właściciele domów stojących blisko budowanej trasy obwodowej. Mówiono o hałasie, niszczeniu dróg osiedlowych, zagrożeniach, jakie pojawią się po oddaniu trasy do użytku. Mieszkańcy skarżyli się, że drogi dojazdowe do posesji są wykorzystywane przez ciężki sprzęt i przez to niszczone. Prace budowlane prowadzi się w godzinach nocnych, nie przerywa ich nawet po zapadnięciu zmroku. Członkowie Stowarzyszenia domagają się od miasta, by dokonało korekty planu zagospodarowania przestrzennego obwodnicy, co pozwoli im ubiegać się o odszkodowania za obniżenie wartości ich działek, lub wykup nieruchomości przez inwestora. Przedstawiciele powiatu tłumaczyli, że strefę ograniczonego użytkowania można wprowadzić, ale dopiero po zbadaniu rzeczywistego wpływu obwodnicy na okoliczne domy. Dziś nie sposób jasno ocenić, jaki będzie poziom hałasu i emisji spalin w pobliżu trasy. Mieszkańcy Boryszewa deklarowali, że nie chcą wstrzymywać budowy trasy, bo nie mają już na to wpływu. Prosili także, by władze miasta i powiatu częściej spotykały się z działaczami Stowarzyszenia. Obecni na spotkaniu burmistrzowie Bogumił Czubacki i Jerzy Żelichowski zadeklarowali, że władze miasta odpowiedzą na każde zaproszenie Stowarzyszenia i będą je wspierać w staraniach o ewentualne odszkodowania.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze